Nie będzie kontynuacji "Piłkarskiego pokera"!

"Nie ma i nie będzie zgody na jakąkolwiek kontynuację Piłkarskiego pokera" - oświadczył w poniedziałek, 8 lipca, scenarzysta Jan Purzycki. Konflikt między Purzyckim a Januszem Zaorskim, który chce zrealizować "Piłkarską ruletkę", trwa od ubiegłego tygodnia.

1 lipca Zaorski poinformował media, że planuje zrealizować "Piłkarską ruletkę" - film zawierający odniesienia do swego obrazu z 1988 roku, "Piłkarski poker". Dwa dni później scenarzysta "Piłkarskiego pokera", Jan Purzycki, oświadczył, że nikt nie pytał go o zgodę na kontynuację "Piłkarskiego pokera". Wówczas Zaorski stwierdził, że zgodę Purzyckiego posiadał.

Reklama

Swoje najnowsze oświadczenie Purzycki zatytułował "Zamykam spekulacje o kontynuacji Piłkarskiego pokera".

"Definitywnie oświadczam, że nie ma i nie będzie zgody na jakąkolwiek kontynuację Piłkarskiego pokera, jakiegokolwiek wątku tego filmu, postaci lub każdego innego elementu należącego do zakresu praw autorskich scenarzysty" - napisał Purzycki w specjalnym oświadczeniu.

Zaznaczył, że nad jego prawami "czuwać będzie renomowana kancelaria adwokacka".

"W przypadku ich naruszenia zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne. Oświadczam, że ewentualne odszkodowanie z tego tytułu w całości poświęcę na finansowanie wiejskich pracowni komputerowych" - zadeklarował.

"Pozwalam sobie wyrazić nadzieję, że podejrzane u niektórych bossów piłkarskich obyczaje i metody działania, nie przyjmą się wśród ludzi Kultury, a w środowisku filmowym szczególnie" - dodał Purzycki.

Odpowiedź Janusza Zaorskiego nie jest jeszcze znana.

Dowiedz się więcej na temat: scenarzysta | kontynuacja | Zaorski | Jan Purzycki | piłkarski poker | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje