Reklama

"Miss Agent 2: Uzbrojona i urocza": KONIEC Z PRZEBIERANIEM

„Przeżyłam wybory miss. Koniec z przebieraniem”

Reklama

Oprócz ogromnego sukcesu jaki Gracie Hart odniosła podczas konkursu piękności, nie mówiąc już o przyjaźniach tam nawiązanych i fakcie, że występ jej na wybiegu to prawdziwy knockout, prawdą pozostaje, że początkowo musiała być do tego nakłaniana, szkolona a nawet stosowano wobec niej groźby. Teraz kiedy pięć minut sławy dobiegło końca oraz dyskomfort związany z pozowaniem na scenie w butach na wysokim obcasie lub w suknie wieczorowej należy do przeszłości, odczuwa ulgę, że może włożyć przepisowy garnitur oraz powrócić do FBI, które tak kocha oraz do wszystkiego co w tej pracy najpiękniejsze czyli: śledzenie, strzelaniny oraz włóczenie się z chłopakami. Zamierza spędzać ze swoim chłopakiem więcej czasu, co ostatnio nie zdarzało się zbyt często. Powrócić do normalności.

Sama Bullock przyznaje, „to była prawdziwa ulga móc włożyć na siebie granatowy, zapinany garnitur, ortopedyczne buty, przybierać męskie pozy i dłubać w zębach kiedy tylko naszła cię na to ochota. To prawdziwa wolność. To jedna z tych rzeczy, które podobają mi się w Gracie – ma w nosie co inni o niej myślą.”

Niestety to co ludzie myślą miało za chwilę nabrać znaczenia. To nie koniec popularności Gracie, a prawdę mówiąc to ledwie jej początek. Nawet kiedy nie jest zrobiona tłumy rozpoznają ją na ulicach co utrudnia śledzenie przestępców. W trakcie napadu na bank, interwencja policji o mało nie kończy się tragicznie kiedy jeden z podekscytowanych fanów zdradza napastnikom jej obecność. Od tego momentu Gracie uświadamia sobie, że stała się zagrożeniem dla zespołu i nie może wykonywać już swojej pracy, którą tak kocha.

Sytuacja w życiu osobistym wcale nie wygląda lepiej. Związek z jej byłym kolegą Eric’iem Matthews, o którym była przekonana, że podąża w dobrym kierunku, raptownie kończy się zanim tak naprawdę się zaczął: odwołana randka, niezręczna rozmowa telefoniczna i fatalne poczucie, że zrobiła z siebie idiotkę.

„Tylko dlatego, że nagle poczuła w życiu zupełną pustkę”, wyjaśnia Bullock, Gracie rozważa szaloną propozycję aby stać się oficjalną maskotką Biura.

Sława Gracie, która tak ją unieszczęśliwiała, ma swoje dobre strony, szefowie FBI są przeszczęśliwi. Liczba kandydatów na agentów rośnie, a lekko nadwerężony obraz Biura lśni, i to dzięki niej. Ludzie ją uwielbiają. Codziennie napływają całe torby listów, w których kobiety piszą, że odwaga Gracie zainspirowała je, że zdecydowały się na kurs samoobrony oraz postanowiły przejąć kontrolę na swoim życiem. Ponieważ Gracie nie może wykonywać swojego dawnego zawodu, jej przełożony McDonald (Ernie Hudson) sprytnie zauważa, że można by wykorzystać jej status gwiazdy i zatrudnić ją w roli rzecznika prasowego Biura, jako „nową twarz FBI.” Ma jej w tym pomóc osobisty stylista (Diedrich Bader) aby Gracie Hart wyglądała tak jak pragną tego fani – wymalowana, wyfryzowana, lśniąca i gotowa stanąć przed kamerą. Chcą również wysłać ją na objazdową kampanię reklamową.

W sumie, czemu nie? Jest to sposób aby mogła zachować pracę, którą kocha czyli bycie agentką FBI, oraz oderwać się na moment od problemów osobistych. Na dodatek, co musi przyznać, niektóre z listów napisanych przez fanów okazały się być naprawdę wzruszającymi i fakt, że pomaga ludziom podnosi ją na duchu. Postanawia więc spróbować.

Ale jej persona, wkrótce zaczyna żyć swoim własnym życiem.

Uzbrojona w zręcznie napisaną autobiografię wychwalającą jej wspaniałe osiągnięcia w walce z kryminalistami pod tytułem „Od złego zachowania do Miss Agent”, Gracie wchodzi w świat talk szołów, kamer oraz szalejących tłumów (nie wspominając o coraz większej niechęci ze strony jej byłych kolegów). Szybko zaczyna przypadać jej do gustu takie życie, które traktuje coraz poważniej. „Jest to pewne lekarstwo na rozczarowania, które spotkały ją niedawno, teraz jest twarzą FBI,” sugeruje Lawrence, „i traktuje to jak nową religię. Kiedy widzimy ją następnym razem, wydaje się, że to nie ta sama osoba. I pod spodem, nie jest już tym kim była.”

Gracie wyjątkowo szybko opanowała sztukę otaczania się gadżetami. Manikiurzystka jest na jej zawołanie, a sama podróżuje limuzyną. Powiew uwielbienia oraz bycie traktowaną jak ktoś z wyższych sfer jest uzależniający. Bullock przestrzega „Trudno jest nauczyć się pozostać sobą kiedy sława przesłania ci świat i tych, którzy są twoimi prawdziwymi przyjaciółmi.” Te wyzwania kryjące potencjalne wzloty i upadki tworzą równie ważny temat kiedy to normalny dzień pracy składa się z niesamowitych spotkań pełnych emocji.

Pierwsza pobudka pojawia się pod postacią nawróconej agentki Sam Fuller, mającej kiedyś problemy z powstrzymaniem złości, którą bardzo przekonywująco gra Regina King. Otrzymująca nieustające dowody uznania za jej zeszłoroczną rolę w dramacie Ray, King znana jest również z wcielenia się w szereg postaci w filmach jak Legalna Blondynka 2 czy Jerry Maguire. Sam trzyma się sztywno regulaminu o czym świadczą jej równo przycięte włosy oraz gładki jak powierzchnia buta kołnierzyk. Jest bystra, twarda, bardzo umotywowana i silnie skoncentrowana na swojej karierze. Nie robi na niej wrażenia image Gracie – supergwiazdy, a wręcz jest zdania, że ta znana agentka stała się lalką Barbi FBI, o czym nie omieszka jej powiedzieć.

Dla King postać Sam, „to ktoś kto do tej pory cały czas musiał borykać się z sytuacjami, w których musiała udowadniać, że potrafi dać sobie radę, więc dlatego jest ona typem osoby budującej wokół siebie mur. Już pierwsza scena ukazuje próbkę jej agresji i to ile wysiłku ją kosztuje aby powstrzymać się. Brzydzi się Gracie, że straciła kontakt a rzeczywistością i przestała być silna. Kiedy bada ją wzrokiem to myśli, „jestem lepsza od ciebie i jestem lepszą agentką niż ty.” Oczywiście Gracie w tym samym czasie myśli „nie, nie, nie jesteś”.

„Sam, jako ochroniarz Gracie, towarzyszy jej w trakcie różnych wystąpień publicznych gdzie każda sytuacja wyzwala w niej chęć użycia siły fizycznej,” przyznaje Pasquin.

Zabawne jest to, tłumaczy Lawrence, że „Sam jest bardzo podobna do Gracie z pierwszego filmu. Jest twarda. Nie przepada za towarzystwem. Kiedy wybiera się do knajpy z innymi agentami, siedzi sama. Nie ma w niej tego towarzyskiego wdzięku i każdy problem próbuje rozwiązać przy pomocy pięści, dokładnie tak jak Gracie rok wcześniej. Czasami odnosi się wrażenie, że to postać Gracie w dwóch osobach walczących ze sobą. To ciekawe zestawienie zupełnie innych bohaterów na papierze staje się jeszcze bardziej elektryzujące w wykonaniu Sandy i Reginy.”

Pewnego dnia podczas podpisywania książki Gracie nie wierzy własnym uszom kiedy dowiaduje się, że Miss Stanów Zjednoczonych – jej najlepsza przyjaciółka Charyl Frazie (Heather Burns) – oraz jej towarzysz Stan Fields (William Shatner) zostali porwani w Las Vegas podczas dobroczynnej wizyty. Nagle, przyznaje Lawrence, „każdy instynkt jaki posiada, zarówno jako przyjaciółka jak i agentka FBI, uaktywnia się. Zdaje sobie sprawę, że musi uratować ich.”

Jej szefowie, przerażeni wizją, że coś strasznego może stać się ich medialnej maskotce, zezwalają jej tylko na udział w konferencji prasowej, która odbędzie się w Las Vegas, a gdyby jednak starała się działać na własną rękę wysyłają Sam do towarzystwa. Dla Sam jest to wspaniała okazja aby zabłysnąć i nie pozwolić Gracie aby sama załatwiła sprawę i popsuła jej szyki.

Lokalny agent Collins (Treat Williams), przewodzący dochodzeniu z ramienia władz Las Vegas podziela z nią ten punkt widzenia. Mimo, że jest człowiekiem o jawnie przyjaznym podejściu, to zmęczony już jest zajmowaniem się gwiazdą. Jest osobą ambitną i nie poddaje się, dlatego też ostatnią rzeczą, której pragnie jest aby ktoś mieszał się w jego sprawy – albo i gorzej, aby sławna Gracie Hart skupiła całą popularność na sobie i zprzątnęła mu ją sprzed nosa.

Collins wyznacza podwładnego o przyjacielskim nastawieniu i wielkim zapale ale niezbyt kompetentnego agenta Foreman’a (Enrique Murciano), aby wypełnił czas gościom pokazami, imprezami, konferencjami i zapakował jak najszybciej na pokład samolotu do Nowego Jorku. Collins nie znosi widoku Foreman’a co także jest świetną okazją aby pozbyć się całej trójki.

Gracie nie ma zamiaru ukraść mu sprawy. Szczerze. Pragnie tylko pomóc. Ale kiedy Collins lekceważy jej wkład, ignoruje wszystkie wskazówki a do tego stara kierować się dochodzeniem, które w opinii Gracie podąża w zupełnie przeciwnym kierunku, nie ma wyboru, jedyną rzeczą, którą powinna teraz zrobić to: rozwiązać zagadkę i uratować swoich przyjaciół.

A inni niech lepiej zejdą jej z drogi.

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Miss Agent 2: Uzbrojona i urocza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje