Laureat Oscara za efekty specjalne tuż po ceremonii trafił na stół operacyjny
Oprac.: Tomasz Bielenia
Eric Saindon, świeżo upieczony zdobywca Oscara za efekty specjalne do filmu "Avatar. Istota wody", zaraz po ceremonii trafił do szpitala. Tam był natychmiast operowany. Jak się okazało, miał pęknięte jelito. Teraz jest na oddziale intensywnej terapii. Wiadomo jednak, że 53-latek wraca do sił, a jego stan jest stabilny.
Eric Saindon Richard Harbaugh/A.M.P.A.S.Getty Images
Zdarzyło się, że na oscarową galę przychodziły gwiazdy tuż po zabiegach medycyny estetycznej lub cierpiące z powodu tak trywialnych dolegliwości jak przeziębienie. Przypadek Erica Saindona mógł jednak zakończyć się dramatycznie.
Eric Saindon: Z oscarowej gali do szpitala
Spec od efektów specjalnych w dniu rozdania Oscarów uskarżał się bowiem na ból brzucha od rana. Dlatego jeszcze przed ceremonią odwiedził szpital w Beverly Hills. Tam poddany został testowi na zapalenie wyrostka robaczkowego i kamienie nerkowe. W obu przypadkach wynik był negatywny, więc zaopatrzony w silne środki przeciwbólowe, Eric Saindon zdecydował, że weźmie udział w imprezie oscarowej.
Wspólnie z Joe Letterim, Richardem Banehamem i Danielem Barrettem odebrał statuetkę za efekty specjalne do filmu "Avatar. Istota wody". Po gali Saindon wybrał się jeszcze na konferencję prasową, skąd już jednak został zawieziony do szpitala limuzyną. Tam lekarze stwierdzili u niego pęknięcie jelita cienkiego i szybko trafił na stół operacyjny. Teraz dochodzi do siebie na oddziale intensywnej terapii. Rzecznik firmy, w której pracuje Saindon, powiedział serwisowi Entertainment Tonight, że jego stan jest stabilny.
Oscary 2023 za nami. Zobacz ciekawe momenty galiAMPAS/AFPAFP
Matka filmowca przekazała z kolei telewizji NBC, że jej syn będzie mógł wrócić do swojego domu w Nowej Zelandii dopiero za około miesiąc.
Nim Saindon zdobył Oscara, był dwukrotnie nominowany do tej nagrody. Za pierwszym razem za "Hobbita: Niezwykłą podróż" (2013), a za drugim za "Hobbita: Pustkowie Smauga" (2014). Pracował też m.in. przy "King Kongu" i "Władcy Pierścieni".
Laureatki Oscara Halle Berry i Jessica Chastain przedstawiły nominowanych w kategorii "najlepszy aktor". Oscar powędrował do Brendana Frasera za rolę w filmie "Wieloryb"..Rodin EckenrothGetty Images
Michelle Yeoh dostała Oscara w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa za występ w filmie "Wszystko wszędzie naraz". Jest pierwszą azjatycką aktorką, która tego dokonała we wspomnianej kategorii.Arturo HolmesGetty Images
Laureaci nagród aktorskich: Ke Huy Quan, Michelle Yeoh, Brendan Fraser, Jamie Lee CurtisRodin EckenrothGetty Images
Film "Wszystko wszędzie naraz" Daniela Scheinerta i Daniela Kwana okazał się największym wygranym tegorocznych Oscarów, zdobywając aż siedem statuetek, w tym dla najlepszego filmu.Myung J. Chun / Los Angeles TimesGetty Images
Oscar za najlepszą piosenkę powędrował do MM. Keeravaaniego i Chandrabose - autorów piosenki "Naatu Naatu" z filmu "RRR". To pierwszy Oscar w historii dla piosenki z bollywoodzkiego filmu.Arturo HolmesGetty Images
Niespodzianka w kategorii "najlepszy scenariusz adaptowany"! Oscar trafił do rąk Sarah Polley, autorki filmu "Women Talking", która podziękowała Akademii za docenienie kobiecej perspektywy. "Nie tylko mówią, ale też słuchają" - powiedziała, nawiązując do tytułu swojego filmu.
Salma Hayek i Antonio Banderas zaprezentowali nominowanych w kategorii "najlepszy film zagraniczny". Zgodnie z przewidywaniami Oscar powędrował do twórców filmu "Na Zachodzie bez zmian". Wśród pokonanych znalazł się polski kandydat: "IO" Jerzego Skolimowskiego.
Statuetka w kategorii najlepsza scenografia i dekoracja wnętrz powędrowała do twórców "Na Zachodzie bez zmian": Christian M. Goldberk (scenografia) i Ernestine Hipper (dekoracja wnętrz).Mike CoppolaGetty Images
Oscar w kategorii najlepsze efekty wizualne powędrował do twórców filmu "Avatar: Istota wody": Joego Letteriego, Richarda Banehama, Erica Saindona i Daniela Barretta. "Dziękujemy Jamesowi Cameronowi, który odcisnął swoje piętno w każdej scenie tego filmu. Odpowiadamy za efekty wizualne, ale nad tym filmem pracowało 2,5 tysiąca osób" - powiedzieli laureaci.
Kolejny Oscar dla "Na Zachodzie bez zmian". Statuetka Akademii za najlepszą muzykę trafiła do Volkera Bertelmanna. Dania Maxwell / Los Angeles TimesGetty Images
Statuetka Akademii dla najlepszej krótkometrażowej animacji powędrowała do "Chłopca, kreta, lisa i konia" w reżyserii Charliego Mackesy'ego i Matthew Freuda.Rodin EckenrothGetty Images
Znamy laureatów Oscara w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument. Zostali nimi: Kartiki Gonsalves i Guneet Monga, twórcy filmu "The Elephant Whisperers".Dania Maxwell / Los Angeles TimesGetty Images
Nagrodzone statuetką BAFTA "Irlandzkie pożegnanie" Toma Berkeleya i Rossa white'a otrzymało Oscara dla najlepszego filmu krótkometrażowego. Twórców film najbardziej żywiołowo oklaskiwała ekipa filmu "Duchy Inisherin". Cała sala odśpiewała też "sto lat" obchodzącemu urodziny gwiazdorowi "Irlandzkiego pożegnania" Jamesowi Martinowi.
Oscara w kategorii najlepsze kostiumy otrzymała Ruth Carter, projektantka kostiumów do filmu "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu". "Dziękuję Akademii, że doceniła czarna superbohaterkę. (...) Jest każdą kobietą na świecie" - powiedziała laureatka, dedykując nagrodę zmarłej niedawno 101-letniiej mamie: "Chadwick, zaopiekuj się nią" - poprosiła nieżyjącego Chadwicka Bosemana, gwiazdora "Czarnej Pantery". Carter stała się pierwszą czarnoskórą kobietą w historii z dwoma Oscarami.
Oscar w kategorii najlepsza charakteryzacja powędrował do Adriena Morota, Judy Chin Anne Marie Bradley, charakteryzatorów filmu "Wieloryb", który podziękowali ze sceny m.in. Brandanowi Fraserowi, który zagrał tytułową rolę otyłego mężczyzny. Jego kostium ważył aż 130 kilogramów, a zakładanie go każdego dnia trwało 6 godzin.
Statuetka w kategorii najlepsze zdjęcia powędrowała do Jamesa Frienda, autora zdjęć do filmu "Na Zachodzie bez zmian". "Nie mam dziś urodzin, ale czuję się, jakbym miał" - powiedział laureat, całując pozłacaną statuetkę. To pierwsza statuetka dla filmu "Na Zachodzie bez zmian", który otrzymał aż dziewięć nominacji.
Oscar w kategorii najlepszy pełnometrażowy dokument powędrował do Daniel Rohera za film "Nawalny". "Dziękuję całej rodzinie Aleksieja Nawalnego. Dziękujemy za waszą odwagę" - powiedział reżyser, dedykując nagrodę przebywającemu w rosyjskim więzieniu bohaterowi filmu oraz wszystkim więźniom politycznym. 'Aleksieju, marzę o tym, kiedy będziesz wolny i kiedy nasz kraj będzie wolny. Bądź silny" - dodała żona Nawalnego. Na scenie Dolby Theater obecne były także dzieci rosyjskiego opozycjonisty.
Emily Blunt i Dwayne Johnson przedstawili nominowanych za "najlepszy animowany film pełnometrażowy". Faworytem była produkcja Netfliksa "Guilermo del Toro: Pinokio" i to właśnie do meksykańskiego twórcy trafiła pozłacana statuetka. "Chciałem podziękować Netfliksowi, który w nas wierzył przez cały czas" - zaznaczył del Toro.
Statuetka w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa powędrowała do Jamie Lee Curtis, dla której jest to pierwszy Oscar w karierze. "Wygląda, jakbym stała tu sama, ale to nieprawda" - powiedziała wyraźnie wzruszona laureatka, dziękując twórcom filmu "Wszystko wszędzie naraz". "Właśnie zdobyliśmy Oscara. Wygraliśmy go wspólnie" - podkreśliła.
Oscar w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy trafił do rąk Ke Huya Quana. To pierwsza statuetka w karierze azjatyckiego aktora, który nie potrafił powstrzymać łez wzruszenia. "Moja mama ma 84 lata i właśnie ogląda mnie w domu. Mamo, właśnie wygrałem Oscara" - powiedział Quan. Laureat Oscara podkreślił, że do USA przybył na łodzi i spędził rok w obozie dla uchodźców. "Mówią, że takie historie wydarzają się tylko w filmach. Mnie przytrafiła się naprawdę. To mój Amerykański Sen (...) Pamiętajcie, żeby wierzyć w swoje marzenia" - powiedział laureat. Rich Polk/VarietyGetty Images