Hugh Grant nie zagra w kontynuacji "Dziennika Bridget Jones"

Hugh Grant, gwiazdor filmu "Dziennik Bridget Jones", oświadczył, że nie jest zainteresowany udziałem w kontynuacji przebojowej opowieści. Aktor spotkał się niedawno z dziennikarzami w związku z premierą swego najnowszego filmu, "Był sobie chłopiec".

Część druga filmu ma powstać w oparciu o kolejną powieść Helen Fielding o Bridget Jones, "W pogoni za rozumem".

Reklama

Nad scenariuszem obrazu pracuje już Andrew Davies ("Krawiec z Panamy"), współtwórca scenariusza oryginału.

Hugh Grant, który w pierwszej części filmu brawurowo wcielił się w postać szefa Bridget Jones, Daniela Cleavera, oświadczył, że nie jest zainteresowany kolejną historią o Bridget.

"Nie sądzę, żebym wystąpił w kontynuacji filmu Dziennik Bridget Jones" - powiedział aktor reporterowi dziennika "The Sun".

"Mam nadzieję, że Renee Zellweger także nie weźmie w tym udziału. Producenci na wszystko patrzą przez pryzmat pieniędzy, a Renee chyba nie chce znowu tak przytyć. Robienie filmu na siłę zupełnie mnie nie bawi" - dodał Grant.

W lutym informowaliśmy, że w sequelu kultowej opowieści swe role powtórzą Renee Zellweger, Colin Firth oraz Hugh Grant. Aktorzy mieli wyrazić ostateczną zgodę na udział w filmie po zaakceptowaniu scenariusza. Jednak po ostatnich wypowiedziach Hugh Granta, produkcja filmu "W pogoni za rozumem" stoi pod dużym znakiem zapytania.

Tymczasem na ekrany światowych kin wszedł najnowszy film Granta. Obraz "Był sobie chłopiec", który powstał w oparciu o bestsellerową powieść Nicka Hornby'ego i opowiada o nieprzystosowanym do życia 36-letnim londyńczyku (w tej roli Hugh Grant). Polska premiera filmu odbędzie się 5 lipca.

Ananova
Dowiedz się więcej na temat: Hugh Grant | kontynuacja | aktor | powieść | dziennik | film | jones | grant | Nie | Bridget Jones

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje