Reklama

Magdalena Wójcik debiutuje w "Klanie"

Już 26 września Magdalena Wójcik zadebiutuje w roli Beaty Boreckiej! W ten sposób zastąpi Dorotę Naruszewicz, która dwa lata temu odeszła z "Klanu".

- Czuję, że przede mną stoi trudne zadanie - mówi aktorka. - Ale wierzę, że dzięki ciekawemu scenariuszowi i mojej odmienionej Beacie zostanę zaakceptowana - dodaje.

Jej bohaterka pojawi się w rodzinnym domu na Sadybie. To jedyny adres, który Beata pamięta po wypadku, w wyniku którego cierpi na amnezję. Obecnie mieszka w Berlinie wraz z nowym partnerem Joachimem (Wojciech Dąbrowski), Polakiem, który pracuje w Niemczech jako lekarz. Ponieważ nikogo nie rozpozna, przedstawi się jako... Dorota, bo takie imię teraz nosi.

- Największy dramat będzie przeżywała podczas spotkania z dziećmi - mówi Magdalena Wójcik. - Nie pamięta ich, więc nie potrafi dać im miłości, a one są tak bardzo spragnione jej matczynego ciepła i czułości - tłumaczy.

Reklama

Jest jednak ktoś, kto sprawi, że jej serce zacznie mocniej bić. To Rafalski (Jacek Borkowski), były kochanek i ojciec jej syna. - Beata zareaguje tylko wtedy, gdy usłyszy jego nazwisko - zdradza aktorka.

Od najmłodszych lat było pewne, że Magdalena w przyszłości będzie tańczyć w balecie. Miało to związek z rodzinną tradycją - jej ojciec, Jerzy Wójcik, przez 20 lat był dyrektorem artystycznym zespołu "Śląsk". - Mój tata chciał, żebym została tancerką klasyczną i w tym kierunku się kształciłam - wspomina. - To nie było moje ukochane zajęcie, ale zaciskałam zęby i ćwiczyłam... Sama marzyła, żeby zostać weterynarzem.

Po maturze wybrała ostatecznie jednak aktorstwo. Taneczny talent odziedziczył po niej 16-letni syn, Mikołaj. Kto wie, może to on spełni marzenie dziadka?

W ciągu ostatnich pięciu lat Magdalena Wójcik rzadko pojawiała się na ekranach telewizorów. Wyjątkiem były programy poradnikowe w Polsat Café ("Jem i chudnę"). Czy ma tremę przed debiutem w "Klanie"? - Nie stresowałam się, dopóki nie zaczęli dzwonić dziennikarze z pytaniem,

jak moje samopoczucie przed emisją pierwszego odcinka z moim udziałem - zwierza się.

- Nie pytałam Doroty (Naruszewicz) o tę rolę, ale dużo rozmawiałam z Pawłem Karpińskim, producentem serialu - przyznaje. - Okazało się, że w odcinkach, w których pojawiła się moja bohaterka, wrócił na plan jako reżyser. Chciał osobiście wprowadzić wątek tej postaci - zdradza.

Przyznaje, że potraktowała to jak wyróżnienie. Każdej bohaterce, którą gra, wymyśla inne perfumy. - Beata jeszcze nie ma swojego zapachu, ale myślę, że będzie bardzo delikatny - zdradza. - Taki do przytulenia - dodaje.

Jak widać, już polubiła swoją postać. Czy widzowie także obdarzą ją sympatią?

Marzena Juraczko

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

TV14
Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Wójcik | Klan
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy