Daniel Craig nie chce wracać do roli Jamesa Bonda

Po premierze "Spectre", ostatniego filmu o przygodach Jamesa Bonda, wciąż nie jest pewny powrót do serii Daniela Craiga. Według jego przyjaciela, aktora Marka Stronga, producenci będą musieli poszukać nowego odtwórcy agenta 007.

Daniel Craig na premierze filmu "Spectre"

Strong wyjawił, że Craig uważa, że wycisnął z roli Bonda wszystko, co mógł i jest gotów podjąć się nowych wyzwań. Aktor wcielił się w agenta 007 już cztery razy.
 
Strong wygadał się, gdy spytano go o ewentualny udział w kolejnych filmach o agencie 007: "Wiecie, z chęcią zagrałbym przeciwnika Bonda, gdy Daniel (Craig) go grał, bo to kumpel i w ogóle byłoby super. Ale on chyba pożegnał się z rolą, więc raczej do tego nie dojdzie, a byłoby naprawdę fajnie".

Strong wyjawił również, ze starał się przekonać Craiga do powrotu, jednakże "decyzja leży po stronie sił nieporównywalnie większych od nas". Jego wypowiedź miała miejsce kilka dni po tym, jak reprezentanci Craiga zapewnili, że kontrakt na kolejny film wciąż nie został zerwany, a aktor nie zrezygnował roli Bonda z powodu udziału w mini-serialu "Purity".

Reklama


Powrót Craiga do roli Bonda jest niepewny, od kiedy aktor w wywiadach zarzekał się, że prędzej podetnie sobie żyły, niż zagra w jeszcze jednym filmie z serii. W późniejszych wywiadach tłumaczył, że żartował.

"Spectre", 24 film z cyklu o agencie 007 wszedł na ekrany kin w listopadzie 2015 roku. Mimo słabych recenzji zarobił na całym świecie ponad 879 milionów dolarów.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: Daniel Craig | Mark Strong

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje