Reklama

47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Reklama

Gdynia 2022: Piotr Trojan z nagrodą za najlepszą rolę męską

Piotr Trojan podczas 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni został wyróżniony nagrodą za najlepszą rolę męską za występ w filmie "Johnny". Wcielił się w nim w młodego recydywistę Patryka Galewskiego. W wywiadzie zdradził, że przygotowując się do roli, podjął pracę w hospicjum jako wolontariusz.

Piotr Trojan podczas 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni został wyróżniony nagrodą za najlepszą rolę męską za występ w filmie "Johnny". Wcielił się w nim w młodego recydywistę Patryka Galewskiego. W wywiadzie zdradził, że przygotowując się do roli, podjął pracę w hospicjum jako wolontariusz.
Piotr Trojan /Lukasz Dejnarowicz /Agencja FORUM

"The Silent TwinsAgnieszki Smoczyńskiej otrzymały Złote Lwy - najważniejszą nagrodę Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Srebrnymi Lwami nagrodzono "FilipaMichała Kwiecińskiego. Najlepszymi aktorami imprezy okazali się Dorota Pomykała ("Kobieta na dachu") i Piotr Trojan ("Johnny"). 

Reklama

Piotr Trojan z nagrodą za najlepszą rolę męską

Piotr Trojan został wyróżniony nagrodą za najlepszą rolę męską za występ w filmie "Johnny". Wcielił się w nim w młodego recydywistę Patryka Galewskiego. Ze sceny podziękował reżyserowi i nie tylko.

"Na koniec chciałem podziękować sobie, bo jestem z siebie bardzo dumny" - nietypowo zakończył wystąpienie Trojan.

"To jest prawdziwa historia Patryka Galewskiego, który trafił do hospicjum księdza Jana Kaczkowskiego. Nagle ma kontakt z tym, z czym ja też miałem kontakt, przygotowując się do roli, czyli pracą w hospicjum jako wolontariusz. Zderzenie tych dwóch bohaterów, bo zarówno ksiądz Kaczkowski i Patryk Galewski to są Kaszubi, to jest mocny charakter, powoduje mnóstwo konfliktów między nimi. To jest bardzo ciekawe i to wspaniały rollercoaster, bo są oni tak naprawdę bardzo zabawni" - powiedział Piotr Trojan w rozmowie z nami.

Aktor zauważył, że film z pewnością poruszy serca widzów. 

"W tym wszystkim bardzo ważny temat, o jakim my w Polsce nie za bardzo rozmawiamy, wstydzimy się, nie mamy słownictwa, żeby o tym mówić. Wiem od dziennikarzy, którzy widzieli film, że działa, jest bardzo potrzebny. Z jednej strony się strasznie śmiali, a z drugiej potrzebowali chusteczek, żeby wycierać łzy".

"Johnny" podbił serca publiczności

Film "Johnny" w reżyserii Daniela Jaroszka podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni został wyróżniony Nagrodą Publiczności.

"Johnny" to historia spotkania dwóch światów - założyciela hospicjum w Pucku ks. Jana Kaczkowskiego (w tej roli Dawid Ogrodnik) i młodego recydywisty Patryka Galewskiego (Piotr Trojan), który za włamanie do mieszkania otrzymuje karę ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Kiedy chłopak po raz pierwszy pojawia się w hospicjum, nie wie, jakie obowiązki mógłby pełnić. Nic nie wskazuje na to, że będzie stawiał się w tym miejscu regularnie w stanie trzeźwości. Ks. Kaczkowski daje mu jednak szansę. 

Dzięki wyjątkowemu podejściu do ludzi z problemami, uczy Patryka odpowiedzialności, empatii i nawiązywania prawdziwych relacji z ludźmi. Zachęca go do rozwijania kulinarnych zainteresowań i podjęcia stałej pracy. W międzyczasie okazuje się, że duchowny cierpi na glejaka mózgu i ma przed sobą maksymalnie kilka miesięcy życia. 

Za scenariusz filmu odpowiada Maciej Kraszewski, który wydał również książkę "Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim", poświęconą przyjaźni duchownego z Galewskim. Jak podkreślił w Gdyni podczas konferencji prasowej, w życiorysie ks. Kaczkowskiego szukał najbardziej kontrastowej historii. 

"Jana znałem, więc wiedziałem, jak wygląda jego dzieło. Uznałem, że nie będę skupiać się na historii budowy hospicjum. Bardziej interesowała mnie mechanika dobra, zbliżanie się do niego, co znakomicie zrobili aktorzy, reżyser i autor zdjęć (...). Jan był intelektualistą, doktorem bioetyki, ale potrafił znajdować mosty. Świetnie porozumiał się z Patrykiem. Na tym polegała jego moc. 'Johnny' to film o zwycięstwie życia - nawet limitowanego tzw. 'wyrokiem', czyli badaniem rezonansu. Jan w ciągu tych kilku lat - nie wiedząc, jak będzie funkcjonował - zrobił więcej dobrego niż większość ludzi przez całe życie. Można? Można. W Patryka nikt nie wierzył. Łącznie z instytucjami, z najbliższymi. Dał radę? Dał radę. Temu chcieliśmy się przyjrzeć" - powiedział.

W obsadzie "Johnny’ego" znaleźli się również m.in. Marta Stalmierska, Maria Pakulnis i Witold Dębicki. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Piotr Trojan | Gdynia 2022 | Johnny (2022)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL