Reklama

"Mali agenci 2. Wyspa marzeń": SPRZYMIERZEŃCY I PRZECIWNICY AGENTÓW

Z Archiwum OSS: Babcia i Dziadek Cortez

Reklama

Status: Emeryci, lecz nie całkiem zużyci; jeszcze potrafią dać popalić

W roli dziadków Carmen i Juni'ego oglądamy dwoje prawdziwych weteranów Hollywood: Ricardo Montalabana i Holland Taylor.

Ricardo Montalban wyznaje, że szansa zagrania w "Małych agentach 2" była dla niego niczym innym jak wejściem w świat baśni, który nagle stał się rzeczywistością. "Ta historia to bajka, jaką sam chętnie opowiedziałbym moim wnukom, wspaniała przygodowa opowieść o przyjaźni i lojalności; no i te wszystkie gadżety" - komentuje Montalban. Montalban bardzo polubił postać Dziadka Corteza, który mimo, że jest emerytem i porusza się o wózku inwalidzkim, ma więcej energii i wigoru, niż niejeden nieopierzony młody szpieg.

"Świetnie mi się grało rolę Dziadka, tak jeszcze pełnego sił witalnych i entuzjazmu. Mam nadzieję, że role takie jak ta, sprawią, że będziemy częściej oglądać na ekranie ludzi starszych. Ja sam uosabiam trzy mniejszości żyjące w amerykańskim społeczeństwie: jest Latynosem, człowiekiem starszym i jestem niepełnosprawny. Ale moje kalectwo nie było żadną przeszkodą dla bujnej wyobraźni Roberta - Dziadek Cortez otrzymał specjalny latający wózek inwalidzki. Ależ to była świetna zabawa. W dodatku gram teścia Antonio Banderasa. Miało to dla mnie dodatkowy smaczek, bo ogromnie go szanuję jako aktora, a tutaj mogłem patrzeć na niego z góry i do woli go poniżać - mam prawo, gdyż wcielam się w tatusia, dla którego ukochanej córeczki żaden facet nie jest dość dobry, nawet Gregorio Cortez, supernadzwyczajny superszpieg" - opowiada Ricardo Montalban.

Holland Taylor - to szalona Babcia Cortez, przebiegła i bystra agentka na emeryturze.

"Zagrałam w "Małych agentach 2" przez Roberta Rodrigueza. On jest jak Pied Piper z czarodziejskim fletem - dzieci, dorośli wszyscy chcemy za nim iść. To prawdopodobnie będzie jedyny film w mojej karierze, kiedy z przyjemnością wcieliłam się w babcię - jest przynajmniej czadowa i robi mnóstwo nieprawdopodobnych rzeczy. Miałam też okazję zagrać partnerkę Ricardo Montalbana, którego od dawna uważam za najbardziej atrakcyjnego, czarującego, szarmanckiego mężczyznę, jaki kiedykolwiek gościł na ekranie i jakby tego było mało, przez chwilę byłam teściową Antonio Banderasa! O Boże! Ricardo i Antonio a między nimi ja! Znalazłam się w raju i nawet nie musiałam umierać" - mówi Holland Taylor.

"Plan filmowy przypominał jeden wielki plac zabaw. Nie mogłam się oprzeć, musiałam nacisnąć wszystkie możliwe guziki, przetestować gadżety, wypróbować odrzutowe buty. Myślę, że po cichu każdy z nas, niezależnie od wieku, chciał być takim małym agentem" - dodaje aktorka.

Dane OSS : Dotyczy : Szalony Naukowiec Romero

Status: Twórca szalonych wynalazków i dziwacznych mutantów. Mieszka na wyspie-wulkanie. Boi się nawet własnego cienia.

Pełna przygód wyprawa na Wyspę Marzeń każe rodzinie Cortezów stanąć twarzą w twarz z Romero, naukowcem bardziej szalonym niż wszyscy obłąkani geniusze razem wzięci. Niegdyś był wybitnym genetykiem, dziś jego eksperymenty na zwierzętach - próba stworzenia kolekcji miniaturowych egzotycznych mutantów, które miałyby zastąpić zwyczajnych czworonożnych ulubieńców takich jak pies czy kot - wymknęły się spod kontroli. "Zoo Too" , czyli kolekcja " To Też Zoo" zbuntowała się przeciwko swojemu stwórcy i Romero żyje dziś na samotnej wyspie w wiecznym strachu, terroryzowany przez takie dziwadła genetyczne jak Slizzard (dosł. "Wężurka" lub "Jaszczowąż" - skrzyżowanie węża z jaszczurką).

W obłąkanego naukowca wciela się Steve Buscemi, który tym razem odszedł od swojego typowego wizerunku ekranowego - skomplikowanego, targanego konfliktami mężczyzny - na rzecz nowatorskiej w jego wydaniu kreacji czarnego charakteru w filmie dla dzieci.

"Romero - to naukowiec, który paranoicznie i wręcz do obłędu boi się tego, co stworzył. Na szczęście nie musiałem mieć z tymi mutantami do czynienia, bo zostały naniesione komputerowo podczas montażu jako efekty specjalne. Wystarczyło, że je sobie bardzo dokładnie wyobraziłem, co było fascynujące, ponieważ Roberto mi je wszystkie bardzo wyraziście opisał, wtedy zrozumiałem, dlaczego Romero miał powody do niepokoju" - mówi aktor.

Steve Buscemi współpracował już wcześniej z Robertem Rodriguezem przy realizacji filmu "Desperado", gdzie zagrał jedną z głównych ról: "Obserwowanie go przy pracy to czysta przyjemność. A ponieważ tym razem kręciliśmy film dla dzieci, mógł całkowicie puścić wodze fantazji, bo wiedział, że one to docenią. Trudno sobie wyobrazić, że jeden człowiek może posiadać aż tyle różnorodnych talentów i że w jednej głowie może rodzić się tyle fantastycznych pomysłów. Ale taki właśnie jest Robert".

Śledztwo Urzędu Spraw Wewnętrznych OSS: Dotyczy: Dyrektor Donnagon Giggles

Status: Nowy Szef Agencji OSS, ojciec małych agentów: Gerti i Gary'ego Giggles'ów.

W pierwszej części "Małych agentów" Mike Judge pojawił się w epizodycznej roli Donnagona Gigglesa. Mike Judge, twórca animowanych hitów jak: "King of the Hill" i "Beavis i Butthead" - to filmowy szef Gregorio Corteza, nowy dyrektor agencji OSS, żądny władzy i poklasku niczym "primadonna w operze". "Ponieważ nieźle zapunktowałem u moich własnych dzieci, gdy zagrałem w pierwszej części. Doszedłem do wniosku, że im bardziej będę widoczny w drugiej, tym większy zyskam szacunek. Tym razem w filmie dowiadujemy się wiele więcej o Dyrektorze Giggles i jego rodzinie." - mówi aktor.

Carla Gugino filmowa supermama Cortez w następujący sposób charakteryzuje jego postać: "Donnagan oraz duet Gregorio i Ingrid znakomicie się nawzajem uzupełniają i stanowią dla siebie komiczny kontrast. Ci dwoje są trochę nie z tego świata, zawsze nieco nadgorliwi i zbyt entuzjastyczni, podczas gdy Donnagan nigdy nie okazuje emocji, ma twarz pokerzysty. Mike nieprawdopodobnie śmiesznie zagrał tę postać."

Dla innych członków obsady współpraca z Mikem była jak wejście do świata jego obrazoburczych kreskówek. "Było super, bo ja mu rzucałem tekstem z " Cheecha i Chonga", a on mi odpowiadał "Beavisem i Buttheadem" - opowiada Cheech Marin, który ponownie występuje w "Małych agentach" w roli zagadkowego "wujka Felixa" rodziny Cortezów. Z kolei Emily Osment dodaje: "Donnagon jest raczej wredny, bo jest szefem OSS i jest okropnie despotyczny, nawet w stosunku do swoich dzieci, ale my lubiliśmy Mike'a mimo wszystko, bo zawsze nas rozśmieszał".

Dane OSS Dotyczące Prezydenta

Status: Zagrożony. Córka prawdopodobnie zadurzona w Junim Cortezie.

Nowe przygody małych agentów rozpoczynają się momencie, gdy córka Prezydenta zabiera ze sobą do lunaparku supertajne, należące do tatusia urządzenie do wygaszania elektryczności na ziemi - tzw. Transmookera a Juni i Carmen wkraczają do akcji, by ratować sytuację. W roli Prezydenta występuje Chris McDonald, wieloletni przyjaciel i współpracownik Roberta Rodrigueza.

"Robert to jednoosobowa machina do produkcji filmów. Fantastyczne jest to, że mali agenci rozkazują nawet samemu Prezydentowi. Niewielu ludzi to może. Carmen i Juni należą do garstki wybrańców, którym to wolno - a to z kolei bardzo imponuje jego córce." - mówi Chris McDonald.

W córkę Prezydenta, Alexandrę wciela się Taylor Momsen, znana z komedii "Grinch - Świąt nie będzie", która zawsze marzyła o tym, by zostać prawdziwym tajnym agentem.

"Uwielbiam się w to bawić, mam nawet własną kolekcję różnych szpiegowskich gadżetów, kiedy pokazałam je Robertowi, powiedział, że to, co robię jest naprawdę fajne" - mówi młodziutka aktorka. Tym razem Taylor nie udało się samej zagrać szpiega, za to udało jej się zostać jego dziewczyną. Alexandra bowiem zakochuje się po uszy w uwodzicielskim i czarującym Juni Cortezie.

"Dzięki Juni'emu - Alexandra ma lepszy kontakt z ojcem, co jest dla niej bardzo ważne. Ma tatę-Prezydenta, świetnie! - ale co z tego, gdy on nie zawsze ma dla niej czas - a to sprawia jej wielką przykrość. Alexandra zaprzyjaźnia się z Junim, bo obydwoje uwielbiają robić różne szpiegowskie rzeczy. Tak jak ja! Oczywiście Juni podbija serce Alexandry podczas wystawnego balu dla dygnitarzy, kiedy oczarowuje ją swoim tańcem - oczywiście ma na nogach magiczne odrzutowe buciki, dzięki którym może unosić się nad podłogą. A poza tym Daryl i ja chodzimy do szkoły baletowej, więc fantastycznie się bawiliśmy. To moja ulubiona scena w całym filmie". - śmieje się Taylor.

"Uwielbiam też pokój Alexandry, który jest okrągły, z okrągłym łóżkiem i w ogóle jest wyposażony dosłownie we wszystko, o czym może marzyć dziewczynka. Jest tam telefon bezprzewodowy, komputer najnowszej generacji, mnóstwo książek i zabawek, są nawet długopisy zakończone kolorowymi pierzastymi piórkami! Zapytałam moją mamę, czy mogłabym mieć taki sam pokój w domu. Uznała to bardzo dobry dowcip ." - dodaje Taylor.

Raport Specjalny OSS :

Dotyczy: Dinky Winks i Jego Wesołe Miasteczko

Status: Śledztwo federalne w toku

Bill Paxton to Dinky Winks, nawiedzony wynalazca, który zbudował najwymyślniejszą na świecie karuzelę o nazwie "Juggler" czyli "żongler". Podobnie jak kilku innych członków obsady, Billa także do wzięcia udziału w filmie zachęciły jego własne dzieci. "Moim dzieciom ogromnie podobała się pierwsza część "Małych agentów". Mnie zresztą także. Czytając scenariusz drugiej części wiedziałem, że po prostu muszę zagrać w tym filmie" - mówi aktor.

Chociaż jego rólka jest stosunkowo niewielka, Paxton dołożył wszelkich starań, by Dinky Winks, wynalazca o rozbieganym wzroku, wypadł jak najzabawniej. Poddał się nawet w tym celu dosyć drastycznej metamorfozie - założył kostium tłuściocha.

Zapytany o reżysera, bez zastanowienia odpowiada: "Pracując z Robertem aktor ma pole do popisu, może być tak kreatywny, jak tylko potrafi. Wydawało mi się, że byłoby zabawnie, gdyby Dinky Winks, ten na poły namolny akwizytor, na poły szalony geniusz, miał wielki, tłusty brzuch. Chciałem by sprawiał wrażenie dobrodusznego gospodarza swojego zwariowanego wesołego miasteczka, a Robert pozwolił mi grać jak najbardziej spontanicznie i po prostu dobrze się bawić." - mówi aktor.

Jeśli mówimy o wynalazcach, to nie sposób nie wspomnieć Danny'ego Trejo w roli niejakiego Izzy Machete'a, dyżurnego geniusza rodziny Cortezów - który między innymi uczy Juni'ego i Carmen do czego może się przydać tajnemu agentowi tak prozaiczny i mało efektowny przyrząd jak ...zwykła gumka-recepturka.

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mali agenci 2. Wyspa marzeń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje