Reklama

Reklama

"Faceci w czerni 3": O PRODUKCJI

Czterokrotnie nominowany do Oskara scenograf Bo Welch, po raz trzeci powraca na plan Facetów w czerni. "Akcja filmu rozgrywa się w Nowym Jorku, który zawsze uznawany był za centrum wszechświata," mówi scenograf. "Ironią jest to, że w naszym filmie okazuje się, że jest on także centrum większego wszechświata, gdzie obcy przylatują i odlatują, migrując między galaktykami."

"Nowy Jork ma w sobie coś takiego, co pozwoliłoby kosmitom czuć się tutaj jak u siebie," mówi Sonnenfeld. "Do dzisiaj, kiedy przechodzę przez Times Square i widzę niektórych ludzi, myślę, 'Mmmm.... To nie może być istota ludzka. To jakiś kosmita.'"

Reklama

Filmy o Facetach w czerni zawsze były wyzwaniem dla scenografów, przesuwały bowiem granice jednocześnie starając się jak najbardziej oddawać rzeczywistość. Tym razem Welch stanął przed dodatkowym wyzwaniem, musiał zaprojektować dwa światy - ten z roku 2012 i ten z 1969.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Faceci w czerni 3

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy