"House of Cards" bez Kevina Spaceya

"Netflix nie będzie zaangażowany w żadną dalszą produkcję z udziałem Kevina Spaceya" - poinformował w specjalnym oświadczeniu rzecznik firmy.

Kevin Spacey już nie zagra Franka Underwooda

Przypomnijmy, że kilka dni temu Netflix oraz producent "House of Cards" - Media Rights Capital (MRC) ogłosiły, że produkcja serialu się zakończy, lecz później zmieniły decyzję i podały, że została wstrzymana na czas nieokreślony.

Reklama

W swoim oświadczeniu Netflix poinformował także o wycofaniu się z dalszych prac nad biograficznym dramatem "Gore" w reżyserii Michaela Hoffmana. Projekt będący biografią pisarza, scenarzysty i polityka Gore'a Vidala był już w fazie postprodukcji. W nim również główną rolę odtwarzał Kevin Spacey, który był także producentem filmu.

58-letni dziś Spacey, zdobywca dwóch Oscarów, odniósł się na początku zeszłego tygodnia do zarzutów aktora Anthony’ego Rappa, który oskarżył go, że ten molestował go 30 lat temu, gdy Rapp miał zaledwie 14 lat. Oznajmił na Twitterze że nie pamięta tamtego incydentu z Rappem, ale podkreślił, że jeśli rzeczywiście dopuścił się wtedy molestowania seksualnego, to "szczerze przeprasza" za "głęboko niestosowne zachowanie po pijanemu".

Następnie Spacey napisał, że pod wpływem tego, co powiedział Rapp, postanowił zająć się "sprawami we własnym życiu". "Chcę zająć się tym uczciwie i otwarcie, a zaczyna się to od przeanalizowania mojego własnego zachowania" - zaznaczył. Przyznał, że miał romantyczne związki zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami i poinformował, że dokonał wyboru - postanowił żyć teraz jako gej. Postanowił także poddać się terapii.

Także osiem osób pracujących przy serialu "House od Cards" opowiedziało mediom o domniemanych atakach ze strony aktora. Zastrzegli jednocześnie sobie anonimowość przed ewentualnymi reperkusjami zawodowymi. Twierdzili, że na planie produkcji Spacey zachowywał się "drapieżnie, a jeden z byłych asystentów zarzucił mu napaść seksualną.

Firma Netflix zapowiedziała, że wszystkie przypadki ewentualnych niewłaściwych zachowań seksualnych aktora na planie zostaną zbadane.

Ze współpracy z aktorem wycofała się agencja public relations CAA. Z reprezentowania aktora wycofała się także jego rzeczniczka Staci Wolfe, z firmy Polaris PR.

Spacey jest kolejną hollywoodzką postacią oskarżoną o molestowanie seksualne. Międzynarodowa Akademia Sztuki i Wiedzy Telewizyjnej poinformowała, że aktor nie otrzyma tegorocznej honorowej nagrody Emmy w związku z ostatnimi zarzutami o molestowanie seksualne.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kevin Spacey | House of Cards

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje