Reklama

Reklama

"8 i 1/2 kobiety": STRESZCZENIE

Jeśli mężczyzna myśli o seksie co dziewięć minut, to o czym myśli przez pozostałych osiem? - pyta Peter Greenaway w swojej "lakonicznej czarnej komedii o seksie" pt. 8 1 kobiety. Bohaterami filmu Greenawaya są dwaj stuprocentowi mężczyźni - ojciec, bogaty genewski bankier Philip Emmenthal (John Standing), któremu niespodziewanie umiera żona, i jego syn Storey (Matthew Delamere), mieszkający w Japonii właściciel salonów pachinko. Syn usiłuje pomóc ojcu w przezwyciężeniu kryzysu w dość ekscentryczny sposób. Jego kuracja polega na skompletowaniu grupy 8 kobiet, a właściwie 8 i pół kobiety, z których udziałem obaj realizują swoje najbardziej skrywane, ale i typowe fantazje seksualne. W luksusowej rezydencji Emmenthalów odprawiane jest prawdziwe misterium seksu, w które jednak reżyser włączył więcej wyrafinowanych dysput i dygresji (choćby na temat filmów Felliniego), niż scen fizycznych aktów, więcej estetyki, niż erotyki. Obaj panowie szczegółowo omawiają swoje marzenia, by później je zrealizować w najdrobniejszych szczegółach. Nie trzeba dodawać, że większość z nich to marzenia perwersyjne i głęboko niemoralne. Jednak fakt, że są one naturalną reakcją na śmierć ukochanej osoby, zdaje się wiele usprawiedliwiać, zwłaszcza, że mimo swych dewiacyjnych fantazji, obaj marzą przede wszystkim o prawdziwej miłości, której ojciec doświadczy właściwie dopiero na łożu śmierci...

Reklama

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: 8 i 1/2 kobiety

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy