Stephen King pochwalił nowe "To"

​Stephen King podniósł napięcie przed premierą nowej wersji horroru "To". Pisarz przyznał, że nie był przygotowany na to, jak dobra okaże się adaptacja jego słynnej książki.

Bill Skarsgård w filmie "To"

Miniserial "To" z Timem Currym w roli antagonistycznego Pennywise’a powstał w 1990 roku. Już niedługo do kin zawita remake produkcji - tak samo zatytułowana nowa wersja horroru. Reżyserem obrazu jest Andres Muschietti. W przerażającego klauna wcieli się za to Bill Skarsgård.

Reklama

Swoją oceną współczesnego "To" podzielił się Stephen King. Pisarz ogromnie pochwalił produkcję za to, jak udało jej się sportretować bohaterów znanych ze stron jego powieści.

"Miałem jakąś nadzieję, ale nie byłem przygotowany na to, jak dobrym [filmem] rzeczywiście będzie. To coś tak innego, a jednocześnie widownia będzie potrafiła się do tego odnieść" - powiedział King.

"Ludzie polubią te postacie. Dla mnie to jest zawsze kwestia bohaterów. Jeśli ich lubisz... jeśli ci na nich zależy... wtedy straszenie zwykle działa. Jestem pewny, że moim fanom spodoba się ten film. Myślę, że będą się dobrze bawić" - dodał.

Na oficjalnym kanale WaterTower Music w witrynie Youtube pojawiły się już pierwsze urywki ścieżki dźwiękowej obrazu. Kompozytor Benjamin Wallfisch stwierdził: "Czasem spotykasz film, który przedstawia tak niesamowitą opowieść, jest pełen podtekstów i znaczeń, buduje go tak wyrazista synergia reżysera, aktorów i innych, że jako kompozytor czujesz, że twoja muzyka została wzmocniona przez coś znacznie większego niż to, co po prostu jest na ekranie".

Polska premiera nowego "To" już 8 września.

Dowiedz się więcej na temat: Stephen King | To 2017 | Andres Muschietti

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje