Reklama

"Obywatel Milk": TŁO

TŁO: MILK W DZIELNICY CASTRO

Milk przeprowadził się do San Francisco w 1972 roku i zamieszkał w Eureka Valley (w piątej dzielnicy). Dzielnica właśnie zaczynała ulegać przemianom i niedługo otrzymała nową nazwę - Castro. Do lat trzydziestych XX wieku ta okolica była siedliskiem kultury skandynawskiej w San Francisco, a potem stała się miejscem zamieszkiwanym głównie przez irlandzką klasę pracującą. U schyłku lat sześćdziesiątych i na początku siedemdziesiątych zaczęli się tam osiedlać homoseksualiści i hippisi. Choć zdarzały się konflikty z dotychczasowymi konserwatywnymi mieszkańcami, to jednak dzielnica stała się jednym z nielicznych miejsc w Ameryce, gdzie homoseksualiści mogli żyć stosunkowo bezpiecznie i swobodnie. Milk i Scott Smith otworzyli tu sklepik zwany Castro Camera. Skromny zakład fotograficzny stał się bardziej centrum spotkań, niż dochodowym interesem. Wspaniała osobowość Harvey'a Milka i jego niezwykłe poczucie humoru zjednało mu sympatię wielu mieszkańców dzielnicy i właścicieli tamtejszych sklepików. Przychodzili do jego saloniku, żeby omówić problemy i obawy dręczące sąsiadów. Jako właściciel małej firmy Milk przekształcił lokalną izbę handlową. Dlatego zaczął być znany pod wymyślonym przez niego samego pseudonimem "burmistrz ulicy Castro". Był też głównym twórcą dorocznych letnich targów ulicznych na Castro, na które zjeżdżali ludzie z całego miasta.

Reklama

Głównymi postaciami, które otaczały później Milka, byli, prócz Scotta Smitha, Cleve Jones - protegowany Harvey'a, Danny Nicoletta - fotograf świata Milka, pracujący w jego sklepiku, Jim Rivaldo - pierwszy szef kampanii późniejszego polityka, Dick Pabich zwany "Polską księżniczką" - strateg, który stał się potem współpracownikiem Milka w ratuszu, Michael Wong, oraz Anne Kronenberg - jedyna kobieta w tym męskim klubie. To ona poprowadziła czwartą i wreszcie zwycięską kampanię Milka w 1977 roku.

W pierwszej brał udział w roku 1973. Wtedy zauważył: "Podatki i priorytety zmieniają się z roku na rok, ale wolność się nigdy nie zmienia." W tym czasie Allan Baird, reprezentant jednego z największych w Ameryce związków zawodowych, prowadził bojkot wielkiego browaru Coors zarzucając mu nieuczciwe praktyki wobec pracowników. Zwrócił się do Harvey'a Milka z prośbą o wsparcie bojkotu przez społeczność homoseksualistów. Milk poprosił, by w zamian związki zawodowe poparły jego. Baird zgodził się, a już następnego dnia piwa Coors zaczęły znikać z barów w dzielnicy Castro, a potem też w kolejnych częściach miasta. Od tego czasu nazwisko Milka stało się znane nie tylko w kręgach lokalnych.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Obywatel Milk
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy