Najgorsze role hollywoodzkich aktorów

Eddie Redmayne w filmie akcji "Jupiter: Intronizacja"

Nie wiemy, kto zmusił Eddiego Redmayne'a, by przyjął rolę w filmie "Jupiter: Intronizacja", kolejnym niewypale sióstr Wachowskich. Możliwe jednak, że aktor - zdając sobie sprawę z braku możliwości odmowy - postanowił zagrać rolę złego kosmicznego arystokraty Balema Abrasaxa najskrajniej jak tylko się da. Uznał, że przynajmniej będzie się dobrze bawił. Cóż, wyszło jak wyszło. Balem jest jednym z najbardziej stereotypowych antagonistów w historii współczesnego kina. Większość swych kwestii szepcze, więc trudno go zrozumieć. Chyba, że się zdenerwuje. Wtedy z jego gardła wydobywa się ryk, w domyśle mający budzić grozę. Bardziej wywołuje jednak śmiech. Przynajmniej za pierwszym razem, może za drugim też. Potem tylko nuży.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje