Reklama

"Maria Antonina": NOWE SPOJRZENIE NA POSTAĆ MARII ANTONINY

Prezentowany właśnie Państwu obraz MARIA ANTONINA to trzeci z kolei film fabularny reżyserki/scenarzystki Sofii Coppoli i z pewnością najbardziej ambitne z jej dotychczasowych przedsięwzięć. Pokazuje ona w nim niezrozumianą przez wielu postać Marii Antoniny przyjmując świeży, pozytywny punkt widzenia, pozbawiony konwencjonalności podejścia historycznego. W miejsce standardowego filmu kostiumowego Coppola stworzyła poruszającą historię młodej, niezależnej kobiety, która osobowością wykracza poza kanony swojej epoki. Jest to bardzo osobiste spojrzenie Sofii Coppoli zarówno na osobę samej młodej monarchini, jak i na cały świat dworu wersalskiego, spojrzenie przefiltrowane przez pryzmat współczesnej kultury popularnej.

Reklama

Jak mówi reżyserka: “Wszystko, czego dokonaliśmy pracując nad tym filmem powstało w oparciu o badania i wnikliwą analizę epoki. Jest to jednak pokazane w sposób współczesny i mam nadzieję nowoczesny. Moją największa obawą było nakręcenie filmu w stylu ‘arcydzieła teatralnego’. Nie chciałam żeby powstał kolejny suchy, historyczny obraz kostiumowy, w którym dominowałyby odległe, płaskie ujęcia. Niezwykle ważne było dla mnie opowiedzenie tej historii na mój własny, osobisty sposób. Podobny efekt starałam się osiągnąć w przypadku kręcenia “Między słowami” /Lost in Translation/, gdzie zamierzeniem moim było danie widzowi poczucia, że spędził kilka godzin w Tokio. Chciałam zatem, żeby ten film również pozwolił widzom wtopić się w klimat XVIII wieku i poczuć, jak to mogłoby być gdyby znaleźli się w tamtym czasie na dworze w Wersalu.”

Maria Antonina zarówno za swoich czasów, jak i dzisiaj stale wywołuje kontrowersje i kojarzona jest z obrazem wykwintnej monarchini, pławiącej się w luksusie i obojętnej na los swoich poddanych. Przypisuje się jej również wypowiedzenie słów: “Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka” – w obliczu panującego w klasach niższych głodu. Ostatecznie wzrost niezadowolenia społecznego doprowadził do rewolucji, zaś sama królowa, oskarżana przez podwładnych o rozrzutność, kryzys finansowy państwa i zdradę została skazana na śmierć przez ścięcie na gilotynie.

Jednak wiele z najnowszych badań historycznych wskazuje na to, że większość naszych przekonań na temat osoby Marii Antoniny jest tylko mitem lub legendą. Nawet wspomniane wcześniej, najsłynniejsze wypowiedziane przez monarchinię zdanie jest dzisiaj kwestionowane przez historyków.

Prawdziwa Maria Antonina była początkowo dość naiwną, prostoduszną nastoletnią dziewczyną, zagubioną w świecie pełnego przepychu dworu i całkowicie nieprzygotowaną do pełnienia roli, jaką los przypisał jej w burzliwej historii XVIII-wiecznej Francji. Ta urodzona w Austrii księżniczka, córka Franciszka I Lotaryńskiego i Marii Teresy Habsburg trafiła na dwór francuski mając zaledwie 14 lat. Z zacisza rodzicielskiego domu przyszło jej trafić na dwór francuski, gdzie całkowicie zaskoczyły ją panujące tam porządki – sztywna etykieta, brutalne walki wpływowych rodzin i bezwzględne, towarzyszące jej na każdym kroku plotki i intrygi. Uwięziona w pułapce nieszczęśliwego, pozbawionego emocji małżeństwa, zmuszona do ciągłego życia pod czujnym wzrokiem dworu i poddanych, Maria Antonina jedyną ucieczkę od emocjonalnego obciążenia znalazła za sprawą jedynego znanego sobie sposobu – zmysłowych przyjemnościach życia doczesnego i młodości. Jej frywolność niestety okazała się bronią obosieczną, bowiem wkrótce stała się obiektem skandali, łatwym celem propagandy politycznej, a w końcu kozłem ofiarnym dla nękanego biedą społeczeństwa na skraju rewolucji. Koniec końców, królowa potrafiła jednak stawić czoła swoim wrogom, z godnością i odwagą przyjmując swój zgotowany przez bieg historii los.

Prawdziwa historia opatrznie interpretowanego życia Marii Antoniny została bliżej poznana wraz z publikacją w 2002 roku niezwykle popularnej biografii monarchini pióra Antonii Fraser zatytułowanej Marie Antoinette: The Journey. Książka zebrała bardzo korzystne recenzje zarówno ze strony czytelników, jak i historyków, dzięki niezwykle wnikliwym badaniom autorki, które również rzuciły nieco odmienne światło na tę historyczną postać, przez wielu ocenianą jednostronnie niekorzystnie. W swojej biografii Fraser maluje obraz nie imperialnej władczyni, nieczułej na cierpienia swojego ludu, ale raczej wymyślnej, żywej nastolatki, która z natury była ciepła i empatyczna, jednak całkowicie nieprzygotowana na sprostanie wymogom życia w ciągłym centrum uwagi na francuskim dworze, pełnym intryg i ścierania się sił politycznych. Ironią historii i losu jest fakt, że otoczona przez tysiące obserwujących ją dworzan i podwładnych, Maria Antonina czuła się wyobcowana i samotna. To właśnie takie nieszablonowe spojrzenie na postać młodej królowej przyciągnęło uwagę reżyserki/scenarzystki Sofii Coppoli. Jak większość z nas Coppola miała standardowe, oparte na mitach wyobrażenie na temat tej owianej złą sławą królowej. Za sprawą biografii Fraser również w jej oczach pojawił się bardziej ludzki obraz tej młodej kobiety - Marii Antoniny, młodej duchem i niezwykle nam współczesnej jeśli chodzi o problemy, z którymi musiała się zmagać – kwestii samotności, wszechobecnym plotkom, pożądaniu, miłości i dorastaniu – z wyjątkiem może tła historycznego, w którym rozgrywała się jej osobista historia.

“Słyszałam wiele typowych opowieści o Marii Antoninie i jej dekadenckim stylu życia” mówi Coppola, “nigdy wcześniej nie zdawałam sobie jednak sprawy z tego, jak młodymi ludźmi byli następcy francuskiego tronu – Maria Antonina i Ludwik. Tak naprawdę to byli oni nastolatkami, którym przyszło rządzić potężnym mocarstwem w niezwykle burzliwych czasach, a dodatkowo z miejsca niesprzyjającego cichej małżeńskiej sielance. Takie właśnie spojrzenie zafascynowało mnie w tej historii: dorastanie młodych ludzi w dość ekstremalnych warunkach.”

„Im więcej dowiadywałam się na temat tamtej epoki, tym bardziej byłam zafascynowana ideą wewnętrznego doświadczenia samej Marii Antoniny. Przecież ta młoda dziewczyna w wieku zaledwie kilkunastu lat została całkowicie wykorzeniona ze swojego otoczenia, poślubiona osobie na najwyższym stanowisku w państwie, mężczyźnie, który dodatkowo nie miał jej do zaoferowania ciepła i miłości. Zastanawiałam się nad tym w jaki sposób Maria Antonina zmagała się z rolą młodej małżonki starającej się ze wszystkich sił uprzyjemnić życie swojego męża, nie będąc w stanie jednak tego uczynić i otrzymując w zamian oschłość i obojętność. Myślę, że dlatego, że była tak nieszczęśliwa w małżeństwie uciekała w świat strojów, zakupów i przyjęć, które dawały jej namiastkę przyjemności i rozrywki. W swoim zachowaniu przypomina mi współczesne nieszczęśliwe i niekochane żony bogatych facetów.”

„Zastanawiałam się w jaki sposób współcześni młodzi ludzie potrafiliby poradzić sobie z podobnymi emocjonalnymi wyzwaniami. Ten rodzaj odniesienia na poziomie ludzkich uczuć stał się dla mnie myślą przewodnią przy kręceniu filmu.”

Aby móc przekazać ten sposób postrzegania swoich postaci, Coppola zdawała sobie sprawę, że musi niejako na nowo i w całkowicie odmienny od dotychczasowych sposób opisać historię Marii Antoniny. Zamiast typowego historycznego obrazu kostiumowego chciała stworzyć opowieść bardziej intymną, o dojrzewaniu kobiety, jej ludzkiej naturze, ułomnościach, ale też godności w obliczu nieuchronnego losu.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Maria Antonina
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy