Wojciech Zieliński: Pacyfista z pistoletem

Wojciech Zieliński gra policjanta w trzech kryminalnych produkcjach: serialach "Zbrodnia" i "Prokurator" oraz filmie "Czerwony pająk". Prywatnie aktor nie wyobraża sobie, by mógł być policjantem, gdyż z natury jest pacyfistą.

Nie potrafiłbym zgnieść nawet biedronki - przekonuje Wojciech Zieliński

"Za bardzo boję się o własne życie. Nie mógłbym funkcjonować w takim strachu, niepewności. Jestem też pacyfistą. Nie potrafiłbym zgnieść na szybie biedronki, a co dopiero zabić człowieka" - mówi PAP Life Zieliński.

Reklama

Inne zaskoczenie: ten orędownik pokoju jest biegły w sztukach walki. Uprawia wywodzącą się z Izraela krav magę. "Trenuję, gdyż pomaga to mojej psychice. Czuję się lepiej. Krav maga to dla mnie rodzaj medytacji, bo jestem skoncentrowany tylko i wyłącznie na ćwiczeniach. Siłownia nie pozwala mi tak łatwo uciec od problemów codzienności. W krav madze, jeśli nie skupię się wyłącznie na treningu, po prostu dostanę w łeb" - wyjaśnia.

Jak dodaje, w jego romansie ze sztukami walki bynajmniej nie chodzi o to, że boi się ataku na ulicy. Na co dzień stara się nikogo nie prowokować i nie przyciągać niebezpiecznych sytuacji. "Jestem z Łodzi i dobrze wiem, że są miejsca, gdzie wieczorami się nie chodzi" - przyznaje.

Aktualnie Zielińskiego możemy oglądać w dwóch serialach - "Prokuratorze" (TVP2) i w drugim sezonie "Zbrodni" (AXN). Natomiast pod koniec listopada zobaczymy go w thrillerze "Czerwony pająk", fabularnym debiucie Marcina Koszałki.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Zieliński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje