Reklama

"Ostatni samuraj": HISTORYCZNE MIASTO HIMEI

By pomóc ekipie i aktorom zanurzyć się w świat japońskiej tradycji, Zwick zdecydował się kręcić film w niewielkim miasteczku Himei.

Reklama

"Ostatni Samuraj" to pierwszy film realizowany w tej miejscowości, której centralną budowlą jest imponujący klasztor i świątynia Engyoji, miejsce kręcenia pierwszych scen, przedstawiających miejsce pobytu Katsumoto i jego podwładnych. Klasztor to duży kompleks eleganckich drewnianych budowli, umiejscowionych wysoko na zboczu górskim, otoczony lasem z bambusów, chińskich cisów i cyprysów. Widok klasztoru zapiera dech w piersiach.

"Klasztor Engyoji wybudowano około roku 900" - mówi Zwick. "To święte miejsce, początkowo szkolono tu mnichów, obecnie jest tu świątynia, będąca celem pielgrzymek Japończyków. Mnisi łaskawie pozwolili nam nakręcić zdjęcia budynków i ich samych. Ponieważ film stara się oddać duchowy aspekt bycia samurajem, miejsce realizacji pierwszych scen miało dla nas duże znaczenie, z pewnością nadało ton wszystkim późniejszym pracom. Nie udałoby nam się zbudować dekoracji równie przekonujących i pięknych, jak ta świątynia. W tej świątyni przeszłość czuć w każdym kawałku drewna, w zapachu, w sposobie, w jaki pada światło, w kamiennej posadzce wypolerowanej przez tysiąc lat stopami mnichów i pielgrzymów. Wydaje mi się, że ważne było, by film nabrał charakteru tego nadzwyczajnego miejsca".

"Taki bezpośredni, fizyczny kontakt z miejscem pełnym historii był pomocny dla wszystkich, którzy brali udział w realizacji filmu - zarówno Amerykanów, jak i Japończyków" - mówi Herskovitz. "Pomogło to nam zrozumieć, co próbujemy zrobić. Realizacja scen w klasztorze sprawiła ekipie pewne trudności. Ze względu na położenie kompleksu świątynnego, filmowcy i aktorzy musieli docierać na miejsce w gondoli podwieszonej na linie, kołyszącej się nad górskim krajobrazem. Jedyną alternatywą była stroma górska ścieżka".

Szczególną uwagę zwrócono na zachowanie budynków w niezmienionym stanie, bez uszkodzeń czy zmian. Kręcąc sceny w małych pomieszczeniach posługiwano się przenośnymi ścianami, za których pomocą zmniejszano duże wnętrza świątyni.

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ostatni samuraj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje