Reklama

"Roboty": REALIZACJA

Co by było, gdybyśmy stworzyli świat zamieszkały wyłącznie przez roboty? Jakimi prawami by się rządził? Jak by wyglądał? Jak by zachowywały się roboty?

Reklama

Te i inne podobne pytania zadali sobie reżyser Chris Wedge, prezes Blue Sky Studios, w którym powstała słynna ”Epoka lodowcowa” oraz ceniony autor i ilustrator książek dla dzieci William Joyce przed przystąpieniem do pracy nad nowym pełnometrażowym filmem animowanym.

Chris Wedge mówi: ”Punktem wyjścia dla każdego pomysłu jest zawsze sceneria, a ja pomyślałem, że mechaniczny świat to wymarzony materiał na film. Nakręcono wiele filmów fantastyczno-naukowych o robotach, ale Bill Joyce i ja chcieliśmy stworzyć coś innego: fantazyjny, barwny świat mechanicznych ludzi. Miał to być świat wykreowany w całości przez nas – zdawaliśmy sobie więc sprawę z tego, że będziemy musieli wymyślić dosłownie wszystko. Akcja naszego filmu nie toczy się w epoce lodowcowej, nie ma w nim owadów czy rybek. Nie istnieje wygodne źródło inspiracji, z którego moglibyśmy czerpać pomysły”.

William Joyce z radością podjął się wyzwania, jakim była próba wykreowania ”nowego, wspaniałego świata”. Jak mówi: ”Kiedyś zwierzyłem się jednemu z moich przyjaciół, że marzę o tym, by stworzyć cały świat. Dzięki ‘Robotom’ moje marzenie spełniło się”.

Podczas gdy Joyce pracował nad wstępnymi projektami, Wedge reżyserował ”animowane zdjęcia próbne” postaci robotów. Zanim jednak rozpoczęto realizację ”Robotów”, szef Twentieth Century Fox Animation Chris Meledandri zaproponował Wedge’owi, by wyreżyserował on animowany film o włochatym mamucie, tygrysie szablozębym i leniwcu, którego akcja toczyć się miała w czasach prehistorycznych. Filmem tym była oczywiście ”Epoka lodowcowa”, wielki przebój kasowy roku 2002 (w realizacji znajduje się ”Epoka lodowcowa 2”, która wejdzie na ekrany polskich kin 1 czerwca 2006).

Po sukcesie ”Epoki lodowcowej” Wedge i Joyce powrócili do ”Robotów”. Joyce, który objął funkcje kierownika produkcji i scenografa, szukał inspiracji na złomowiskach, w fabrykach i sklepach ze starociami, a nawet we własnej kuchni, gdzie jego uwagę zwróciły: gofrownica i maszynka do mielenia mięsa. ”Odwiedzaliśmy miejsca, w których królują maszyny” – mówi.

Wedge i współreżyser ”Robotów” Carlos Saldanha, który pełnił podobną funkcję przy ”Epoce lodowcowej”, zajęli się szczegółowym planowaniem akcji przyszłego filmu. Saldanha mówi: ”’Roboty’ są filmem dużo bardziej skomplikowanym od ‘Epoki lodowcowej’. W ‘Robotach’ nic – fabuła, postacie, tło – nie przypomina tego, co robiliśmy do tej pory. W ‘Epoce...’ mieliśmy neutralne, białe tło i trzech bohaterów, podczas gdy w ‘Robotach’ oglądamy ogromne, wielopoziomowe miasto i całe mnóstwo postaci, a każdą z nich cechuje ogromne bogactwo detali, takich jak drobinki rdzy czy odpryski farby”.

Zdaniem Chrisa Meledanrdi w ”Robotach” liczy się przede wszystkim fabuła: ”Nasz film mówi o tym, jak rodzice widzą przyszłość swoich dzieci. Dramatyczne perypetie bohaterów łagodzi wszechobecny humor. ‘Roboty’ to olśniewająca wizualnie animowana komedia zrealizowana z rozmachem, który zapiera dech w piersiach” – mówi.

Film nigdy by nie powstał, gdyby nie najnowsze zdobycze techniki animacji, wśród których było opracowane przez Blue Sky cyfrowe studio CGI Studio. Dzięki technikom takim, jak komputerowe odtwarzanie warunków optycznych metodami matematycznymi i przeliczanie trójwymiarowych faz animacji na dwuwymiarowe obrazy video, powstał filmowy świat równie realny, co prawdziwy, filmowcy mieli bowiem wrażenie, że pracują z prawdziwymi światłami na prawdziwym planie.

”Było to bardzo istotne, bo w mechanicznym świecie niemal każda powierzchnia odbija światło” – mówi współzałożyciel Blue Sky Carl Ludwig.

Koordynator efektów komputerowych Michael J. Travers dodaje: ”Nasz film cechuje tak wielkie bogactwo wizualne, że oglądając ‘Roboty’ widzowie odniosą wrażenie, że oglądają prawdziwe maszyny, pomalowane na różne kolory i noszące na sobie wyraźne ślady zużycia”.

Humor wnieśli do filmu scenarzyści, Lowell Ganz i Babaloo Mandel, którzy mają w swoim dorobku takie filmy, jak: ”Plusk”, ”Ich własna liga”, ”Sułtani westernu” czy ”Spokojnie, tatuśku”. ”Roboty” to ich debiut w filmie animowanym.

Ganz mówi: ”Świetnie się bawiliśmy szkicując więzi łączące Radka z ojcem – zwłaszcza scenę, w której nasz bohater opuszcza rodzinny dom, by z błogosławieństwem ojca podążyć za swymi marzeniami. Czerpaliśmy przy tym z osobistych doświadczeń, bo sami wyjechaliśmy z Nowego Jorku do Kalifornii, by zostać scenarzystami. Gdy Radek jedzie do Robotowic, by spełnić marzenia, świat staje przed nim otworem. Podobnie było z nami”.

Mandel dodaje: ”Nasz film to pod wieloma względami opowieść o dorastaniu. Radek musi uwierzyć w siebie i stanąć na własnych nogach. Któż z nas nie może się z nim identyfikować?”.

Dowiedz się więcej na temat: Roboty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje