"Królestwo niebieskie": OD KONCEPCJI DO PRODUKCJI

Ridley Scott i scenarzysta William Monahan pracowali na projektem zatytułowanym ”Tripoli”, gdy zaczęli dyskutować na temat realizacji filmu, który opowiadałby o pewnych aspektach wypraw krzyżowych. ”To bardzo bogaty okres w historii” – mówi Scott. – ”Gdy spojrzy się na te 200 lat z historycznego punktu widzenia, można dostrzec wszelkie możliwe typy ludzkich zachowań. Moment, o którym chce się opowiedzieć, można wybrać z chirurgiczną niemal precyzją”.

Reklama

Monahan napisał znakomity scenariusz, a fakt, że przeniesienia go na ekran podjął się tak ceniony reżyser jak Ridley Scott, sprawił, że filmem zainteresowali się znakomici realizatorzy i aktorzy. ”Problemy, które ukazujemy w naszym filmie, są nadal aktualne: pokazuje, jak chrześcijanie traktują muzułmanów, jak muzułmanie traktują chrześcijan, jak się nawzajem wykorzystują i jakie są ich prawdziwe zamiary” – mówi Jeremy Irons. – ”Historia, którą opowiadamy, ma swoje reperkusje w dzisiejszym świecie”.

Scott podkreśla, że nakręcił film historyczny, a nie dokumentalny. ”Królestwo niebieskie” wykorzystuje wydarzenia historyczne, by ukazać głęboko ludzki dramat, z którym zmagają się bohaterowie. ”Ukazujemy czas pokoju, o którym dziś nie możemy nawet marzyć” – mówi. – ”To właśnie jest w tym wszystkim najbardziej fascynujące. Próbujemy ukazać obie strony konfliktu w obiektywnym świetle. Nasz bohater, Balian, stara się postępować właściwie, a jedną z najbardziej wyrazistych postaci w filmie jest Saladin, którego gra muzułmanin”.

Monahan przyznaje, że od dawna fascynuje go Łacińskie Królestwo Jerozolimy, a zwłaszcza panowanie Baldwina IV: ”Był to okres równowagi między państwem krzyżowców a muzułmanami. Równowagę sił zawdzięczano nie tylko praktycznego rozejmowi, lecz także wzajemnej fascynacji, która udzieliła się przedstawicielom obu kultur”. Króla Baldwina IV i Saladina łączy umiłowanie pokoju, które nie podzielają ekstremiści z obu obozów.

Monahan korzystał ze źródeł z pierwszej ręki, relacji spisanych w czasach, w których toczy się akcja. Chciał bowiem uniknąć interpretacji, które narosły w epokach późniejszych. Odkrył, że król Baldwin i Saladin osiągnęli bezprecedensowy rozejm, który pozwolił wyznawcom trzech wielkich religii monoteistycznych na swobodne praktykowanie ich w Jerozolimie.

”Król Baldwin kontynuował dzieło muzułmańskich przywódców z czasów, gdy to oni kontrolowali miasto. Pozwalał on na pełną swobodę praktyk religijnych” – mówi Scott. – ”Każdy mógł przyjechać do miasta i wielbić, co mu się żywnie podoba”.

W czasach, gdy rozpoczyna się akcja filmu, rozejm świetnie się sprawdza. ”Kwitnie handel, ludzie żyją w pokojowej współegzystencji” – mówi Monahan. – ”Łacińskie królestwo istnieje od niemal stu lat i tylko ludzkie błędy – chciwość, ambicja, fanatyzm – sprawiają, że zaczyna chwiać się w posadach”.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Królestwo niebieskie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje