Obiecał też, że kiedy zwrócą się zyski z filmu, wspomoże finansowo sieroty i mnichów. Na miejsce akcji filmu wybrał piękną, olśniewającą Dolinę Spiti, niedaleko granicy między Indiami i Tybetem, a w obsadzie znaleźli się m.in. mnisi z monasteru Pema Ewam Choegar Gyurmeling w Indiach i w Tybecie, dla których Chokling Rinpoche jest duchownym mistrzem.
Pomimo że wioska Spiti niewiele zmieniła się od setek lat, stworzenie XI-wiecznych realiów było nie lada wyzwaniem. By nadać jej autentyczności wypożyczono ubrania z lokalnych świątyń, jak i od mieszkańców Spiti, którzy również zagrali w Milarepie.
Mimo że film opowiada historię wielkiego tybetańskiego jogina i duchowego przywódcy, jednak w głębszej warstwie niesie przesłanie, że ścieżka, którą wybrał Milarepa jest dostępna dla każdego człowieka. Na tym polega uniwersalność, ponadczasowość losów Milarepy.
Krytycy zgodnie podkreślają, że najbardziej niezwykłe jest to, że buddyjski mnich, który nigdy wcześniej nie zajmował się reżyserią stworzył tak wspaniały film.