Prezydent Andrzej Duda na premierze "Wyklętego"

Prezydent Andrzej Duda wziął udział w premierze filmu "Wyklęty" opartym na historii Józefa Franczaka, najdłużej działającego Żołnierza Wyklętego. Premiera miała miejsce we wtorek, 28 lutego, wieczorem w Warszawie.

Andrzej Duda pośród gwiazd "Wyklętego"

Jak mówił podczas wtorkowej premiery filmu jego reżyser Konrad Łęcki, film "Wyklęty" nie jest biografią "Lalka", choć oparty jest w dużym stopniu na jego historii. Bohater filmu nazywa się inaczej, choć podobnie - Franciszek Józefczyk ps. "Lolo".

Reklama

"Główny bohater filmu ma też w sobie troszeczkę z Franciszka Przysiężniaka ps. 'Ojciec Jan', Zdzisława Brońskiego 'Uskoka'. To tak naprawdę kompilacja kilku postaci" - wyjaśnił Łęcki. "To film o ludziach, a nie o pomnikach. Mówi o tym, jak dużo może wytrzymać człowiek, który ucieka i ukrywa się przez kilkanaście lat" - dodał reżyser.

Większość zdjęć do filmu "Wyklęty" kręcona była na terenie województwa świętokrzyskiego. Sceny przesłuchań realizowane były m.in. w budynku przy kieleckiej ul. Paderewskiego. "W dawnej katowni UB, gdzie jeszcze czuć atmosferę wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat. Jeszcze w kilku miejscach są zachowane artefakty z tamtych lat. Te ściany przemawiają - widzieliśmy na własne oczy ślady krwi, znaki, jakimi więźniowie odliczali na ścianach mijające dni" - dodał reżyser "Wyklętego".

Film "Wyklęty" oparty jest na historii sierżanta Józefa Franczaka, pseudonim "Laluś", który skutecznie wymykał się obławom komunistycznych służb przez 18 lat po zakończeniu wojny. Walkę rozpoczął w 1939 roku na Kresach, gdzie trafił do sowieckiej niewoli. Uciekł z niej na rodzinną Lubelszczyznę. Potem służył w Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Gdy w Warszawie trwało powstanie, Franczak został wcielony do II Armii Wojska Polskiego, skąd zdezerterował.

Od wiosny 1947 roku należał do jednego z partyzanckich oddziałów organizacji Wolność i Niezawisłość, którzy ukrywali się w lasach chełmskich i lubartowskich. Partyzanci zdecydowali się działać w kilkuosobowych grupach. "Lalek", nazywany przez kolegów także "Lalusiem", dowodził jedną z takich grup. W październiku 1947 roku rozstrzelali na przykład komendanta posterunku MO we wsi Wysokie oraz naczelnika poczty.

Od 1949 roku "Lalek" zaczął ukrywać się w pojedynkę. Dołączał jedynie niekiedy do oddziału dowodzonego przez podporucznika "Wiktora", uczestnicząc w kilku akcjach bojowych - między innymi w likwidacjach milicjantów, współpracowników bezpieki oraz w napadzie na gminną spółdzielnię w Piaskach na Lubelszczyźnie. "Lalek" ukrywał się w lasach i korzystając z uprzejmości okolicznych gospodarzy, często zmieniał miejsce pobytu. Jednak służby ciągle deptały mu po piętach.

Ostatecznie zdradził go zwerbowany przez SB do współpracy brat stryjeczny narzeczonej "Lalka". Ostatni Żołnierz Wyklęty zginął w obławie milicyjnej 21 października 1963 roku. Prokurator prowadzący tę sprawę nakazał, by odciąć głowę zabitego, którą odnaleziono dopiero w 2007 roku. IPN ustalił, że spoczywająca w jednej z pracowni lubelskiego Uniwersytetu Medycznego ludzka czaszka należy do ostatniego żołnierza wyklętego. Najprawdopodobniej służyła studentom do celów naukowych. Uroczyście pochowano ją obok pozostałych szczątków sierżanta Franczaka 26 marca 2015 roku.

W rolę "Lola" wcielił się Wojciech Niemczyk. W filmie występują też m.in. Marcin Kwaśny, Robert Wrzosek, Janusz Chabior, Hanna Świętnicka i Piotr Cyrwus.

Film "Wyklęty" powstał dzięki zbiórce pieniędzy od osób prywatnych - produkcję wsparli Polacy z kraju i zagranicy, a także kilku dużych instytucji - m.in. PGNiG i PGE. Premiera filmu w polskich kinach odbędzie się 10 marca.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wyklęty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje