Reklama

"Przeczucie": BRAK CHRONOLOGII

Największym wyzwaniem dla twórców filmu, w którym zaburzona została chronologia wydarzeń, jest zorganizowanie pracy tak, aby aktorzy mogli skoncentrować się nad swoimi rolami. Reżyser PRZECZUCIA dokładnie orientował się, na jakim etapie przemiany znajdują się postaci w danej scenie. "Sandra Bullock przestrzegała określonej logiki, według której ewoluowała psychika jej bohaterki. Widzimy np. jak kilkakrotnie budzi się w swojej sypialni. Nie kręciliśmy tych scen za jednym zamachem, bo skończyłyby nam się pomysły na urozmaicenie kolejnych ujęć. Rozplanowaliśmy pracę tak, aby móc do nich wracać później", wspomina reżyser.

Reklama

Zadanie, przed jakim stanęła Bullock, było nie do pozazdroszczenia. Aktorka musiała pogodzić pracę nad postacią, której życie wywrócono do góry nogami, z własnym uporządkowanym harmonogramem zdjęć. Pomocą służył jej precyzyjnie napisany scenariusz, a zwłaszcza sekretny pamiętnik jej postaci. Aktorka przyznaje, że nieraz otarła się o szaleństwo: "Mieliśmy bardzo napięty grafik, a ja odczuwałam kompletny chaos. Gdy powiedziałam o tym Mennanowi Yapo, on wytłumaczył, że właśnie rozgryzłam swoją postać. Pomyślałam: 'No to super'. Podobnie jak Linda starałam się znaleźć w tym jakiś porządek. Jeśli miałam dzień w dzień wcielać się w nią, musiałam rozwiązać zagadkę, która się w niej kryje - udowodnić, że w tym szaleństwie jest jakaś metoda".

Gwiazda zdaje sobie sprawę, że najskuteczniej w PRZECZUCIU przerażają sceny wewnętrznego niepokoju bohaterki: "Załamania umysłowe są fascynujące. Myślimy sobie: czy to ona oszalała, czy wszyscy dookoła. PRZECZUCIE opowiada właśnie o tym. Jeśli jednak brakowałoby w nim emocji i porządnej historii, nie wytworzyłoby się żadne napięcie. Realistyczną opowieść ogląda się z zapartym tchem. Nasz film przestraszy widzów tak, że zaczną zastanawiać się nad własnym życiem."

Wszystkim twórcom zależało na stworzeniu emocjonującego thrillera. Reżyser Mennan Yapo przyznaje: "Zawód ten wybrałem właśnie po to, aby dostarczać ludziom rozrywkę i umożliwić im identyfikowanie się z bohaterami. Thrillery są tak popularne dlatego, że opowiadają o zwykłych ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach". Z kolei producentowi Ashokowi Amritrajowi najbardziej zależy na zaskakiwaniu widza: "Uchylamy rąbka tajemnicy, potem odsłaniamy trochę więcej i jeszcze więcej... Wydaje mi się, że publiczność ma obecnie wielki apetyt na takie filmy".

Przez wieki zarejestrowano szereg relacji kobiet, które potrafiły przewidzieć przyszłość. Członkowie ekipy dzielą się własnymi wizjami, z których najciekawszą może pochwalić się Kate Nelligan: "Swojego syna widziałam na długo przed jego narodzinami. Wyglądał dokładnie tak, jak w rzeczywistości, i to w różnych momentach życia. To był tylko sen, ale chyba najpiękniejszy i najprawdziwszy, jaki kiedykolwiek mi się przyśnił".

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przeczucie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje