Filmowe klasyki w krzywym zwierciadle

Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach trudno o dobrą filmową parodię. Najnowsze produkcje charakteryzują się wymuszonym humorem, wulgarnymi żartami i nieśmiesznymi puentami. Jednak lata 80. i 90. to prawdziwy rozkwit tego typu produkcji, które w zabawny i czasem absurdalny sposób wyśmiewały klasyki kina. Przypomnijmy sobie, co bawiło kinomanów na całym świecie przed ponad dwiema dekadami.

"Czy leci z nami pilot?"

To chyba jedna z najbardziej legendarnych produkcji tercetu ZAZ (David Zucker, Jim Abrahams, Jerry Zucker). Produkcja pochodzi z roku 1980, ale nie postarzała się ani o rok. Opowieść o Tedzie Strikerze, weteranie wojennym, który postanawia ratować swój związek i mimo tego, że panicznie boi się latać, wsiada na pokład samolotu, gdzie jako stewardessa pracuje jego dziewczyna. Traf chce, że część pasażerów i cała załoga samolotu dostaje tajemniczego zatrucia pokarmowego. Emerytowany pilot wojskowy Ted Striker staje się jedyną osobą na pokładzie samolotu, która jest w stanie bezpiecznie wylądować. Musi tylko pokonać swój strach... U boku Roberta Haysa i Julie Hagerty występuje niezapomniany Leslie Nielsen.

Reklama

Czytaj również: Najgorsze filmowe parodie wszech czasów!

Dowiedz się więcej na temat: Mel Brooks | David Zucker | Jim Abrahams | Jerry Zucker

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje