Reklama

Reklama

"Idealne matki": O BOHATERACH

LIL - NAOMI WATTS

Zdaniem Watts Lil to typ marzycielki. - To wspaniała bohaterka, która oddaje się rodzinie.

W Roz ma fantastyczną przyjaciółkę. Rzeczy zaczynają się komplikować, gdy ginie mąż Lil - mówi aktorka.

Lil zawsze była bardziej wrażliwa. Gdy Tom i Ian zaczynają mówić o opuszczeniu rodzinnego gniazda, w jej głowie kiełkuje myśl o "mającej nadejść samotności". - Obie bohaterki znajdują się w tym samym momencie życia - zarówno pod względem wieku, jak i emocji - dodaje Watts. - Te romanse są próbą pozostania w kontakcie. Owszem, jest w tym coś niewłaściwego, ale jednak jest to zrozumiałe.

Reklama

Gwiazda szybko podjęła decyzję o udziale w "Idealnych matkach". Dała się ponieść historii, a w dodatku ucieszyła się z możliwości pracy w Australii. - Mogłam używać swojego akcentu - cieszy się Watts. - Obserwowałam jednak jak wiele pracy w swoje brzmienie włożyła Robin. Akcent to wielkie wyzwanie, wymaga ciągłej koncentracji, ale to ciekawa praca.

Z Robin Wright Watts spotkała się na planie po raz pierwszy. - Od dawna podziwiałam jej talent - mówi Naomi. - W jej grze nie ma nawet cienia fałszu.

ROZ - ROBIN WRIGHT

Roz to postać silniejsza i bardziej praktyczna życiowo. - Jest liderką i wie o tym - mówi Wright. - W tym czworokącie jej rola polega na pytaniu o to, co słuszne, na wzięciu pełnej odpowiedzialności za wszystkie działania.

Roz walczy ze swoją miłością do Iana. - To uczucie przypomina szczenięcą miłość, która ignoruje cały świat, nic się przy niej nie liczy, nic jej nie dorównuje - komentuje aktorka.

- Ta miłość wkrada się w życie bohaterów i wszystkich zaskakuje.

- Przyjaźń, która łączy Lil i Roz... te kobiety są dla siebie skórą. To wymykająca się słowom więź, która jest na zawsze - dodaje.

IAN - XAVIER SAMUEL

- Ian to ten kruchy - określa swojego bohatera, syna Lil Xavier Samuel. - Myślę, że to dość zamknięta w sobie osoba, a także najbardziej uczuciowa w tym czworokącie. Wcześnie traci ojca, co mocno wpływa na jego dalsze życie. Tom jest silniejszy i bardziej stabilny emocjonalnie. Ian bardzo potrzebuje wsparcia bliskich. Nie jest trudno zrozumieć dlaczego zakochuje się w Roz. Pociąga go jej siła. Jej wsparcie, którego tak bardzo, desperacko wręcz potrzebuje.

TOM - JAMES FRECHVILLE

Tom, syn Roz, jest silniejszym chłopakiem, liderem. - Tom i Ian wiele razem przeżyli. Są przyjaciółmi. Tak, jak wszyscy chłopcy trochę ze sobą rywalizują, ale zarazem mogą

na sobie polegać - stwierdza Frecheville.

Tom marzy o tym, żeby zostać reżyserem teatralnym. Zachęcany przez ojca (Ben Mendelsohn), wyjeżdża z rodzinnego miasteczka. Stara się zamknąć rozdział pod tytułem Lil, założyć własną rodzinę, ale ten związek w nim tkwi.

Na planie "Idealnych matek" Frecheville po raz kolejny miał okazję pracować z Benem Mendelsohnem (na marginesie warto zaznaczyć, iż aktor ten ma polskie korzenie).

- W "Królestwie zwierząt" również zagraliśmy członków jednej rodziny - opowiada Frecheville. - Darzę go ogromną sympatią i szacunkiem. Niezmiernie cieszę się, że znowu razem pracowaliśmy.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Idealne matki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy