Berlinale 2012
Reklama

18 filmów powalczy o Złotego Niedźwiedzia

Osiemnaście filmów powalczy o statuetkę Złotego Niedźwiedzia na 62. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie - poinformował dyrektor Berlinale, Dieter Kosslick. Polskich akcentów zabraknie w konkursie głównym, ale pojawią się w innych sekcjach.

Festiwal rozpocznie się 9 lutego i potrwa dziesięć dni. Z ponad 6 tys. filmów zgłoszonych na festiwal, do programu wybrano 395 obrazów. W głównym programie pokazane zostaną 23 produkcje, w tym pięć poza konkurencją. 19 tytułów będzie mieć w Berlinie swoje światowe premiery.

Według Kosslicka wiodący motyw tegorocznego Berlinale to "różnego rodzaju przełomy" - zarówno w dziejach państw i społeczeństw, jak i przełomy osobiste. Na festiwalu pokazane zostaną m.in. filmy dokumentalne na temat zeszłorocznej "arabskiej wiosny" oraz katastrofy w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima.

Reklama

O Złotego Niedźwiedzia walczyć będzie m.in. kanadyjski obraz "Rebelle" w reż. Kima Nguyena, którego akcja rozgrywa się w Kongu i opowiada o losach dziewczynki wcielonej do wojska. Z kolei węgierski reżyser Benedek Fliegauf w filmie "Just The Wind" porusza temat rasistowskich ataków na Romów na Węgrzech.

Główny program festiwalu otworzy francuski obraz "Les adieux a la Reine" w reżyserii Benoit Jacquota, który opowiada o pierwszych godzinach rewolucji francuskiej w 1789 r. - ale z perspektywy Wersalu i królowej Marii Antoniny (Diane Kruger). Poza konkurencją pokazany zostanie m.in. amerykański film Stephena Daldry'ego pt. "Strasznie głośno, niesamowicie blisko" z Sandrą Bullock i Tomem Hanksem w rolach głównych.

"Niestety w konkursie nie mamy nic z Polski, ale jestem dobrej myśli, że niedługo polskie filmy znów znajdą się w programie konkursowym. Polska jeszcze nie zginęła" - powiedział Kosslick dziennikarzom.

Dodał, że ważnym polskim akcentem będzie najnowszy film Małgorzaty Szumowskiej - "Sponsoring" z francuską aktorką Juliette Binoche. Obraz ten otworzy sekcję "Panorama Special" w drugim dniu festiwalu. Opowiada on historię dziennikarki Anny (Binoche), która przygotowuje artykuł na temat prostytucji wśród studentek. W trakcie pracy poznaje dwie sprzedające swoje ciała dziewczyny, Charlotte (Anais Demoustier) i Alicję (Joanna Kulig).

Zdaniem dyrektora sekcji "Panorama" Wielanda Specka Szumowska prezentuje w swoim filmie "własne, by nie powiedzieć radykalne kobiece spojrzenie". "Charakterystyczna jest całkowita nieobecność męskiego punktu widzenia, który zazwyczaj w kinie przeważa - powiedział PAP Speck. - Film Szumowskiej wywoła zapewne wiele dyskusji - również u nas".

"Sponsoring" jest wspólną produkcją Polski, Francji i Niemiec. Był współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Drugi polski akcent na tegorocznym Berlinale to film "Sekret" w reżyserii Przemysława Wojcieszka. Zostanie on pokazany w ramach sekcji Forum. "Wojcieszek to jeden z najbardziej interesujących młodych talentów w Polsce, który po prostu robi filmy nieco inaczej i próbuje trochę prowokować" - powiedział dyrektor festiwalowej sekcji Forum Christoph Terhechte. Przypomniał, że w zeszłym roku na Berlinale pokazano film Wojcieszka "Made In Poland".

"Bohaterami najnowszego filmu są młody homoseksualista i młoda Żydówka - już to może wzbudzać emocje w konserwatywnej i katolickiej Polsce. Oboje jadą na wieś, by odwiedzić dziadka młodego mężczyzny. Ten jest rozdarty między miłością a nieufnością do starego człowieka, który w czasie wojny prawdopodobnie wydał ukrywającego się Żyda. Film ukazuje konflikt pokoleń, ale też konflikt wewnętrzny, konflikt z samym sobą o własną tożsamość" - dodał Terhechte.

W tym roku na festiwal do Berlina ponownie przyjedzie wiele gwiazd światowego kina, w tym amerykańska aktorka Meryl Streep, która odbierze Nagrodę Honorową za dorobek życia. Na czerwonym dywanie pojawią się też Angelina Jolie, która zaprezentuje swój reżyserski debiut "In The Land Of Blood And Honey", Uma Thurman, Keanu Reeves, Isabelle Huppert, Robert Pattinson czy Shah Rukh Khan.

Jury festiwalu przewodniczyć będzie w tym roku brytyjski reżyser Mike Leigh.

Zobacz nasz raport specjalny Berlinale 2012!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: +18 | 18+
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy