Reklama

Reklama

"Wojna żeńsko-męska": STRESZCZENIE FILMU

Komedia o kobiecie, która bierze sprawy w swoje ręce. Od teraz bohaterki polskich komedii będą się dzielić na te "przed" i "po" Basi Patryckiej.

Do tej pory bohaterki polskich komedii raczej nie uskarżały się na kłopoty finansowe i beztrosko uganiały się za męskim króliczkiem. Paplając z psiapsiółkami spędzały weekendy w SPA, a chwil szczęścia szukały w modnych klubach. Trochę nierealne, prawda? Czy naprawdę takie są dzisiejsze kobiety? Prawdziwa kobieta nie wygląda jak bohaterka "Tap Madl", miewa puste konto już w połowie miesiąca, jej mieszkanie bywa zagracone, a odbicie w lustrze każdego dnia przypomina, że swoją osiemnastkę obchodziła kilka... dziesiąt lat temu. Po pracy, zamiast mniej lub bardziej spokojnego wieczoru, czeka na nią dojrzewająca córka, która nie dość, że zadaje dorosłe pytania, to jeszcze domaga się równie dorosłych odpowiedzi. Życie prowadzi naszą bohaterkę bardzo krętymi ścieżkami, które część widzów tej komedii przyprawią o ataki śmiechu, a część - o zgorszenie.

Reklama

Taka właśnie jest Barbara Patrycka (Sonia Bohosiewicz), bohaterka "Wojny żeńsko-męskiej", najnowszej komedii Łukasza Palkowskiego. Do życia Baśki zaglądamy, kiedy nie najlepiej się u niej wiedzie. Właśnie straciła pracę, a jej romantyczna książka o "Wojnie żeńsko-męskiej" zalega na półkach księgarń przegrywając z poradnikami o zdobywaniu faceta.

Jej nastoletnia córka Julka (Maja Bohosiewicz) prowadzi bujniejsze od matki życie towarzyskie i,

co gorsza, także... erotyczne. Do tego były mąż odnosi wyjątkowe sukcesy zawodowe, wpędzając Basię w coraz większe kompleksy.

Na szczęście nie jest sama. Na życiowym zakręcie przekona się, że może liczyć na rady swoich wiernych, choć dość ekscentrycznych przyjaciół: imprezującego geja i wyrafinowanej damy, która do perfekcji opanowała sztukę życia na koszt wielbiących ją mężczyzn. Pe (Wojciech Mecwaldowski) i Beba (Grażyna Szapołowska), mimo że nie pasują do smętnego świata Basi, w szczególny sposób poradzą jej, jak wyjść z życiowych opresji.

Może na początek warto po prostu puścić hamulce, porzucić konwenanse i po raz pierwszy pożyć nie myśląc o konsekwencjach? Idąc za radą przyjaciół, Baśka po raz pierwszy zacznie żyć tak, jak zawsze chciała, a na co nigdy nie miała odwagi. Odkurzy swoje ciuchy i zarośnięte pajęczynami łóżko. Pod własną kołdrą odkryje najróżniejsze męskie typy,

zaczynając od pewnego shrekowego Ogra (Tomasz Karolak), przez prawdziwego diabła tasmańskiego (Krzysztof Stelmaszyk), kończąc na imponującym Murzynie o wielkim ... sercu.

Jeśli wizytówką kobiety są dłonie, to co jest wizytówką faceta?

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co najtrafniej określa mężczyznę? Jeśli wizytówką kobiety są dłonie, to co jest wizytówką faceta? No właśnie... Kiedy flirtując z Panem Prezesem (Tomasz Kot), Baśka otrzyma posadę felietonistki w "Wyuzdanym Magazynie Dla Pań", weźmie sprawy w swoje ręce. I to dosłownie! Jej kontrowersyjny felieton o męskich osobowościach zwielokrotni nakład podupadającego czasopisma, a z Baśki uczyni jedną z najbardziej medialnych celebrytek w kraju. Stanie się prawdziwą ekspertką w temacie: "Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o własnych facetach, ale boicie się zapytać!".

W ciągu kilku miesięcy Patrycka przejdzie metamorfozę, zmieniając nie tylko kolor włosów i obwód w pasie, ale i podejście do życia i samej siebie. Znajdzie w sobie nawet tyle odwagi, by wraz ze słynnym konferansjerem Ormelem (Krzysztof Ibisz) poprowadzić kontrowersyjny telewizyjny show, w którym namacalnie sprawdzi, na co stać typowego polskiego samca... W końcu finansowo i emocjonalnie stanie na nogach, zresztą bardzo już wtedy seksownych.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Wojna żeńsko-męska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy