Reklama

"Statek widmo": ZAGINIONE STATKI

„Historia żeglugi jest pełna opowieści o statkach takich jak Marie Celeste”

Reklama

- Morze, i ludzie którzy je przemierzają, to nieskończone źródło tajemnic i fascynacji – mówi znany producent Joel Silver, który wraz ze swym wspólnikiem z firmy Dark Castle Entertainment, Robertem Zemeckisem, jest twórcą klasycznej serii horrorów stacji HBO "Opowieści z krypty". Wyprodukował także przebojowe horrory "Dom na przeklętym wzgórzu" i "Trzynaście duchów". – W podobny sposób fascynujące są opowieści o duchach, nigdy jednak nie udało się w satysfakcjonujący sposób połączyć tych dwóch tematów. Statek widmo przemawia do mrocznej strony naszej natury, do tej części naszego jestestwa, która lubi się bać, która lubi zastrzyk adrenaliny. Ten film zaspokaja naszą ciekawość odnośnie tego, co tajemnicze i niewyjaśnione.

Fabuła filmu "Statek widmo" łączy zapierającą dech w piersiach akcję na morzu z mroczną opowieścią o duchach. Akcja toczy się na pokładzie Antonii Grazy, luksusowego statku pasażerskiego, o którym sądzono, że zaginął na morzu ponad 40 lat wcześniej. – W "Trzynastu duchach" zmieniliśmy nieco tradycyjna opowieść o nawiedzonym domu, wzmocniliśmy napięcie dzięki osadzeniu fabuły w domu wybudowanym niemal całkowicie ze szkła – wyjaśnia Silver. – W "Statku widmie" miejscem, gdzie rozgrywa się akcja, jest opuszczony liniowiec pasażerski, którego zaginięcie zgłoszono w 1962 roku. 40 lat później znajduje go załoga holownika. Widzowie nie tylko są świadkami wydarzeń, jakie dzieją się na nawiedzonym statku, doświadczają także tego samego klaustrofobicznego poczucia braku możliwości ucieczki. Są gdzieś pośrodku oceanu, skąd nie ma gdzie uciec i gdzie nie ma się jak ukryć.

Kiedy dodamy do tego jeszcze zawartość ładowni, czyli fortunę w złotych monetach, a także niepokojące wizje pasażerów i załogi statku... Otrzymujemy wybuchową mieszankę, w której swój udział mają także bohaterowie, zaślepieni wizją bogactwa.

Film "Statek widmo" zainspirowany został legendami, takimi jak ta o Marie Celeste – w filmie przedstawiono ją jako dwumasztową brygantynę, która wypłynęła z Charleston w Południowej Karolinie do Londynu. Znaleziono ją 59 dni później, opuszczoną przez załogę. Na pokładzie nie stwierdzono żadnych znaków gwałtu, ładunek był nietknięty. – "Statek widmo" to kolejna wyprawa w obszary pokazane w filmach "Dom na przeklętym wzgórzu" i "Trzynaście duchów": pokazuje wpływ chciwości na zwykłych ludzi, znajdujących się w niezwykłych okolicznościach.

- We wszystkich tych trzech filmach zgubą bohaterów jest ich pragnienie wzbogacenia się – mówi Silver. – W pewnym sensie są ofiarami napotkanego zła, ale jednocześnie to ich chciwość jest przyczyną pojawienia się zła, nadania mu mocy zniszczenia.

Kiedy załoga Arctic Warrior odkrywa wrak wspaniałego niegdyś statku Antonia Graza, wydaje im się, że wygrali fortunę w kasynie. Jeśli uda im się przeprowadzić niezbędne naprawy i doholują go do portu, staną się krezusami. Choć ich holownik płynął do Anchorage po półrocznym okresie na morzu, nie mogą przegapić takiej okazji. Zwłaszcza, gdy okaże się, że statek ma swój bezcenny sekret.

- Ta niewielka grupka ludzi odkrywa olbrzymi skarb, który całkowicie może zmienić ich życia – mówi Ron Eldard, grający postać cynicznego technika Dodge’a. – Ludzie, wystawienie na próbę tego rodzaju, pokazują swoje prawdziwe oblicze: Kim naprawdę jesteś? Co ma dla ciebie znaczenie?

Załoga holownika przekonuje się, że złoto pociąga ich nie mniej, niż kusiło pierwotnych pasażerów i załogę statku. Ale czy czeka ich ten sam koszmarny los?

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Statek widmo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje