Katarzyna Warnke: Rozumie ciało kobiety

Katarzyna Warnke została nową muzą Gosi Baczyńskiej. W sukniach projektantki pojawiła się na premierze swojego pierwszego filmu kinowego oraz na własnym ślubie. Twierdzi, że uwielbia projekty Baczyńskiej, które świetnie podkreślają atuty kobiecej sylwetki. Gwieździe podoba się także połączenie stylistyki retro z nowoczesnością, jakie stosuje projektantka.

Bardzo lubię połączenie retro szyku z nowoczesnym myśleniem - mówi Katarzyna Warnke

Katarzyna Warnke poznała Gosię Baczyńską wiele lat temu, gdy była jeszcze związana ze Starym Teatrem w Krakowie, a w Warszawie stawiała pierwsze zawodowe kroki. Spotkanie to zawdzięcza stylistce Alicji Kowalskiej. Aktorka twierdzi, że od pierwszej chwili między nią a projektantką zrodziła się sympatia. Od tego czasu gwiazda filmu "W spirali" zaczęła obserwować kolejne kolekcje Gosi Baczyńskiej. - Ona obdarzyła mnie sympatią i ośmieliła. A kiedy weszłam w świat mody, to oczywiste było to, że się do Gosi zwróciłam - mówi Katarzyna Warnke agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Reklama

Aktorka wspomina swoją pierwszą obecność na czerwonym dywanie trzy lata temu. Założyła wówczas wieczorowy garnitur zaprojektowany właśnie przez Gosię Baczyńską. Twierdzi, że dzięki tej kreacji po raz pierwszy poczuła, że znajduje się we właściwym miejscu. - Bo jest to onieśmielające - aparaty fotograficzne, flesze, które strzelają. Sama ścianka nie jest łatwym miejscem i w ogóle to jest bardzo stresujące być poddawanym krytyce, a tak to jest - opisuje Warnke.

Gwiazda twierdzi, że uwielbia projekty Gosi Baczyńskiej i czuje się w nich bezpiecznie i wyjątkowo. Bywają wprawdzie ekstrawaganckie, jednak nie kontrowersyjne - założenie ich nigdy nie jest więc ryzykiem. Kreacje te są łatwe do noszenia, są bowiem świetnie skonstruowane i eksponują zalety kobiecej sylwetki. Zdaniem aktorki, projektantka bardzo dobrze rozumie ciało kobiety.

- Nigdy nie będzie sytuacji, w której krągłości są przeszkodą do założenia sukienki Gosi. Poza tym bardzo lubię połączenie retro szyku z nowoczesnym myśleniem. W przypadku tej sukienki konstrukcja jest odniesieniem do mody przedwojennej, natomiast materiały, które są użyte, są bardzo nowoczesne - tłumaczy Warnke. Aktorka mówi o sukni, w której pojawiła się na gali Flesz Fashion Night. Pochodząca z kolekcji jesień-zima 2016/2017 kreacja uszyta została z kilku połączonych pasów tkanin: koronki, plis oraz cekinów.

Gwiazda od pewnego czasu jest muzą Gosi Baczyńskiej, twierdzi, że ich współpraca układa się rewelacyjnie. W tym roku przeżywała dwie wyjątkowe chwile, w których miała na sobie kreacje projektantki. - Pierwsza to był mój debiut kinowy, czyli film "W spirali". Gosia zaprojektowała specjalnie dla mnie sukienkę, taki rodzaj kolczugi. Była ona bardzo odważna, a jednocześnie bardzo prosta i sporo było szumu wokół tej kreacji - przyznaje Warnke.

Kreację projektu Gosi Baczyńskiej gwiazda wybrała również na ceremonię ślubu, który 30 lipca tego roku zawarła z Piotrem Stramowskim. Aktorka twierdzi, że w obydwu tych strojach odnalazła wdzięk gwiazd starego kina. Aktorki były wówczas diwami, które nie pokazywały się wielbicielom w zwyczajnych, codziennych sytuacjach. Można je było zobaczyć wyłącznie w pięknych wyjściowych strojach. - Nigdy nie widzieliśmy ich w życiowych sytuacjach tak jak ma to miejsce dzisiaj - przez paparazzich, przez to, że jak się rozbrykały media, widzimy gwiazdy jedzące hamburgera albo w sytuacjach, w których może nie chciałyby być zastane - twierdzi Warnke.

Jej zdaniem w okresie międzywojennym aktorki chciały być gwiazdami, zawsze miały na twarzy swego rodzaju maskę, pod którą ukrywały prawdziwą osobowość. Jednocześnie cechowała je pewnego rodzaju nonszalancja. To wyjątkowe połączenie Katarzyna Warnke odnajduje w kreacjach Gosi Baczyńskiej.

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Warnke

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje