Reklama

Reklama

Reklama

10 najgorszych filmów o miłości

W walentynki w kinach królują komedie romantyczne, w telewizji powtarzane są natomiast klasyczne filmy o miłości - począwszy od "Przeminęło z wiatrem" do "Czterech wesel i pogrzebu". Ale uwaga! Są filmy, na które lepiej nie zabierać dziewczyny i nie namawiać na seans ukochanego. Przed Wami nasza subiektywna lista dziesięciu najgorszych filmów o miłości.

Barwy nocy (1995), reż. Richard Rush

Reklama

Reklama

W zdobywcy Złotej Maliny dla najgorszego filmu w roku 1995 Bruce Willis wciela się w przechodzącego załamanie psychiatrę, który stara się rozwikłać zagadkę brutalnego morderstwa swojego przyjaciela i kolegi po fachu. Przy okazji rozpoczyna romans z tajemniczą Rose (Jane March), powiązaną z jednym z pacjentów zabitego.

O "Kolorze nocy" zrobiło się głośno głównie z powodu odważnych scen erotycznych między Brucem Willisem i Jane March. Nie zmieniały one jednak szowinistycznej wymowy filmu oraz przekraczającego wszelkie granice zdrowego rozsądku końcowego punktu zwrotnego.

Roger Ebert przyznał w swej recenzji, że "został najzwyczajniej ogłupiony". Z kolei David Sterritt ironizował: "Myśleliście, że Bruce Willis nie zagra łebskiego psychiatry? Mieliście rację". Niektórzy zachęcali jednak do seansu. Na przykład David Parkinson stwierdził, że "film jest tak okropny, że nie można go przegapić".

Reklama

Reklama

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje