Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu

  • O filmie
  • O filmie
  • Informacje
  • Obsada
  • Recenzja
  • Galeria
  • Soundtrack
  • Zwiastuny

Beznadziejna książka, niezły film

Autor informacji: Martyna Olszowska

"Saga 'Zmierzch: Księżyc w nowiu", reż. Chris Weitz, Australia 2009, Monolith Films, premiera kinowa: 20 listopada 2009

Idole nastolatków: Kristen Stewart i Robert Pattinson
Idole nastolatków: Kristen Stewart i Robert Pattinson /materiały promocyjne

Czy warto? Podobne pytanie pojawia się w mojej głowie za każdym razem, gdy zabieram się do recenzowania filmu-hitu. Prawda jest przecież taka, że jak zły by on nie był i tak wszyscy go zobaczą. "Księżyc w nowiu" ma podobno szansę przebić "Mrocznego rycerza" w rekordzie otwarcia. Niemniej zadam to pytanie: czy warto zobaczyć kolejny odcinek romansu nastolatki i wampira? Warto, bo przy okazji można dokonać niemalże wiekopomnego odkrycia.

Otóż ze słabego scenariusza dobry film nie powstanie, czasem jednak z beznadziejnej książki powstać może całkiem sprawny scenariusz, a w konsekwencji i niezły film. Saga Stephenie Meyer jako pewien fenomen kulturowy wypełniła pustkę po cyklu o Harry Porterze. Wiadomo, lubimy (zarówno jako dzieci, jak i dorośli) historie ciągnące się przez jakiś czas, czy to filmowo-serialowy, czy to literacki. Tak jest od wieków. Zawsze też powstawały lepsze lub gorsze dzieła i dziełka. Problem w tym, że na półce "najnowsze powieści dla nastolatek", opowieść o Hogwarcie przy romansie Belli to niemal jak Dostojewski przy Mniszkównie.

Meyer opowiadać nie potrafi. Pisarką też jest mierną. Swój infantylizm przelewa na postać Belli, która jako narrator sagi z wypowiedziami wyciętymi z najgorszego Harlequina ("wraz z listem zapieczętowałam swoje serce" - sic!) jest po prostu irytująca. W przeciwieństwie do Joanne Rowling amerykańskiej autorce brak wyobraźni i talentu do stworzenia pełnokrwistego (a jakże!) świata. Bierze na warsztat znaną historię Pięknej i Bestii, tyle że Bestia jest piękna, a Piękna przeciętna i na dodatek bardzo chciałaby zostać Bestią. Jednak prostego schematu, na którym w gruncie rzeczy opiera się również Harry Porter, nie potrafi obudować czymś ciekawym. To nieustające "złośliwe uśmiechy olśniewającego pół-Boga", ewentualnie kilkusetstronicowe cierpienia miłosne 18-latki. Brakuje w tym mięsa. Na szczęście zauważyła to scenarzystka, Melisa Rosenberg.

Dzięki temu zarówno pierwsza, jak i druga część zyskała wartką fabułę, która w książce po prostu nuży. Gdy w mediach pojawiła się informacja, że Catherine Hardwicke (reżyserkę udanego "Zmierzchu") zastąpi Chris Weitz (twórca nieudanego "Złotego kompasu" i zabawnego "Był dobie chłopiec"), moją nadzieję budził fakt, iż scenarzystka pozostaje ta sama. Weitz, choć Hardwicke nie naśladuje, jednak podobnie jak ona zaufał swojemu zespołowi. I tak za kamerą stanął jeden z najciekawszych współczesnych hiszpańskich operatorów Javier Aguirresarobe ("W stronę morza", "Porozmawiaj z nią"), a muzykę napisał Francuz, Alexandre Desplat ("Malowany welon", "Królowa").

Rosenberg akcję ożywia poprzez detale. Film rządzi się swoimi prawami. Zamiast cierpień miłosnych i głębokich "metafur" w postaci pustych, białych kartek symbolizujących otępienie i wewnętrzną pustkę po odejściu Edwarda (to w książce), decyduje się pokazać rzeczy, o których bohaterowie w powieści jedynie rozmawiają (jak żądna zemsty wampirzyca Wiktoria). Całość uwspółcześniła i posypała zabawnymi wstawkami (zwłaszcza w relacjach z ojcem czy kolegami), które mają za zadanie po chwilach grozy rozluźnić atmosferę. To, co na papierze męczy, na ekranie zaczyna wciągać. Rosenberg wie, jak rozłożyć odpowiednie akcenty w swojej historii. Meyer nie. Może więc dlatego nie warto sięgać po książkę?

W końcu obsada. Młodzi aktorzy zdążyli już osiągnąć status gwiazdy. Ominie ich zapewne wątpliwa przyjemność dorastania na oczach widowni, jak miało to miejsce przy okazji uczniów szkoły dla czarodziejów. Można jedynie obserwować ich postępy w nauce sztuki aktorskiej. Te, choć nikłe, ale są. Z pewnością największy postęp widać w wyglądzie. Kristen Stewart, choć usilnie pracuje nad miną męczennicy, na szczęście jej nie osiąga, ale nadal pozostaje bezbarwnym, acz ładnym pionkiem w grze, wodząc otępiałym wzrokiem wokół. O Taylorze Lautnerze, który najwyraźniej zapragnął uszczknąć coś z tortu popularności Pattinsona, wspominać nie trzeba. Do roli Jacoba dzielnie przygotowywał się na siłowni. Jeśli granie w jego przypadku ograniczyć do odpowiedniego prezentowania szczebelków mięśni brzucha, to można jego występ zaliczyć do wybitnych kreacji aktorski, godnych Oscara. I w końcu Robert Pattinson. Z przystojnego, acz szybko martwego ucznia w cyklu o Harry Potterze przemienił się w wiecznie martwego wampira i dla fanek stał się niemal "pół-Bogiem", co chwila racząc ich wrażliwe serduszka opowieściami o swoim ciężkim losie i problemach mentalnych. I niech wybaczą mi wszyscy fani "Włatców móch" (sagi "Zmierzch" również, oczywiście), ale za każdym razem, gdy widzę Edwarda, przygarbionego, ze zwisającymi rękami po bokach, lekko się uśmiecham i wspominam... Czesia. Cóż, zielony zombiak też swój urok ma, a z pewnością więcej polotu.

PS. Filmów-hitów, a tym bardziej adaptacji kultowej serii streszczać nie trzeba. Jeśli jednak są osoby, które fabuły nie znają, tym lepiej! "Księżyc w nowiu" lepiej zobaczyć bez książkowej wiedzy.

6/10

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Księżyc,
film,
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu

Dodatki

Zwiastuny

Nowości

Top 10


  • Mam wrażenie ,że Ci którzy oglądają tylko
    (2011-02-06 13:11)
    ~Ola

    filmy po prostu nie lubią ,lub nie mają daru do czytania tego co jest dużo lepsze od filmu.. Z r...

  • Może i to mało obiektywne ale obydwa filmy
    (2010-01-27 10:20)
    ~Viki

    są świetne i bardzo mi się podobają...ale to w dużej mierze na pewno zasługa głównego bohatera:-...

  • Nie czytał całej serii na pewno...
    (2009-12-03 14:10)
    ~Kiki

    Recenzent na pewno nie czytał sagi o czym świadczą wyłapane przez niego na oślep opinie, niestety...

  • Harlequin
    (2009-11-29 15:26)
    ~www

    Czym się podniecacie. to tylko zwykły Harlequin. Film i Książka to kompletna szmira. Coś dla trzy...

  • Musze sie zgodzić z podusmowaniem.
    (2009-11-26 20:55)
    ~Nina

    Oglądałam dwie części sagi, przeczytałam wszystkie części. Ale skoro mówimy tu akurat o filmie, k...

  • ... (1)
    (2009-11-24 09:38)
    ~Zabka

    Ogladalam 1. czesc sagi i nawet byla calkiem calkiem. Chociaz ja widzialam belle i jej minki to m...

  • Podobało mi się
    (2009-11-26 16:28)
    ~picolo

    Obejrzałam Zmierzch , przeczytałam książki, jestem pozytywnie zaskoczona.

  • jeszcze
    (2009-11-25 22:44)
    ~catrin

    jeszcze nie obejrzalam filmu,ale cala sage przeczytalam jednym tchem...polecam bardzo...jest supe...

  • Warto;-)
    (2009-11-25 22:27)
    ~fanka

    Książki rewelacja druga częśc filmu też super..... wiadomo że fanki Edwarda czekają na więcej ale...

  • MA PAN TROCHE RACJI.............
    (2009-11-25 18:52)
    ~IWONA

    MUSZE SIĘ ZGODZIĆ, ŻE FILM BEZ WIEDZY KSIĄŻKOWEJ WYDAJE SIĘ BYĆ LEPSZY.JA CZYTAŁAM KSIĄŻKE I CAŁ...

  • Pattison powinien zmienić nazwisko na Patos. (1)
    (2009-11-25 10:43)
    ~Krzychoo

    Takie mam odczucie po obejrzeniu kolejnego Zmierzchu. Czerstwe teksty, przepełnione sztucznym pat...

  • KTO PISAŁ TEN ARTYKUŁ? (1)
    (2009-11-25 10:56)
    ~!

    UWAŻAM, ŻE TO FILM JEST SZMIRĄ!!! KSIĄŻKA JEST LEPSZA O 100% TE OSOBY CO CZYTAŁY TO SAME WIEDZĄ T...

  • CO ZA NUDA
    (2009-11-25 09:03)
    ~shine27

    Ja uważam, że film to totalna nuda... Parę ciekawy akcji i nic poza tym. Prawie usypiałam. Co do ...

  • Zamiast krytyki proponuję przeczytać książki
    (2009-11-24 21:45)
    ~Mak

    ludzie nie czytają a potem głupoty wypisują..

  • a mi jest ciebie żal (2)
    (2009-11-20 20:12)
    ~On

    Zachwycasz się jakimś badziewiem, które zostało stworzone tylko dla kasy. Przeczytaj proszę "Silm...

  • KwN
    (2009-11-24 16:07)
    ~j

    Film lepszy od książki? To chyba jakiś żart... Być może Meyer najlepszą pisarką nie jest (zresztą...

  • naja (1)
    (2009-11-24 10:13)
    ~naja

    autor tego tekstu nie ma pojecia o książkach Meyer. o ich wyjatkowosci swiadczy ilosc fanow a tak...

  • aaa
    (2009-11-24 14:17)
    ~pp

    film beznadzieja

  • Nie rozumie jak książka może być
    (2009-11-24 12:38)
    ~Twilight Team

    beznadziejna skoro tyle milionów ludzi na całym świecie ją kupiło, przeczytało i są zadowoleni z...

  • recenzja
    (2009-11-24 11:51)
    ~kry

    a mi się podoba :)


Informacje dodatkowe