Reklama

"Deszcz": IRAŃSKA NOWA FALA

Historia produkcji filmowej w Iranie sięga lat 30., kiedy to powstało kilka niemych komedii. Jednak za pierwszy film uważa się The Lor Girl z 1934. Nakręcił go

w Indiach irański emigrant Abdol-Hossein Sepanta.

Po blisko dziesięciu latach zastoju spowodowanego II wojna światową, produkcja ruszyła ponownie w 1949 roku. Powstawały wówczas głównie łzawe melodramaty. Przygotowały one grunt pod czysto komercyjne kino, które dominowało na irańskich ekranach przez 30 lat.

Krytykująca istniejące kino grupa ambitnych artystów i intelektualistów postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. I tak powstał niezależny ruch produkcji filmów, które stawiały na wysoką jakość i świadomość społeczną. Filmem, który zainaugurował nowe kino był The Cow (1969) Dariusha Mehrjui. Niepokojąca opowieść o biedzie

Reklama

i załamaniu psychicznym, do którego doprowadza tajemnicza śmierć jedynej

w wiosce krowy.

Krytycy byli zachwyceni. Sukces dał zielone światło dla Irańskiej Nowej Fali. Co roku zaczęły pojawiać się kolejne produkcje wywodzące się z niezależnego środowiska filmowców. Wywodzą się z niego filmowcy, których dziś uważamy za starych mistrzów kina irańskiego. Starych, co nie znaczy na emeryturze, przeciwnie są wciąż aktywni i z pasją robią filmy: Mehrjui (Leila), Abbas Kiarostami (Smak wiśni), Bahram Bayzai (Bashu, the Little Stranger), Amir Naderi (The Runner), Parviz Sayyad (The Mission) i Sohrab Shaheed Saless (Still Life).

Pracę filmowców Irańskiej Nowej Fali utrudniała cenzura, która w pierwszym rzędzie nie pozwalała im pokazywać realiów życia w Iranie. The Cow był początkowo zabroniony z powodu bezkompromisowego ukazania rozpaczy w doprowadzonej do ubóstwa wiosce. Pokazano go dopiero po tym jak w 1969 roku dostał nagrodę na festiwalu w Wenecji. Cenzura zmuszała filmowców w sprawach społecznych

i politycznych do ucieczki w symbolikę lub robienie mniej skomplikowanych filmów

z prostymi bohaterami w zwykłych sytuacjach. To tłumaczy symboliczną złożoność niektórych filmów i zdumiewającą prostotę innych. Stąd też rozwój szczególnego gatunku filmów przedstawiających bohaterów dziecięcych. Filmów o dzieciach, ale nie dla dzieci.

Rewolucja Islamska z 1979 roku okazała się zabójcza dla kina irańskiego. Ponad 180 kin padło ofiarą fanatycznych podpalaczy, którzy w filmach upatrywali przyczynę upadku moralnego. Zatrzymano produkcję filmową. Wielu filmowców postawiono

w stan oskarżenia pod zarzutem „demoralizowania społeczeństwa”. Przeprowadzono czystkę. Blisko 2200 pokazywanych wcześniej filmów krajowych i zagranicznych zostało ponownie sprawdzonych i tylko około 200 z nich otrzymało nowe pozwolenia na wyświetlanie. Niektóre z nich musiały być uprzednio ocenzurowane.

Produkcja filmowa odbywała się teraz pod ścisłą kontrolą rządu. Władze postanowiły utworzyć nowe, islamskie, antyimperialistyczne kino. Ustalono zestaw restrykcyjnych założeń cenzorskich i szybko wcielono go w życie. Większość z tych założeń było wycelowanych w postaci kobiet na ekranie. Ścisłe zasady islamu dotyczyły ubioru. Kobieta powinna zakrywać włosy w miejscu publicznym i nosić luźne ubrania, które szczelnie zatuszują krągłości ciała. Dlatego aktorki muszą mieć zakryte włosy, nawet w scenie, w której śpią we własnej sypialni. Kobiety mogą się przyjaźnić tylko

z członkami rodziny. Aktorzy podczas gry nie mogą nawet dotknąć swoich dłoni.

Restrykcje, które spowodowały nierealistyczny obraz kobiet doprowadziły do tego, że wielu filmowców zrezygnowało z robienia filmów o relacjach między dorosłymi. Abbas Kiarostami - najbardziej znany irański filmowiec za granicą odmówił robienia filmów

o kobietach. Kiedy Mohsen Makhmalbaf kręcił Gabbeh (1997) film z wątkiem romantycznym unikał jakichkolwiek scen dziejących się we wnętrzach z udziałem damsko-męskiej pary.

Przez większą część ostatnich 20 lat w Iranie cenzura obowiązuje na czterech etapach:

1.scenariusz musi być zatwierdzony, aby upewnić się czy jego zawartość jest dozwolona

2.lista z obsadą i członkami ekipy realizującej film musi być przedłożona do zatwierdzenia; potem potrzebne jest otrzymanie pozwolenia

3.ukończony film wysyła się cenzorom, którzy mogą zaakceptować go w całości, żądać zmian lub zabronić jego pokazywania; producent musi osobno wystąpić o pozwolenie na publiczne pokazywanie filmu.

4.filmom przyznaje się kategorię A, B lub C, która determinuje jego promocję

i wyświetlanie

Przyznawanie kategorii w Iranie nie odbywa się tak jak w Stanach. Te litery nie służą za przewodnik i nie powiedzą nam czy film przeznaczony jest dla widzów od 12 czy 18 roku życia. Służą rządowi jako narzędzie do oceniania jakości filmu. Film zakwalifikowany jako A może być reklamowany w kontrolowanej przez rząd telewizji

i pokazywany w najlepszych kinach o najlepszych porach i przez określony czas. Film zakwalifikowany jako C nie może być reklamowany w telewizji i pokazywany jest w najgorszych kinach. Wszystkie te mechanizmy kontroli włącznie z monopolem rządu na sprzęt do produkcji oznaczają wielowarstwowy system cenzorski, który nie tylko określa co znajdzie się w filmie, ale także determinuje jak rynek zareaguje na film.

Filmy amerykańskie i europejskie importowane są sporadycznie. Niektóre z nich muszą dostosować się do irańskich norm cenzorskich. Rząd jest jedynym importerem tych filmów. Dziś produkcja filmowa jest dozwolona także w sektorze prywatnym. Wyprodukowanie irańskiego filmu kosztuje średnio 200 000 dolarów. Roczna produkcja stale rośnie i zbliża się do przedrewolucyjnego poziomu między 70 a 80 filmów rocznie. W Iranie jest około 120 reżyserów, z czego 10 to kobiety. Jednak na festiwalach Iran reprezentuje jedynie wyselekcjonowana elita spośród filmowców.

Elita ta składa się z trzech generacji Irańskiej Nowej Fali. Pierwsza reprezentowana jest przez reżyserów takich jak Kiarostami i Mehrjui. To oni zmienili model filmowania w Iranie w późnych latach 60. Druga generacja zapoczątkowana przez Makhmalbafa i Rakhshana Bani-Etemada pojawiła się kilka lat po rewolucji, a trzecia reprezentowana przez Majida Majidi i Jafara Panahi w latach 90.

Pomimo restrykcji filmy irańskie pokazywane są na międzynarodowych ekranach od ponad 10 lat. Regularnie goszczą je główne festiwale filmowe. W 1997 roku 4 filmy zdobyły główne nagrody na festiwalach w Cannes, Locarno, Montrealu i Tokio. Co roku kilkunastu nowych reżyserów realizuje debiuty. To daje nadzieję, że Iran będzie pozostawał kopalnią świeżych talentów. W 2000 roku takie debiuty jak Czas pijanych koni, The Day I Bacame a Woman, Djomeh, Daughters of the Sun zdobyły nagrody za debiuty na czołowych festiwalach w Cannes, Wenecji, Montrealu, Chicago

i Salonikach. Najbardziej obiecujący reżyserzy tych filmów Bahman Ghobadi, Marzeih Meshkini, Hassan Yekta-Panah i Maryam Shahriar mogą stać się czołowymi przedstawicielami czwartej generacji filmowców irańskich, kontynuującymi

i budującymi na spuściźnie starych irańskich mistrzów.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Deszcz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy