Reklama

Reklama

"Akwamaryna": SZUKANIE OBSADY

Kiedy Elizabeth Allen opracowała scenopis „Akwamaryny”, zaczęła dobierać obsadę, poczynając od ról dwóch najlepszych przyjaciółek, Hailey i Claire. Na zdjęcia próbne zaproszono najpierw Emmę Roberts i Joannę „JoJo” Levesque – i obie okazały się idealne. „Po prostu nas zmiotły – opowiada Allen. – W dziale obsadowym Foxa panuje atmosfera nieufności, bywa, że właściwej aktorki szuka się miesiącami. A nam udało się obsadzić dwie główne role już na pierwszym przesłuchaniu!”.

Obsadzenie Akwy, pociągającej syreny, która zapukała do świata Hailey i Claire od dołu, trwało znacznie dłużej. Zanim udało się odnaleźć właściwą kombinację urody, świeżości i zdolności komicznych do zagrania morskiej czarodziejki, minęło kilka miesięcy. Ale na Sarę Paxton warto było czekać. Mówi Cartsonis: „Sara miała ten cudownie błazeński, nieziemski walor, który czyni z niej idealną Akwę. Przypomniała nam te wspaniałe aktorki filmowe, które miały własne – zabawne i bardzo specyficzne widzenie świata”.

Reklama

Do roli Raymonda, świetnie zbudowanego ratownika i obiektu uczuć Akwy, Allen i Cartsonis przesłuchały wielu młodych aktorów, zanim znalazły takiego, który ma nie tylko odpowiedni wygląd, ale i takie poczucie humoru, by sprostać komediowym talentom Sary Paxton. Elizabeth Allen wspomina: „Kiedy Jake McDorman przyszedł na zdjęcia próbne, miał dziki wygląd i opowiadał kawały. Okazało się, że ma całkiem inne podejście do postaci Raymonda niż my, ale natychmiast nas oczarował”.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Akwamaryna

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy