Reklama

"Starcie Tytanów": RUSZAJĄC DO AKCJI

"Starcie Tytanów" jest pełne rozmachu, więc żeby jak najlepiej zająć się logistyczną stroną wielu walk, Leterrier poprosił o pomoc kierownika scen kaskaderskich, Paula Jenningsa.

"Starcie Tytanów" jest pełne rozmachu, więc żeby jak najlepiej zająć się logistyczną stroną wielu walk, Leterrier poprosił o pomoc kierownika scen kaskaderskich, Paula Jenningsa.

"On jest niesamowitym człowiekiem" ? mówi reżyser. "Zebrał grupę wyjątkowych kaskaderów i wymyślił wspaniały układ choreograficzny do walk. Wystarczy powiedzieć mu, że chcesz mieć potyczkę na miecze, jakiej do tej pory nie widziano, a on ją dla ciebie przygotuje".

Leterrier szybko opanował sztukę wywoływania uczucia przyjaznej rywalizacji pomiędzy swoimi aktorami, jednocześnie umożliwiając im nauczenie się podstaw potrzebnych do dobrego zagrania starć. "Zachęcałem ich do wzajemnego prześcigania się w zdobywaniu nowych umiejętności" ? mówi. "Kiedy aktorzy uczyli się walczyć mieczem, odbywał się taki milczący konkurs na najlepszego w tej sztuce. Sam był w tym świetny, tak samo jak Mads, więc rywalizacja szybko przemieniła się w rodzaj braterskiego współzawodnictwa. To było świetna zabawa".

Reklama

"Myślę, że widzowie chcą widzieć, że aktorzy są naprawdę mocno zaangażowani w to, co robią" ? mówi Worthington. "Wspaniale się bawiłem, ucząc się walki mieczem. Podobało mi się zakładanie uprzęży i skakanie na worki amortyzujące upadki.

Jednak nie tylko mężczyźni musieli dawać z siebie wszystko. Według Leterriera kobiety równie chętnie pracowały przy scenach walk. "Alexa jest jak ryba. Może wytrzymać pod wodą przez trzy minuty i zachowywać się przed kamerą zupełnie naturalnie, co rzeczywiście bardzo jej się przydało przy tym filmie.

Na planie korzystano z wielu rodzajów broni. Stworzono 1600 przedmiotów służących do walki. Miecze było robione z różnych tworzyw, w zależności od ich późniejszego wykorzystania: z brązu, żeby wyglądały imponująco; z aluminium, żeby były lekkie; z gumy, żeby były bezpieczne; a niektóre nawet z ciasta biszkoptowego, żeby łatwo się łamały.

Kierownik ds. zbrojenia, Nick Komornicki, najlepiej się bawił, przygotowując broń dla Ozala i Kucuka, braci z Turcji, którzy przyłączają się do grupy podróżników. Ozal, którego zagrał Ashraf Barhom, nosił ze sobą cztery sztylety, dmuchawkę i strzałki, procę, łuk ze strzałami oraz kamień. Aktor chciał mieć nawet więcej rynsztunku, ale to, co już miał, było i tak wystarczająco ciężkie jak na jedną osobę.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Starcie Tytanów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy