Film Radu Jude łączy w sobie czarną komedię z elementami horroru i społecznym komentarzem, po raz kolejny dając dowód niezwykłej kreatywności reżysera. Jednocześnie stanowi on hołd rumuńskiego reżysera dla amerykańskich twórców, takich jak Ed Wood, Andy Warhol czy filmowcy z grupy Fluxus.
W swoim nowym filmie czołowy rumuński reżyser bierze na warsztat, wielokrotnie przekładany już na język kina, klasyczny mit o Drakuli. Odchodzi przy tym od tradycyjnych interpretacji, nadając mu nowatorską i oryginalną formę.
W tej rozgrywającej się w Transylwanii wielowątkowej opowieści obok wampirów zobaczymy też zombie, pościgi samochodowe, nagość, dużo krwi oraz obrazy generowane przez sztuczną inteligencję.