Reklama

"Scooby-Doo": KRESKÓWKA NA DUŻYM EKRANIE

Stworzenie pierwszej na świecie filmowej adaptacji animowanego psa, Scooby’ego-Doo, wymagało zastosowania komputerowych efektów specjalnych.

Reklama

- Scooby jest centralną postacią filmu, wiele wysiłku poświęciliśmy na to, by jego postać była tak dopracowana, jak tylko to możliwe. W najdrobniejszych szczegółach określiliśmy jego wygląd i zachowania – wyjaśnia kierownik zespołu efektów specjalnych, Peter Crosman. – Dzięki zastosowaniu wszelkich efektów komputerowych, mieliśmy niemal wolną rękę w nadawaniu naszemu tworowi dowolnych cech pierwowzoru rysunkowego – od wyrazu pyska do uśmiechu. Mimo tego dość nietypowego dla psa repertuaru zachowań, Scooby wciąż pozostaje dogiem i wygląda dość realistycznie.

Już na samym początku produkcji reżyser podkreślał fakt, że psia gwiazda musi wyglądać przekonująco, musi też być możliwie wierna oryginałowi. - Scooby musi chodzić i mówić, musi działać wraz z ludźmi, jednak tak naprawdę widz nie może zapomnieć, że jest to pies. Musi emanować urokiem, wdziękiem, dowcipem, jakiego spodziewamy się po Scoobym – mówi Gosnell.

Skomplikowany proces stworzenia trójwymiarowej postaci Scooby’ego rozpoczął się od określenia jego wyglądu. Chcąc zachować integralność postaci z kreskówki, a jednocześnie przenieść ją w świat trójwymiarowy, zespół Crosmana zdecydował się dokonać hybrydy cech postaci z serialu i tych, jakie widoczne są u prawdziwego doga niemieckiego. - Scooby posiada nieograniczoną możliwość wyrażania ekspresji, tak, jakby był ludzkim aktorem. Musieliśmy więc zaprojektować jego pysk w ten sposób, by uwzględnić działanie właściwych mięśni twarzy, oczu i uszu – wyjaśnia Crosman. – Firma, zajmująca się produkcją efektów wizualnych, Rhythm and Hues, stworzyła biologicznego Scooby’ego: jego kości i mięśnie, jej pracownicy opracowali wygląd oczu i uszu, określili maść, umiejscowienie plam na sierści. Ich dziełem są także cechy charakterystyczne, jak oklapnięte ucho czy charakterystyczny chód. Dopiero później nasz zespół nadał tej postaci osobowość i umożliwił jej wyrażanie uczuć za pomocą mimiki pyska.

Po stworzeniu Scooby’ego narysowano rysunkowe wersje wszystkich scen z jego udziałem. Posługując się nimi filmowcy nakręcili ujęcia teł tych scen, do których dodano punkty odniesienia, potrzebne do pracy grafikom komputerowym. Jeszcze później do ujęć wprowadzono animacje wstępne, dzięki którym ekipa pracująca nad efektami wiedziała, czy zachowanie Scooby’ego odpowiada potrzebom sceny. Po zatwierdzeniu każdego ujęcia przez filmowców, artyści komputerowi zajmowali się ostatecznym dopracowaniem wszystkich szczegółów, takich jak umiejscowienie języka, oczu, uszu, wygląd sierści, itp.

Ponieważ efekty komputerowe dodawane są już po sfilmowaniu ujęć z udziałem aktorów, ci ostatni musieli grać bez możliwości zobaczenia postaci Scooby’ego. Wspomina Sarah Michelle Gellar – Praca nad ujęciami, w których w końcowej wersji filmu znajduje się Scooby, wymagała wiele wyobraźni i doskonałej koordynacji z pozostałymi aktorami. Wszyscy bez przerwy pytaliśmy – Gdzie jest teraz Scooby? Jaka ma minę?

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Scooby-Doo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje