Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Najbardziej chciałbym zrobić film przeciwko IPN-owi...

Najciekawsze fragmenty rozmowy z Andrzejem Wajdą, którą dla radia RMF Classic przeprowadził Bronisław Maj - literat poeta, aktor, wykładowca akademicki, przyjaciel reżysera.

"Katyń" sprawił, że znów jest głośno o Andrzeju Wajdzie
"Katyń" sprawił, że znów jest głośno o Andrzeju Wajdzie /AFP

"Najbardziej chciałbym zrobić film przeciwko IPN- owi, dlatego, że uważam, że jest to instytucja odgrywająca wyjątkowo złą rolę. Ja nie mówię, że nie trzeba tych materiałów gdzieś zgromadzić, ale np. złodziej, który wynosi wiadomości z IPN- u i daje je do internetu i nagle skazuje ludzi na to, że oni nie mają żadnej możliwości obrony i są oskarżeni - no to jest zbrodnia, to jest kryminał! Za to właściwie istnieje sąd, za to istnieją jakieś kary w Polsce, a nie nagroda w postaci tego, że się zostaje prezesem telewizji" - mówi Andrzej Wajda.


Bronisław Maj: Andrzeju, powiedziałeś kiedyś, że mniej więcej co czwarty Twój projekt filmowy udaje ci się zrealizować. Z tego wynika, ze 75% pozostało w sferze marzeń, projektów, oczekiwań.... Czy są takie filmy, których nie mogłeś zrobić z jakichś tam przyczyn i szczególnie ich żałujesz i czy są takie, które szczególnie chciałbyś nakręcić?

Andrzej Wajda: Tak, miałem kilka takich scenariuszy, ale okazało się, że większość była napisana jakby ironicznie. Po "Człowieku z marmuru", po "Człowieku z żelaza" były takie propozycje - to może teraz zrób teraz "Człowieka z gumy", nie mówiąc o tym, że może zrób "Człowieka z g..." - mówiąc krótko ze wszystkiego.

Ja mówię: "Słuchajcie! To po co żeśmy walczyli, po co ta cała nasza praca - po to, żebyście mi powiedzieli teraz, że człowiek trzeci jest gorszy od pierwszego? Przecież człowiek trzeci ma być lepszy od pierwszego, przecież o to żeśmy walczyli! Po to ten pierwszy to wszystko robił - Jurek Radziwiłowicz jako robotnik, który wydostaje się z małej wioski i dla którego praca murarza to jest w ogóle awans. On po to robi, żeby dzisiaj, że tak powiem, jego dzieci, potomkowie byli ludźmi lepszymi, a nie gorszymi. A wy mi dajcie scenariusz, który pokazuje, że nie w ludziach, ale w tym wszystkim, co się tu dzieje, w całym tym zamieszaniu widzicie bohatera naszych czasów?" Ta półka, na której stoją filmy niezrealizowane jest dosyć duża. Dlaczego tak się stało?

Nie chciałbym wywoływać wrażenia, że wszystkie te projekty zostały odrzucone przez cenzurę - to nie jest tak. Niektóre z tych projektów nie uzyskały po prostu formy scenariusza, która dałaby mi szansę zrealizowania filmu. Dla innej części niestety nie znalazłem odpowiednich aktorów, a wiedząc, że nie ma się wykonawcy, trudno się odważyć na realizację. Niektóre z nich nie powstały przez to, że straciły swoją aktualność. Były w danym momencie aktualne, a później już nie - w związku z tym ich zaniechałem.

Powiem jednak, że było kilka dobrych pomysłów, ale to nie znaczy, że dziś można by je było zrealizować. Żałuję bardzo, że w stanie wojennym - a już zacząłem zdjęcia, tylko telewizja cofnęła decyzję - przestaliśmy realizować pewien film. To był film o klerykach z seminarium duchownego na Śląsku. Ksiądz biskup Bednorz wysyłał młodych alumnów po drugim roku na praktykę. Ale nie jakąś tam praktykę do szkoły, tylko albo pod ziemię, albo do walcowni. Krótko mówiąc, do pracy fizycznej. Ja mówię do niego: "Księże biskupie, przecież to są wszystko chłopcy z rodzin robotniczych. Co to oni nie widzieli, nie wiedzą jak się pracuje? Przecież oni tam mają ojców, braci.." Na co biskup mi powiedział: "Wie Pan, jest pewna różnica pomiędzy tym, żeby wstawać o 4. rano, żeby na 6. zdążyć do roboty, a wstawać o 7. żeby pójść do gimnazjum na 8.". Jak to teraz opowiadam, to znów chciałbym zrobić ten film...

Bronisław Maj: To może niezbyt eleganckie pytanie, ale mówiliśmy przed chwilą o filmach, które z różnych względów nie były zrealizowane, a czy spośród tych zrealizowanych jest jakiś, którego wolałbyś nie nakręcić?

Andrzej Wajda: Mnie się wydaje, że wszystkie z tych filmów dawały mi szansę, tylko jedne udawało mi się zrobić lepiej, a drugie gorzej... Myślę, że na pewno można było zrobić o wiele bardziej porywającą, śmieszną i zdumiewająca komedię "Polowanie na muchy". Zabawny film, ale myślę sobie: "O Jezuuu! Ile by jeszcze można było z tego wycisnąć!" Muszę jednak powiedzieć, że Daniel Olbrychski gra bardzo wzruszająco - to była wielka niespodzianka na ekranie. Na pewno mogłem zrobić lepiej "Pannę Nikt"...

Bronisław Maj: Po filmie "Katyń", po wiadomych wspaniałych wypadkach w wokół niego, pisano, mówiono, że będzie to takie zwieńczenie Twojej twórczości filmowej, ale z tego co wiem, myślisz już o następnym filmie.

Andrzej Wajda: Nie chciałbym zakończyć mojej działalności filmowej czy teatralnej, czy jakiejkolwiek innej, postanowieniem, że będę wstawał o godzinie 9. i wychodził na spacer wyprowadzać psy. Mam 3 koty, podobno trzeba je głaskać pół godzinki dziennie żeby były zadowolone - niestety nie głaskam ich tyle co powinienem, ale to może dlatego, że nie chcę przejść na taki sposób życia. Wydaje mi się, że byłby to dla mnie za duży szok.

Od lat chciałem zrobić film z Krystyną Jandą dlatego, że patrzę na nią z podziwem, z zachwytem, na nią jako kobietę, matkę, osobę, która prowadzi Teatr Polonia. Patrzę tez na nią jako na kogoś, kto istnieje w internecie, krótko mówiąc, jako na osobę, która jest i wszechstronna, i nadzwyczaj energiczna, i nadzwyczaj obecna. No i tak sobie myślę, że trudno znaleźć w Polsce powieść, opowiadanie, utwór literacki z postacią takiej kobiety.

Ktoś powie, że można napisać odpowiedni scenariusz - otóż nie. Można napisać scenariusz polityczny, można napisać scenariusze różnego rodzaju, ale prawdziwe, głębokie studium psychiki kobiety musi najpierw pojawić się w literaturze, bo musi być bardziej przemyślane niż scenariusz. Ja bym chciał zrobić taki film, w którym można by się zamyślić nad tym, kim jest kobieta w dzisiejszych czasach, tym bardziej, że odgrywa ona dziś coraz wyraźniejszą rolę, coraz więcej kobiet kieruje naszym życiem, a my udajemy, że o tym nie wiemy.

Źródło informacji: RMF Classic

Dodatki

Wideorelacje


Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe