Reklama

"25. godzina": GŁOSY KRYTYKI

“Ostatni film Spike’a Lee to opowieść o wyborze. I to nie o wyborze, czy iść do więzienia czy uciekać. Ale o wcześniejszym wyborze, by zarabiać łatwe, nielegalne pieniądze – wyborze dotyczącym wielu osób, począwszy od kochanki Monty’ego po jego ojca. To także opowieść o wyborze przed jakim stanęła Ameryka po 11 września. Jest to oczywiste od wstępnej sekwencji panoramy nocnego Nowego Jorku, ze światłami połyskującymi w miejscu Twin Towers. Monty Brogan to Stany Zjednoczone (wskazuje na to także plakat ze słynnego alegorycznego filmu Cool Hand Luke, który wisi w apartamencie Monty’ego).(...) Jest to najlepszy film Spike’a Lee od lat.”

Reklama

Nev Pierce, BBC

“Spike Lee patrzy przenikliwie na Nowy Jork (i to nie przez różowe okulary, jak Woody Allen). Mamy tu także scenę, która zapewne stanie się klasyczna, w której Monty, widząc słowo fuck nabazgrane na lustrze w toalecie, wygłasza ksenofobiczną diatrybę przeciw każdej etnicznej grupie zamieszkującej miasto.”

Philip French, OBSERVER

“W 25. Godzinie Spike’a Lee, pełnym furii i melancholii dramacie o życiu i lęku w Nowym Jorku po 11 września, jest scena tak wspaniale trzymająca w napięciu, tak niezwykła, że zapiera dech w piersiach. Rozgrywa się w luksusowym apartamencie, którego okno wychodzi na Strefę Zero, skąd roztacza się bolesny widok na robotników pracujących na rumowisku. Tam dwóch starych kumpli rozważa lęki i marne życiowe perspektywy swego dawnego przyjaciela z klasy. Klimat jest ponury, słowa brzmią głucho.”

Joe Leydon, SAN FRANCISCO EXAMINER

“(...) Film krytykuje prawo dotyczące narkotyków, które sprawia, że stają się one niezwykle opłacalnym i dlatego rozprzestrzeniającym się przestępstwem. Gdy Monty sprzedaje prochy, jego klienci rozumieją, co kupują i dlaczego. To czyni go nieco bardziej uczciwym od szefów wielkich korporacji, którzy nadużywają zaufania swych niewinnych ofiar, by gromadzić biliony dolarów.”

Richard Ebert, CHICAGO SUN-TIMES

25. Godzina świadczy o tym, że Spike Lee jako reżyser potrafi patrzeć jasno i czysto i ma otwarte serce. Jego wizja Nowego Jorku i Ameryki nigdy nie jest prosta, ciągle staje się bogatsza, chwilami staje się uduchowiona.”

CHICAGO TRIBUNE

“To z pewnością jeden z najlepszych filmów roku”

Amit Asavarala, FILM CRITIC

“Edward Norton w roli dilera z Brooklynu to dynamit.”

Peter Travers, ROLLING STONE

“Jest to pierwszy jego (Lee) film bez Afroamerykanów i czarnego getta. Emanuje tą samą energią, ale jego radykalizm nie jest już tylko demonstracją. Tym razem wspiera go refleksja obserwatora, który zdobywa się na spojrzenie pozwalające dostrzec szerszy kontekst”.

Andrzej Kołodyński, KINO

“Lee wzywa do odkupienia. W tle filmu pojawiają się obrazy pustych miejsc po wieżach WTC, widzimy też miejsce po tej tragedii z okien mieszkania Francisa. Te obrazy nie są nadużywane - pełnią funkcję metaforycznego ostrzeżenia. Zatrzymajcie się - mówią - zróbcie rachunek sumienia, przyznajcie się do winy i ponieście konsekwencje. I Monty to czyni. Przestaje szukać winy w swoim otoczeniu - jak to wykrzykiwał w gwałtownym monologu na początku - a zaczyna tropić ją w sobie. Spike Lee, rezygnując wreszcie z roli kaznodziei, sprawił, że chce się go słuchać. To wielkie osiągnięcie w czasach, gdy wszelkie pouczenia puszcza się mimo uszu”.

Tomasz Jopkiewicz, NEWSWEEK POLSKA

“Lee przy współpracy autora zdjęć Rodrigo Prieto i kompozytora Terence’a Blancharda komponuje z tych mniej lub bardziej banalnych incydentów balladę o człowieku na krawędzi. Z powodzeniem tworzy atmosferę oczekiwania, niepokoju i frustracji.(...) Umieszczając akcję w okresie po zamachach terrorystycznych na WTC, Spike Lee najwyraźniej usiłuje znaleźć wspólny mianownik między atmosferą tragicznie zranionego miasta a sytuacją bohatera.”

Andrzej Zwaniecki, FILM

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: 25. godzina
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy