Reklama

Reklama

"Na przemiał": AUTOR

Charyzmatyczny Abu Ammar nie od razu zgodził się na obecność kamery. Przekonanie go do udziału w filmie zajęło reżyserowi Mahmoudowi al Massadowi 8 miesięcy. Udało się m.in. dlatego, że dokumentalista rozumie i zna ludzi i miasto, o którym opowiada - urodził się i wychował w Az-Zarka. Dziś żyje w Holandii, ale wciąż wraca na Bliski Wschód. Do rodzinnego miasta podróżował wielokrotnie jako reporter telewizyjny, zbierając materiały do reportaży m.in. o al Zarkawim. Pierwotnie Al Massad planował nakręcić film o Dżihadzie. - Szukałem w mieście ludzi, którzy byliby w stanie wytłumaczyć mi swój stosunek do Dżihadu - mówi dokumentalista. - Chciałem zrozumieć, dlaczego w moim mieście ekstremistyczne ruchy rodzą się z taką łatwością. Rozmawiałem z członkami rodziny al Zarkawiego, oraz ludźmi, którzy walczyli w Afganistanie oraz w Iraku. I wtedy poznałem Abu Ammara. Sąsiada mojego ojca. I wszystko się zmieniło...

Reklama

O swoim bohaterze mówi: - On jest uczciwy, bezpośredni i logiczny. Posiada prawdziwą mądrość. Rozmawialiśmy o Dżihadzie, jego powiązaniach z Koranem, o studiach islamicznych oraz przemyśleniach Ammara.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Na przemiał

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy