Reklama

"17 Again": PRODUKCJA

Młody, 17-letni Mike O'Donnell jest zakochany i wydaje mu się, że poznał już odpowiedzi na wszystkie pytania. Problem w tym, że nie wie nawet, jak te pytania brzmią. Wiele lat później zaczyna żałować, że nie może jeszcze raz podejść do tego życiowego egzaminu. Ale - jak to mówią - "Uważaj, o co prosisz?".

Młody, 17-letni Mike O'Donnell jest zakochany i wydaje mu się, że poznał już odpowiedzi na wszystkie pytania. Problem w tym, że nie wie nawet, jak te pytania brzmią. Wiele lat później zaczyna żałować, że nie może jeszcze raz podejść do tego życiowego egzaminu. Ale - jak to mówią - "Uważaj, o co prosisz?".

Zac Efron, odtwórca roli 17-letniego i ponownie 17-letniego Mike'a O'Donnella, komentuje: "Myślą przewodnią filmu jest idea powrotu do przeszłości i możliwość skierowania swojego życia na zupełnie inne tory. Co byśmy zmienili, gdybyśmy przeżyli daną chwilę jeszcze raz, uzbrojeni w posiadaną obecnie wiedzę, i jakie byłyby tego skutki?"

Burr Steers, reżyser filmu 17 Again, wyjaśnia: "Myślę, że każdy na jakimś etapie życia podjął ważną decyzję, która wpłynęła na jego dalsze losy, i później zastanawiał się, czy gdyby mógł cofnąć czas, obrałby inną drogę".

Reklama

Autor scenariusza, Jason Filardi, twierdzi, że nie chodzi tylko o ponowne przeżycie tego samego momentu. Kluczową rolę odgrywają tu wspomnienia tamtych doświadczeń oraz starania, żeby nie zrobić tych samych rzeczy po raz drugi. "Zawsze uważałem, że kwestie takie jak: ?Gdybym wtedy wiedział to, co wiem teraz?? to świetny materiał do żartów" - mówi Filardi. "Wracając do szkolnych lat jako dorośli wyszlibyśmy z założenia, że wiedza to potęga. Wiedzielibyśmy w końcu, jak urabiać nauczycieli, szkolne kliki, znalibyśmy wszystkie panujące tam zasady? to brzmi jak spełnienie marzeń, prawda?". Niekoniecznie.

Adam Shankman, producent filmu, zauważa: "Wszystko sprowadza się do tego, że powinniśmy doceniać to, co mamy w życiu, zamiast przyjmować to jako coś oczywistego. Jest to motyw nieustannie przewijający się zarówno przez moją twórczość, jak i życie osobiste. Główny bohater filmu, Mike O'Donnell, znajduje się na rozdrożu. Jest zawiedziony tym, jak potoczyło się jego życie. Jak się okazuje, mężczyzna, który nie jest ze swojego życia zadowolony, woli widzieć w lustrze odbicie Zaca Efrona niż swoje" - uśmiecha się producent.

Co jest w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę to, że "Zac oglądany okiem kamery to naprawdę niezwykły widok" - mówi dalej Shankman, który niedawno współpracował z aktorem przy przeboju filmowym, jakim był musical Lakier do włosów. "Ten chłopak ma w sobie to ?coś?. Ma on też talent i jest bardzo pracowity. W pełni poświęca się wszystkiemu, za co się zabiera. Przez ostatnie lata miałem okazję obserwować, jak bardzo się rozwinął".

Gdy Shankman i jego siostra, będąca jednocześnie współproducentką, Jennifer Gibgot, otrzymali od Filardiego scenariusz do 17 Again, od razu wiedzieli, że Efron będzie się świetnie nadawał do tego filmu. Jak twierdzi Gibgot: "Pomyśleliśmy, że to znakomita okazja, aby Zac otrzymał rolę wychodzącą poza ramy komedii muzycznej. Wiedzieliśmy, że potrafi być zabawny i że dobrze wypada w gagach komediowych. To człowiek o wielu twarzach, a większość ludzi nie miała jeszcze okazji, żeby wszystkie z nich poznać".

Młody aktor, czytając scenariusz, doskonale zdawał sobie sprawę z możliwości, jaką dawała mu ta opowieść - szansy zagrania roli dosłownie ponad swój wiek. "Właśnie z tego względu na samym początku zainteresowałem się tą rolą" - mówi Efron. "Grałem już nastolatków, ale pomysł wcielenia się w trzydziestokilkulatka wydał mi się bardzo intrygujący. Doskonale rozumiem nastoletnie postacie; w końcu też przeżyłem swój pierwszy pocałunek, niezręczne sytuacje na randkach, kłótnie z rodzicami? ale nie miałem jeszcze okazji pokłócić się ze swoją nastoletnią córką" - śmieje się Zac. "Trochę onieśmielał mnie więc brak osobistych doświadczeń, z których mógłbym czerpać wiedzę potrzebną do takich scen. Jednocześnie jednak zapowiadało się to na świetną zabawę".

Po obsadzeniu Efrona w roli głównej producenci wybrali reżysera - Burra Steersa. Steers zadebiutował jako reżyser filmów fabularnych przy docenionym przez krytyków przeboju kina niezależnego Ucieczka od życia, który Shankman określił mianem "doskonałego studium postaci". Według producenta, "Burr to reżyser przyjazny aktorom, co było dla nas niezwykle ważne. Gdy go poznaliśmy, okazało się, że ma niezwykle ciekawe podejście do scenariusza. Bardzo nas tym zainspirował".

"Burrowi spodobały się w tej opowieści dokładnie te same rzeczy, które ujęły w niej mnie" - mówi Gibgot. "Chcieliśmy również, żeby reżyser filmu miał w sobie coś z ekscentryka - coś, co pozwoli mu nakręcić komedię nieprzeciętną. Myślę, że udało mu się to osiągnąć".

"Tym, co przede wszystkim zainteresowało mnie w tym pomyśle, było połączenie serca i humoru" - wspomina Steers. "Adam i Jennifer to zabawni i kreatywni ludzie. Już wcześniej podziwiałem twórczość Adama - znakomicie spisał się przy Lakierze do włosów. Jennifer jest również świetną producentką. Ma jeden cel: żeby film był jak najlepszy. Potem poznałem Zaca, z którym od samego początku doskonale się dogadywałem, i to przypieczętowało moją decyzję o współpracy przy filmie".

"Wiele nauczyłem się od Burra" - mówi Efron. "Pokazał mi, jak być autentycznym przed kamerą, nawet jeżeli gra się w historii, która wymaga dużo wiary. Właśnie stąd bierze się spora część komizmu, jaki można obserwować w tym filmie. Bardzo dobrze mi się z nim pracowało".

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: 17 Again
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy