Reklama

"Kochanice króla": O PRODUKCJI

Film realizowany był w technice high definition. "Wielką zaletą systemu HD jest to, że nic nie jest ukryte, widzisz każdy szczegół. Na zbliżeniu masz wrażenie, że możesz dotknąć aktora, zajrzeć mu w oczy. Choć nie jest to częste w przypadku filmów kostiumowych, chciałem skupić się na grze aktorów, a nie na szerokich ujęciach pięknych planów" - tłumaczy Justin Chadwick. Reżyser dążył do tego, by jak najwięcej zdjęć zrealizować w naturalnych lokacjach: "Jeśli postaci znajdują się w prawdziwym domu, w prawdziwym otoczeniu, to przekłada się na grę aktorów. Większość zdjęć realizowaliśmy w prawdziwych zamkach i rezydencjach w Anglii, ale niektóre zdjęcia we wnętrzach zrealizowano na planach zbudowanych w studiu. "Odwiedziliśmy wiele oryginalnych wnętrz, takich jak na przykład Hever Castle, gdzie kiedyś mieszkała rodzina Boleyn, ale większość z tych miejsc stała się centrami przemysłu turystycznego i do takich potrzeb została przystosowana. Nie mają już pierwotnej atmosfery".

Reklama

Dwa najważniejsze plany filmowe to dom rodziny Boleyn i pałac Whitehall - dwór Henryka VIII. Aby sfilmować scenę balu, zbudowano ogromny plan filmowy w George Lucas Building w londyńskich Elstree Studios. Pałac Whitehall był spalony i odbudowany w formie mającej niewiele wspólnego z tym, jak wyglądał w 1530 roku.

Scenograf John-Paul Kelly i kostiumolog Sandy Powell opierali się na palecie kolorystycznej użytej przez słynnego portrecistę z tamtych czasów Hansa Holbeina. "Holbein malował dwór Henryka w zupełnie inny sposób niż jemu współcześni - wyjaśnia Kelly. Jego paleta była bardzo konkretna, pełna turkusów, niebieskości i głębokich zieleni. Oparliśmy się na tej palecie i koordynowaliśmy nasze działania, tak aby wyposażenie i stroje dopełniały się".

materiały dystrybutora

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kochanice króla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje