"Zwierzogród": Miasto zwierząt

Nowoczesna metropolia zamieszkiwana wyłącznie przez zwierzęta. Animacja "Zwierzogród" od 20 czerwca jest dostępna na płytach Blu-ray 3D, Blu-ray i DVD.

Tak wygląda Zwierzogród

W Zwierzogrodzie nie ma znaczenia, jakim stworzeniem jesteś - największym z lwów, czy malutką ryjówką. Możesz tam zostać, kim chcesz. Ale nie wszystkie marzenia spełniają się od razu... Ambitna policjantka Judy Hops, pierwszy królik zatrudniony w miejskiej policji, robi wszystko, aby udowodnić swoją wartość. Z ochotą bierze się za rozwikłanie kryminalnej zagadki, chociaż jej partnerem zostaje gadatliwy i przebiegły lis Nick Bajer. Przezabawna opowieść pełna akcji i emocji to gwarantowana rozrywka dla całej rodziny!

Reklama

W polskiej wersji językowej bohaterom głosów użyczyli między innymi: Julia Kamińska (Judy Hops), Paweł Domagała (Nick Bajer), Krzysztof Stelmaszyk (komendant Bogo), Barbara Kurdej-Szatan (wiceburmistrz Obłoczek), Sebastian Perdek (Pazurian Clawhauser) i Wiktor Zborowski (burmistrz Lewin Grzywalski). Piosenkę  Nie bój się chcieć zaśpiewała Paulina Przybysz.

Twórcy "Zwierzogrodu" zapragnęli oddać hołd klasycznym animacjom, a jednocześnie zdecydowali się na zupełnie nowe, pogłębione ujęcie tematu. Postanowili osadzić akcję filmu w mieście nietkniętym ludzką ręką, lecz całkowicie zaprojektowanym i zbudowanym przez ssaki. Ten arcyciekawy pomysł stał się punktem wyjścia dla kipiącej od żartów, brawurowo poprowadzonej opowieści o przełamywaniu stereotypów i walce o swoje marzenia.

Miasto Zwierzogród to kulturowy tygiel, będący domem dla najrozmaitszych gatunków zwierząt. Zdumiewa różnorodnością postaci i bogactwem krajobrazów, a jednocześnie odzwierciedla strukturę typowo ludzkiej, złożonej z dzielnic metropolii. Jest tu elegancka Stara Sahara dla zwierząt pustynnych, Tundrówka dla niedźwiedzi polarnych i łosi, gorący i wilgotny Las Padas dla zwierząt egzotycznych, Chomiczówka opanowana przez gryzonie, a także Szarakówek zamieszkany przez niezliczone rzesze królików. Wszystkie ssaki żyjące na co dzień w odmiennych środowiskach spotykają się w śródmieściu zwanym Sawanna Główna.

Aby stworzyć film całkowicie zdominowany przez zwierzęta, twórcy "Zwierzogrodu" musieli jak najlepiej poznać ich dzikie królestwo. Skrupulatne gromadzenie danych przed rozpoczęciem produkcji to fundament wszystkich filmów Disneya. Jak wyjawia producent Clark Spencer: - Zespół poświęcił aż 18 miesięcy na samo zbieranie informacji o zwierzętach. Naradzaliśmy się z ekspertami z całego świata, między innymi z Disney’s Animal Kingdom w parku rozrywki Walt Disney World. Pokonaliśmy prawie 15 000 kilometrów, aby na dwa tygodnie zanurzyć się w kenijskim królestwie zwierząt, gdzie obserwowaliśmy ich osobowości i zachowania. Chcieliśmy jak najwierniej oddać na ekranie sposób bycia każdego z nich.

Twórcy "Zwierzogrodu" szybko zdali sobie sprawę, że wymyślony przez nich świat musi być domem dla wszystkich zwierząt, zarówno tych małych, jak i dużych. - Najmniejsze ryjówki żyją tu pośród nosorożców i słoni - opowiada producent Clark Spencer. - Chcieliśmy zachować rzeczywistą skalę wszystkich zwierząt, co w filmach animowanych rzadko się zdarza. W związku z tym, musieliśmy wymyślić świat skonstruowany tak, aby mogły w nim wygodnie żyć. Operator Nathan Warner dodaje: - Restauracja prowadzona przez słonia musiała być urządzona tak, aby mógł z niej skorzystać królik. Było to źródłem wielu wyzwań.

Scenografowie, technicy i scenarzyści połączyli siły, aby opracować skomplikowaną infrastrukturę miejską, w której małe środki transportu poruszają się wewnątrz większych, a wszelkiego rodzaju przenośniki, rampy, ruchome schody i przejścia tworzą gęstą sieć komunikacyjną. Chomiczówka, część Zwierzogrodu zamieszkiwana przez najmniejsze zwierzaki, to miasto w skali mikro, w pełni dopasowane do potrzeb gryzoni i otoczone wysokim ogrodzeniem, chroniącym mieszkańców przed większymi zwierzętami. Ekipa wybudowała miniaturowe domy Chomiczówki, a następnie fotografowała je w centrum Los Angeles na tle sylwetki miasta, aby porównać obie skale.

Jednocześnie filmowcy musieli wziąć pod uwagę fakt, że różne gatunki mają odmienne potrzeby i zamieszkują inne środowiska. Zwierzogród trzeba było podzielić na dzielnice odzwierciedlające strefy geograficzne. - Każda z nich jest zaprojektowana specjalnie dla konkretnej grupy zwierząt - wyjaśnia reżyser Byron Howard. - Wygląd, klimat i całe otoczenie danej dzielnicy są wzorowane na siedlisku niezbędnym tej grupie do życia. Umieszczając wszystkie te rodzaje siedlisk i zwierząt w jednym mieście niczym w wielkim tyglu, tworzymy między nimi nowe relacje nieistniejące w rzeczywistości.

Kierownik artystyczny David Goetz twierdzi, że filmowcy projektujący miasto musieli zacząć myśleć jak zwierzęta. - Zwierzogród jest miastem zbudowanym przez jego mieszkańców, czyli zwierzęta, a nie przez ludzi. Zastosowaliśmy naturalne, organiczne kształty dające zaskakujące efekty. Gdyby wielbłąd dysponował taką samą wiedzą i technologią, co my, ludzie, jak zaprojektowałby Starą Saharę? Co niedźwiedź polarny umieściłby w Tundrówce? Ale oprócz tego dodaliśmy też elementy znane widzom, aby wywołać wrażenie prawdziwej metropolii.

Scenografowie czerpali inspirację przede wszystkim z miast takich jak Nowy Jork czy Londyn, ale łączyli je również z motywami z całego świata ludzi i zwierząt. Na przykład centrum Starej Sahary zostało zainspirowane Monte Carlo i Dubajem. Ze względu na upały większość mieszkańców pustyni prowadzi nocny tryb życia, więc Stara Sahara stała się dzielnicą nocnych rozrywek, z kasynami i wielkim hotelem w kształcie palmy. Ponieważ naturalny klimat Zwierzogrodu przypomina warunki panujące na południu Kalifornii, w poszczególnych dzielnicach stworzono sztuczny klimat z myślą o różnych grupach mieszkańców. Decyzja o umieszczeniu stref krańcowo odmiennych obok siebie została oparta na solidnych podstawach.

Jak mówi Goetz: - Zadaliśmy sobie pytanie: "Jak można umieścić obok siebie tundrę i pustynię?". Odpowiedź jest bardzo prosta. Trzeba zbudować ogromną ścianę klimatyzatorów oddzielającą dwie strefy. I tak jak w klimatyzatorach, które znamy, z jednej strony wydmuchiwane jest zimne powietrze chłodzące Tundrówkę, a z drugiej gorące ogrzewające Starą Saharę. Z kolei za klimat dzielnicy Las Padas odpowiadają setki ogromnych, jaskrawozielonych sztucznych drzew czerpiących wodę z rzeki i zamieniających ją w parę. W ten sposób uzyskuje się odpowiednią wilgotność powietrza niezbędną dla tutejszych mieszkańców.

Początkowo filmowcy chcieli stworzyć po prostu śmieszny film o zwierzakach, jednak wkrótce zorientowali się, że mają okazję, by opowiedzieć o czymś ważnym. Badania nad zachowaniami zwierząt doprowadziły ich do napisania scenariusza o stereotypach i uprzedzeniach. - "Zwierzogród" to zasadniczo film o dwójce kumpli - wyjaśnia reżyser Rich Moore. - Judy i Nick - królik i lis - są naturalnymi wrogami z definicji. Dlatego początkowo nie dogadują się najlepiej. Wchodzą we wzajemną relację z pewnymi wyobrażeniami na swój temat, przy czym te stereotypy nie są oparte na faktach.

Jak mówi główna scenarzystka Josie Trinidad, punktem wyjścia dla filmowców stał się konflikt między drapieżnikami a roślinożercami i jego wpływ na życie zwierzogrodzkiej wspólnoty. Główny scenarzysta Jim Reardon dodaje, że twórcy poświęcili wiele uwagi odpowiedniej prezentacji poważnych tematów: - Wykorzystaliśmy oczekiwania widzów wobec pewnych zwierząt i relacji między nimi - między królikiem i lisem czy lwem i jagnięciem - i odwróciliśmy je o 180 stopni. To było kluczowe dla całego filmu - wyszliśmy od tego, co widzowie "wiedzą" o świecie zwierząt i wykorzystaliśmy to jako forum do prześwietlania stereotypów. - Rozmawialiśmy ze wspaniałą specjalistką od uprzedzeń, dr Shatki Butler - wyjaśnia producent Clark Spencer - która powiedziała, że trudno jest być uprzedzonym wobec kogoś, kogo się pozna. Ta fundamentalna teza pięknie wkomponowała się w naszą historię o króliku i lisie.

Dowiedz się więcej na temat: Zwierzogród

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje