Po latach spadku oglądalności transmisja rozdania najważniejszych nagród amerykańskiej kinematografii zanotowała w 2019 roku spory skok w liczbie widzów.
Rami Malek, Olivia Colman, Regina King i Mahershala Ali, zwycięzcy Oscara w kategoriach aktorskichSteve GranitzGetty Images
Oscarowa ceremonia zgromadziła przed telewizorami 29,6 widzów. Daje to o 3,1 miliona więcej niż w zeszłym roku.
Akademia od czasu poprzedniej gali czyniła starania, by zwiększyć oglądalność. Przełożyło się to na szereg wizerunkowych wpadek: od ogłoszenia kategorii filmu popularnego przez pomysł wręczenia kilku statuetek podczas przerwy na reklamy. Po krytyce ze strony środowiska filmowego wycofano się z każdego z nich.
Najlepszy aktor drugoplanowy: Mahershala Ali - "Green Book"Frazer HarissonGetty Images
Najlepszy aktor pierwszoplanowy: Rami Malek - "Bohemian Rhapsody"Frazer HarissonGetty Images
Rami Malek, Olivia Colman, Regina King i Mahershala Ali - najlepsi aktorzyFrazer HarissonGetty Images
Olivia Colman, Mahershala Ali i Regina KingFrazer HarissonGetty Images
Najlepszy film: "Green Book", reżyser Peter Farrelly z OscaremFrazer HarissonGetty Images
Najlepsza aktorka drugoplanowa: Regina King - "Gdyby ulica Beale umiała mówić"Frazer HarissonGetty Images
Spike Lee z Oscarem za scenariusz filmu "Czarne bractwo. BlacKkKlansman" i najlepszy aktor drugoplanowy Mahershala AliFrazer HarissonGetty Images
Andrew Wyatt, Anthony Rossomando, Lady Gaga i Mark Ronson z Oscarem za najlepszą piosenkęSteve GranitzGetty Images
Najlepsza reżyseria, zdjęcia i film nieanglojęzyczny - Alfonso Cuaron z trzema oscara za "Romę"Frazer HarissonGetty Images
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa: Olivia Colman - "Faworyta"Frazer HarissonGetty Images
Decydujący wpływ na oglądalność miały zapewne liczne nominacje dla popularnych filmów - między innymi "Czarnej Pantery" oraz "Bohemian Rhapsody" - oraz obecność wielu gwiazd z Lady Gagą na czele.
Paradoksalnie pomocny w uzyskaniu dobrego wyniku mógł być także brak prowadzącego. Bez otwierającego monologu oraz okazjonalnych skeczy gala była krótsza, a przejścia między kolejnymi kategoriami płynniejsze.
Nie można jednak powiedzieć, by producenci Oscarów byli w pełni zadowoleni. Mimo ponad trzech milionów widzów na plusie, tegoroczna gala miała drugą najmniejszą oglądalność w całej historii rozdania nagród. Gorsza pod tym względem była tylko zeszłoroczna ceremonia.
Borys Szyc na oscarowej gali.PAP/EPA
Łukasz Żal, operator "zimnej wojny", po raz drugi musiał obejść się smakiem - wcześniej za zdjęcia do "Idy". Do trzech razy sztuka?PAP/EPA
Aktor przyznał, że kilka osób pomyliło go z... Pawłem Pawlikowskim.PAP/EPA
Tomasz Kot z żoną na czerwonym dywanie.PAP/EPA
"Alfonso Cuaron zrobił świetny film i wciąż jest moim kumplem" - podkreślił Pawlikowski. Komentując, dlaczego "Roma" nie otrzymała Oscara za najlepszy film, powiedział: "Tego nie wiem i wydaje mi się to dość tajemnicze.'Roma' była tak naukowo ustawiona przez Netflix, żeby wszystko powygrywała. Może to był jakiś protest?". MARK RALSTONEast News
Było tak, jak się spodziewaliśmy. Nic nas nie zaskoczyło - powiedział dziennikarzom Paweł Pawlikowski, reżyser nominowanej w trzech kategoriach "Zimnej wojny" po zakończeniu oscarowej gali. Aktorowi towarzyszyła na gali Małgorzata Bela. MARK RALSTONEast News
Pawlikowski zaznaczył, że wraz z końcem gali oscarowej odczuł ulgę. "To już strasznie długo trwało, a dramaturgia kolejnych nagród filmowych kulminuje się Oscarami. Teraz już jest koniec, pustka, zamęt w głowie, wakacje. I trzeba się znowu zakochać w kinie, bo po tym wszystkim można się odkochać" - podsumował polski reżyser.East News
"Czułem, że w tych nagrodach jest dużo logistyki, strategii korporacyjnej. Z jednej strony rolę odegrały reklamy, z drugiej - poprawność polityczna. Wszystko było przewidywalne" - stwierdził twórca.Todd Williamson/REX/ShutterstockEast News
Na pytanie, czy zdjęcia Alfonso Cuarona okazały się lepsze w konkurencji z tymi autorstwa Łukasza Żala, reżyser odpowiedział: "Były inne. Trudno porównać gruszkę z pomarańczą. Po prostu bardziej się spodobały członkom Akademii (...). Nie mam z tym problemu".Todd Williamson/REX/ShutterstockEast News