Reklama

Najsłynniejsza Juliette, czyli „La Binoche” z polskimi korzeniami

Juliette Binoche jest bez wątpienia jedną z największych gwiazd europejskiego kina, ikoną współczesnej kinematografii, najlepiej opłacaną francuską aktorką i dobrem narodowym (Francuzi nazywają ją pieszczotliwie „La Binoche”).

Binoche wychowywała się w Paryżu, natomiast jej matka, reżyserka teatralna Monique Stalens - w Polsce. Pradziadek aktorki był dyrektorem fabryki kapeluszy w Częstochowie, natomiast jego syn i dziadek Juliette, Andre, został współudziałowcem zarówno fabryki ojca, jak i Wytwórni Wyrobów Trykotowo-Dzianych "Runo". Młody Stalens ożenił się z Polką, Julią Heleną Młynarczyk, która była aktorką m.in. Teatru im. A.Mickiewicza w Częstochowie. Juliette Binoche w wywiadach wielokrotnie podkreślała, że po babci odziedziczyła nie tylko imię, ale również zapał do aktorstwa. Co ciekawe, podczas zdjęć do filmu "Trzy kolory. Niebieski" Krzysztofa Kieślowskiego, Binoche poprosiła Zbigniewa Preisnera o wycieczkę do Częstochowy, czyli miasta, z którym ma rodzinne związki.

Reklama

Aktorka znana jest z tego, że nie boi się podejmować trudnych i ryzykownych decyzji. Aby zagrać u Kieślowskiego odmówiła Stevenowi Spielbergowi roli w "Jurassic Park" twierdząc, że jej rola jest po prostu nudna. Kariera Binoche wystartowała jednak przed trylogią Kieślowskiego. Młodą aktorką zainteresował się wielki Jean-Luc Godard, który powierzył jej rolę w "Zdrowaś Mario". Filmy "Spotkanie" (do którego scenariusz napisał również Olivier Assayas) z 1985 roku przyniósł jej pierwszą nominację do Cezarów. Przy dramacie "Zła krew" poznała reżysera Leosa Caraxa, z którym była później w związku przez 4 lata. Mając zaledwie 24 lata, zdobyła międzynarodowe uznanie dzięki odważnej roli w adaptacji "Nieznośnej lekkości bytu" w reżyserii Philipa Kaufmana, w której wystąpiła u boku Daniela Day-Lewisa (krążyły plotki, że między Binoche, a Day-Lewisem narodziło się płomienne, acz krótkie uczucie na planie).

W 1997 roku, za rolę w "Angielskim pacjencie“ zdobyła Oscara, a na gali nie kryła zaskoczenia mając świadomość, że pokonała m.in. nominowaną za "Miłość ma dwie twarze“ Lauren Bacall. Oprócz nagrody Akademii, Binoche zdobyła również Europejską Nagrodę Filmową oraz Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie. Otarła się ponownie o Oscara w 2000 roku za kultową już rolę w filmie "Czekolada“, gdzie partnerował jej Johnny Depp. Mimo licznych nagród, aktorka pozostaje wyjątkowo skromną osobą. Januszowi Wróblewskiemu opowiadała: "Nigdy nie chciałam zostać amerykańską gwiazdą, a tym bardziej ikoną popkultury. Sława, duże pieniądze, nie były moim celem. Rozgłos i popularność z pewnością wzmacniają w człowieku poczucie ważności, ale to tylko iluzja. Liczy się praca, szukanie nowych wyzwań". Odrzuca role w komercyjnych blockbusterach takich jak "Mission Impossible“ czy amerykańskich komediach romantycznych ("Sylwester w Nowym Jorku“) wybierając projekty niebanalne, ambitne czy po prostu sprawiające jej frajdę. Wachlarz ról Binoche jest tak duży, jak jej talent. W najnowszym filmie Oliviera Assayasa "Podwójne życie" francuska legenda wciela się w rolę Seleny, serialowej aktorki marzącej o ambitnej roli. Występ Binoche w filmie Assayasa charakteryzuje się dużą dozą dystansu i autoironii, bowiem w scenie w której bohaterowie rozmawiają o nagrywaniu audiobooków, aktorka podpowiada, że może mieć kontakt do agentki Juliette Binoche. Co ciekawe, agentka Juliette jest już legendarną postacią w branży. Frederique Moidon potrafi postawić na swoim i robi wszystko, aby jej klienci dostawali najlepsze warunki pracy, a przede wszystkim stawki (dzięki czemu są najlepiej opłacanymi francuskimi aktorami). Małgorzata Szumowska pół roku czekała na to, aż Moidon w ogóle spojrzy na scenariusz "Sponsoringu", który ostatecznie jednak trafił do Binoche.

Binoche jest nie tylko aktorką - zasiada w jury festiwali (w tamtym roku była przewodniczącą jury festiwalu Berlinale), produkuje, a nawet maluje obrazy. Jej prace można było zobaczyć w kilku filmach z jej udziałem, wydała również album ze szkicami każdego z reżyserów, z którymi pracowała m.in. Michaelem Haneke. Francuska aktorka nie osiada na laurach, gra w coraz odważniejszych filmach (ostatnio m.in. kontrowersyjne "High Life" Claire Denis), a w maju polscy widzowie będą mogli ją zobaczyć we wspomnianym "Podwójnym życiu".

"Podwójne życie" w kinach od 17 maja.


materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje