
- Chciałem stworzyć film nierealistyczny, w konwencji komiksu o fizycznym dorastaniu - zmieniającym się ciele, które rośnie i przemienia się w potwora. Historia skupia się na cielesności 11-latka i frustracjach, jakich jest przyczyną. Chłopiec nie chce być zauważany ani ignorowany. Nie wie, co się z nim dzieje. Zupełnie odrzuca fakt, że transformacja już się rozpoczęła. Ucieka w świat swoich fantazji - okrutną baśń. Tam jego kontakty z rówieśnikami i niepotrafiącą zaakceptować zmieniającego się syna, matką - urastają do rangi ostatecznych. "Baby Bump" to portret dziecka uwięzionego w dorastaniu. Nieliczni przyznają to na głos, ale dorastanie tak naprawdę nie jest dla dzieci - tłumaczy scenarzysta i reżyser Kuba Czekaj. Łukasz Bąkmateriały prasowe

11-letni Mickey House właśnie przestał być dzieckiem. Nie wie kim jest, nie ma przyjaciół, nie rozumie swojej matki. Nie lubi tego, co się dzieje z jego ciałem. Rzeczywistość i wyobraźnia mieszają się. Zdarzenia w domu i w szkole urastają do rangi sytuacji ostatecznych. Mickey musi znaleźć w sobie siłę, żeby skończyć to, co się zaczęło. Gdzie zaprowadzi go spotkanie z własnym, dojrzewającym ciałem? Dorastanie nie jest dla dzieci. Łukasz Bąkmateriały prasowe
















