James McAvoy: Przeciwieństwo Bonda

We wchodzącym w piątek na ekrany polskim kin filmie "Atomic Blonde" jedną z głównych ról gra James McAvoy. Jego bohater to - jak twierdzi aktor - "zupełnie przeciwieństwo Bourne'a czy Bonda".

James McAvoy w filmie "Atomic Blonde"

Akcja "Atomic Blonde" rozgrywa się w Berlinie, niedługo przed upadkiem Muru Berlińskiego oraz wprowadzeniem w życie nowego układu sił pomiędzy światowymi supermocarstwami. Jeśli przyjąć, że dla szpiega normalką jest życie wśród ludzi, którym ufać nie sposób, normalne funkcjonowanie w najzimniejszym z miast Zimnej Wojny jest rzeczą praktycznie niewykonalną. Lorraine Broughton (Charlize Theron), twarda jak stal i uwodzicielska niczym wąż, agentka brytyjskiego wywiadu MI6, zostaje wysłana do Niemiec, żeby unicestwić siatkę szpiegowską, która doprowadziła z niewiadomych powodów do śmierci tajnego alianckiego agenta.

Reklama

 Zaledwie kilka minut po przybyciu do Berlina, Brougthon trafia na celownik grupy nieznanych zamachowców. Udaje jej się jednak przeżyć i zaczyna być coraz bardziej wkurzona. Piękna szpieg musi podjąć współpracę z nieco szalonym berlińskim kontaktem, niejakim Davidem Percivalem (James McAvoy).

Aktor w ramach przygotowań przyjrzał się ludziom rekrutowanym do MI6 i odkrył bardzo wymowny wspólny mianownik: wywiad brytyjski poszukiwał osób, u których prawdopodobieństwo dożycia możliwości zdradzania tajemnic narodowych było co najwyżej znikome.

McAvoy wspomina, że bardzo spodobał mu się scenariuszowy Percival. "To zupełnie przeciwieństwo Bourne’a czy Bonda. Jest nieco szalony, ale ma wiele specyficznego wdzięku. Mówi w pewnym momencie: 'Kocham ten zajebisty Berlin'. I tak rzeczywiście jest" - wyjaśnia aktor.

"To jeden z tych agentów, którym rosnące możliwości uderzają w pewnym momencie do głowy. W największym ze szpiegowskich miast czuje się jak ryba w wodzie. Szef MI6 opisuje go jako zdziczałego, a słowo to znakomicie oddaje osobowość Percivala i jemu podobnych agentów na niemieckim terenie" - dodaje McAvaoy.

"Broughton przybywa do Berlina z ważną misją, co nie podoba się Percivalowi, który widzi w niej zagrożenie" - kontynuuje jego ekranowa partnerka, Charlize Theron. "To mistrzyni technik szpiegowskich, ekspertka od broni palnej i walki wręcz. Gdziekolwiek zostaje wysłana przez Londyn, wykonuje stuprocentowo powierzone jej zadanie" - mówi aktorka.

"Percival czuł się do tej pory bezkarny, rządził sobie w Berlinie od pięciu lat. Nie wie, czy może ufać tej kobiecie do zadań specjalnych"- podkreśla McAvoy, który zakochał się w czarnym humorze zawartym w scenariuszu. "Gdy Percival pyta się jej, czy jest ktoś, komu naprawdę ufa, jej odpowiedź brzmi: David Bowie" - puentuje aktor.

Dowiedz się więcej na temat: James McAvoy | Atomic Blonde

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje