Reklama

"Clerks - Sprzedawcy II": JESZCZE O FILMIE

W 1994 roku narodziło się dwóch bohaterów antykultury, mistrzów w sztuce życia za minimalną pensję. Są nimi sprzedawcy w sklepie Mini-mart: Dante Hicks i Randal Graves.

Ich hałaśliwe metody handlowania, pełne uszczypliwości koleżeństwo i sarkastyczne spojrzenie na współczesny świat umożliwiły scenarzyście i reżyserowi Kevinowi Smithowi nakręcenie pierwszego komediowego przeboju, filmu „Clerks - Sprzedawcy” i zostawiły trwały ślad na popkulturze. Ponad dziesięć lat później, Kevin Smith stworzył całkowicie nowy i odmienny rozdział w życiu Dantego i Randala.

Reklama

„Clerks – Sprzedawcy 2” to zabawny, nie uznający żadnych świętości i autentyczny obraz ich nacechowanej farsą przyjaźni oraz konfrontacji z nagłymi, wielkimi zmianami w ich życiu.

Przez wiele lat Smith zastanawiał się, czy wracać do bohaterów stworzonych w filmie „Clerks - Sprzedawcy”, wulgarnej, ostrej, czarno-białej komedii. Scenariusz do niej Kevin napisał w domu rodziców, a nakręcił ją za kwotę niewiele wyższą od swojej rocznej pensji sprzedawcy. Film w bluźnierczo prześmiewczy sposób pokazywał jeden dzień z życia pracownika sklepu Quick Stop, Dantego Hicksa. W jego następstwie pojawiły się animowany serial telewizyjny i seria komiksów, które zdobyły rzesze oddanych wielbicieli i naśladowców. Dzięki swojej firmie producenckiej Smith stworzył koncepcję filmowego świata „View Askewniverse” i wyreżyserował filmy „Szczury z supermarketu”, „W pogoni za Amy”, „Dogma”, „Jay i Cichy Bob kontratakują” oraz „Dziewczyna z Jersey ”. Zaś „Clerks - Sprzedawcy” bez wielkiego rozgłosu stali się filmowym klasykiem pokolenia X.

Pozostawało jednak pytanie, czy nakręcić drugą część filmu? Smith obawiał się, że powrót do bohaterów, których polubiło tak wielu widzów, może być ryzykownym, a nawet lekkomyślnym przedsięwzięciem. Ale reżyser nie mógł tak po prostu przestać myśleć o dalszych losach Dantego i Randala, szczególnie, że sam przekroczył już trzydziestkę i jego świat zaczął się zmieniać. Zaczął więc wymyślać całkowicie nową fabułę filmu o Dantem i Randalu, dwóch trzydziestokilkuletnich leniach, którzy znaleźli sposób na przyjemne obijanie się w pracy. Nawet oni muszą niespodziewanie zmierzyć się z czymś dla siebie nieznanym: z dorosłością.

„ ‘Clerks – Sprzedawcy’ jest filmem o życiu dwudziestokilkulatków – mówi Smith – a ja czuję, że mam już coś do powiedzenia o życiu trzydziestokilkulatków.” „Clerks – Sprzedawcy 2” pokazuje Dantego i Randala dziesięć lat później, kiedy mają po 33 lata. Podstawowe pytanie, które pada w filmie, brzmi: czy można być zblazowanym, cynicznym, przemądrzałym trzydziestolatkiem nawet wtedy, kiedy trzeba już pokazać swoją dojrzałość.

Wszystkie obawy Smitha, związane z niebezpieczeństwami czyhającymi na twórców sequeli, rozwiały się, gdy tylko zaczął pisać scenariusz filmu. Znowu pojawiły się w nim liczne, cięte dialogi Dantego i Randala, szalone dyskusje, celne powiedzonka i ten sam ciągły niepokój o przyszłość zwariowanego, współczesnego świata. „Gdy tylko skończyłem pisanie scenariusza, zniknęły moje obawy związane z ryzykiem zszargania oryginału.– wspomina Smith. – Poczułem wtedy, że stworzyłem materiał na całkiem nowy film, zadowalający także wielbicieli pierwszej części.”

Pomimo wielu zmian, jakie zaszły w życiu reżysera przez ostatnich dziesięć lat, nie miał on problemu ze stworzeniem nowych postaci Dantego i Randala. „W swoim życiu musiałem radzić sobie z innymi niż oni kłopotami, ale moje nastawienie do świata jest wciąż takie samo. – mówi Smith. – Jestem teraz filmowcem, ale jako człowiek niewiele się zmieniłem i jestem trochę podobny do Dantego i Randala. Obserwuję świat za oknem i jestem bardzo zakłopotany.”

Upływ czasu jest jednak nieubłagany także dla Dantego i Randala. W filmie „Clerks – Sprzedawcy 2” Smith wykorzystuje swoje wysmakowane i ostre poczucie humoru do pokazania takich aspektów dorosłego życia jak małżeństwo czy kryzys przyjaźni. Pisząc scenariusz Smith zdecydował się na wprowadzenie do skomplikowanego życia miłosnego Dantego dwóch nowych postaci kobiecych. Jedną z nich jest jego narzeczona, która chce uzmysłowić Randalowi, że jego najlepszy przyjaciel może wkrótce zrezygnować z przyjemności, jaką jest ich wspólna praca.

„Kiedy myślałem o swoim życiu, zdałem sobie sprawę, że nie spotykam się już z tymi samymi kobietami, co 12 lat temu. W związku z tym stworzyłem dwie nowe postaci kobiece: Emmę, narzeczoną Dantego i Becky, menadżerkę w restauracji Mooby’s. - wyjaśnia Smith. – Pełnią one w filmie o wiele ważniejszą rolę niż dziewczyny w „Clerks - Sprzedawcy”. Emma jest jakby osią całego filmu. Jest ładna, podrywa Dantego, może być dla niego wygranym losem na loterii, ale niekoniecznie jest dla niego stworzona. Becky jest natomiast jego najlepszą przyjaciółką, czyli według mnie wspaniałym materiałem na dobrą partnerkę. W filmie najważniejsza jest jednak relacja między Dantem i Randalem, która jest swego rodzaju całkowicie heteroseksualną historią miłosną.”

Aby zrównoważyć ciągłe, ostre potyczki językowe Dantego z Randalem, Smith stworzył jeszcze jedną nową postać - Eliasa, ich niezdarnego współpracownika z Mooby’s, który przypala wszystkie frytki, regularnie chodzi do kościoła, uwielbia Hobbitów i kolekcjonuje transformersów.

Smith wciąż bawi nas swoimi nie uznającymi żadnych świętości dowcipami i nigdy nie wycofuje się w imię przyzwoitości, udowadniając w ten sposób, że poczucie humoru może stać się z wiekiem jeszcze bardziej bezczelne. „Uważam, że w tym filmie przesunąłem granice jeszcze dalej niż w „Clerks - Sprzedawcach”, nie dlatego jednak, że chcę być postrzegany jako facet, który cały czas prze do przodu.– zauważa reżyser. – Ten rodzaj humoru po prostu pasuje do bohaterów filmu i dla mnie też jest naturalny. Nie chodziło mi o obrażanie kogokolwiek, chciałem natomiast pokazać tych ludzi takimi jacy są, czyli bardzo zabawnymi.” Podekscytowanie Smitha rosło w miarę realizacji projektu, ponieważ zrozumiał, że stoi przed szansą powrotu do takiego rodzaju filmów, jakie kręcił zanim odniósł sukces w Hollywood: mniej uzależnionych od dużego budżetu, a bardziej od pomocy dobrych przyjaciół, sprzyjających okoliczności i twórczej pasji. „Po „Dziewczynie z Jersey” naprawdę chciałem zrobić film z ludźmi, którzy nie pojawiają się co tydzień na okładce US Magazine. – wyjaśnia reżyser. – Po raz pierwszy od dłuższego czasu miałem poczucie swobody opowiedzenia takiej historii, jaką chciałem opowiedzieć: awanturniczej, a jednocześnie sentymentalnej i przejmującej”. Jedną z osób, która była zaskoczona scenariuszem „Clerks 2”, był Scott Mosier, producent i długoletni współpracownik Smitha: „Pierwsza część była przezabawna, więc byłam tym bardziej zaskoczony widząc, że tym razem reżyser przeszedł samego siebie. Świetnie się stało, że nie jest to zwykła kopia „Clerks - Sprzedawców”. To zupełnie inny, odrębny film. Ale również pełen różnych szokujących scen, których raczej nikt by się nie spodziewał”.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Clerks - Sprzedawcy II
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy