Reklama

Reklama

"Wybuchowa para": O PRODUKCJI

June i Roy poznają się na lotnisku w Kansas. Trafią razem do Boston, Nowego Jorku, w Alpy, do Austrii, Hiszpanii i na Karaiby. Filmowcy kręcili w pięciu krajach, a przygotowując skomplikowane sceny kaskaderskie czuli się jak bohaterowie filmu. "Z początku nie wiedzieliśmy jak się za to wszystko zabrać, ale kiedy ruszyliśmy z miejsca nieźle nam poszło." - mówi Cathy Konrad.

Reżyser postawił na realizm i postanowił ograniczyć efekty komputerowe do minimum. "Pragnęliśmy, by widzowie czuli się jak uczestnicy zdarzeń i patrzyli na nie oczami June. Żeby poczuli się jak ona - przeciętna osoba, która przeżywa przygodę życia." - mówi Mangold.

Reklama

Mangold i Konrad podjęli współpracę z tymi, do których mieli największe zaufanie - filmowcami, z którymi kręcili "3:10 do Yumy" . Jednym z tych filmowców jest Phedon Papamichael (zdjęcia).

"Ustaliliśmy, że stawiamy na prostotę. Pragnęliśmy pokazać świat i jego piękno - bohaterowie odwiedzili spaloną Słońcem Jamajkę, gorącą Hiszpanię, ośnieżone Alpy. Chcieliśmy, by widzowie zapragnęli spełnić marzenie o podróżach." - mówi Mangold.

"Nigdy wcześniej nie pracowałem przy takim filmie. To nie jest ani typowy film akcji, ani typowa komedia romantyczna. To ciekawa, nowatorska produkcja. Uwielbiam łączyć różne gatunki i skusiła mnie wizja podróży. Dla autora zdjęć praca przy takim filmie to wyzwanie -w jednej scenie ktoś mdleje na Jamajce, za chwilę ucieka z pociągu jadącego przez Alpy." - mówi Papamichael i dodaje : "Bohaterowie ciągle są w ruchu i przeżywają przygodę życia - oby widzowie zapragnęli przeżyć swoją."

Mangold i Papamichael pragnęli, by wizualna strona filmu przyciągała i kusiła. "Kręcąc w tylu pięknych miejscach i tylu wspaniałych, pięknych ludzi chcieliśmy pokazać ich w całej krasie." - tłumaczy Papamichael i dodaje : "Obserwowanie Toma i Cameron było czystą przyjemnością. Łączy ich niezwykła chemia, aż błyszczą."

Papamichael miesiącami rozplanowywał kręcenie scen kaskaderskich, ale gdy przyszło co czego, w wielu sytuacjach postawił na spontaniczność : "Nie chcieliśmy być niewolnikami wcześniej ustalonego planu. Jim to elastyczny twórca otwarty na propozycje współpracowników i aktorów."

Papamichael wspomina, że jego ulubione scena to ta, w której June ściga się samochodem po ulicach Bostonu: "Kręciliśmy na ruchliwych ulicach i autostradach, miasto tętni życiem. Niełatwo było zrealizować te sceny i wymagało to wielu przygotowań. Na szczęście się udało."

Scenograf Andrew Menzies wspomina, że kiedy przeczytał scenariusz był zachwycony ilością wspaniałych lokalizacji : "Możliwość pracy nad takim filmem po prostu mnie zachwyciła. To dynamiczna, zachwycająca wizualnie produkcja."

Menzies postawił przede wszystkim na intensywne kolory : "Zaczęliśmy od szarości, bo takie było życie June zanim poznała Roya. Kiedy wyjechali do Europy na ekranie widać eksplozję barw. Alpy, Hiszpania - pokazanie tych miejsc to prawdziwe wyzwanie."

Mangold i Menzies podeszli do sprawy praktyczne i szukali jak najdogodniejszych lokalizacji. "Przygotowania trwało dość długo, ale kiedy kręcisz w Salzburgu czy Sewilli, gdzie nie spojrzysz znajdujesz wspaniałą lokalizację." - mówi scenograf, który blisko współpracował z Cathy Konrad. "Jim skupia się na bohaterach, a Cathy ma świetne oko i pomaga przy scenografii czy zdjęciach." - mówi.

Kostiumolog Arianne Philips kilkakrotnie współpracowała z Mangoldem i zaprojektowanie strojów dla jednych z najgorętszych gwiazd Hollywood było dla niej wyzwaniem : "Byłam zachwycona współpracą z Tomem i Cameron. Mają barwne osobowości i cudownie było wyrazić to za pomocą kostiumów. Tom to ikona kina i źródło inspiracji. Przypomina mi takich aktorów jak Steve McQueen czy Paul Newman. Pragnęłam, by wyglądał zupełnie inaczej niż w swoich wcześniejszych filmach."

Arianne dobrze pamięta pierwsze spotkanie z Tomem: "Miał mnóstwo pomysłów. Uważał, że Roy powinien być ciepła i sympatyczną postacią. Rozmawialiśmy o ciuchach znanych amerykańskich projektantów." Kostiumolog mówi, że dobór strojów dla Cameron był dla niej szalenie ważny : "June ciągle jest w biegu, przyszło jej uciekać nawet w stroju druhny. Ciuchy są elementem komediowym filmu."

Arianne tłumaczy też co ją inspirowało : "Kręciliśmy w różnych krajach. Każdy z nich ma swój charakter, który wyrażałam poprzez stroje."

"Ona snuje opowieść za pomocą ubrań i dodatków. Ma świetne oko i talent." - mówi Cathy Konrad.

Aktorzy i ekipa dużo podróżowali i czuli się przez to jak bohaterowie filmu. "Pracuję w tym zawodzie od piętnastu lat, ale nigdy wcześniej nie jeździłam w trakcie zdjęć tyle co teraz." - mówi Cameron Diaz i dodaje : "Zobaczyłam mnóstwo pięknych miejsc. Praca nad "Wybuchową parą" była ekscytująca."

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Wybuchowa para

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy