Najlepsze kinowe uczty!

Oscar Wilde mawiał, że po dobrym obiedzie nie ma się pretensji do nikogo - nawet do własnej rodziny. Nie inaczej rzecz się ma z dobrym filmem, zwłaszcza, gdy jego tematem jest właśnie jedzenie. Takich opowieści w światowej kinematografii nie brakuje. Przyjrzyjmy się zatem najlepszym ucztom w historii kina

Filmowe dania z najwyższej półki

Reklama

Niewątpliwie jednym z najlepszych filmów, w którym pojawia się motyw jedzenia jest "Wielkie żarcie" Marco Ferreriego z 1973 roku. Czterech wysoko sytuowanych mężczyzn (w jednej z ról Marcelo Mastroianni) spotyka się w willi, by popełnić samobójstwo, zajadając się na śmierć. Bohaterowie filmu dopuszczają się orgii obżarstwa i seksu. Włoski reżyser nie szczędzi widzowi żadnych szczegółów "zabawy", śmiałe sceny erotyczne przeplatają się w "Wielkim żarciu" z odstręczającymi momentami przejadania się i obrazem jego fizjologicznych konsekwencji.

Na początku lat 70. film uważany był za skandaliczny, dzisiaj określany jest przede wszystkim jako genialna metafora współczesnego świata, którego niepohamowana chęć konsumpcji prowadzi do samozagłady.

Zupełnie inną rolę odgrywa jedzenie w filmie "Uczta Babette" w reżyserii Gabriela Axela. Jest rok 1871, tytułowa bohaterka przybywa do Danii, gdzie zostaje służącą w domu dwóch starszych sióstr, córek zmarłego pastora. Jednym z zadań Babette jest przygotowywanie posiłków dla członków wspólnoty, która tradycyjnie spotyka się w domu Filippy i Martine. Goście od lat jedzą to samo danie - rybę i zupę z chleba. Kiedy Babette dowiaduje się, że jej los wygrał na loterii, postanawia za zgodą pań urządzić prawdziwą, "francuską kolację".

W skromnym domu sióstr uczta Babette, która składa się ze specjalnie przywiezionych z Francji smakołyków, to prawdziwa rewolucja. Inaczej niż u Ferriego uczta bohaterów jest symbolem tego, co duchowe. Dotychczas goście zaspokajali tylko swoje podstawowe potrzeby, teraz mogą nacieszyć się wykwintnymi daniami na wspaniałej zastawie, a jedzenie staje się doznaniem estetycznym.

"Przepiórki w płatkach róży" w reżyserii Alfonso Arau to oparta na książce Laury Esquival historia o miłości i jedzeniu, której akcja dzieje się w Meksyku na początku XX wieku. Tita i Pedro nie mogą być ze sobą, gdyż matka Tity postanawia, że najmłodsza córka zostanie starą panną, by zgodnie z tradycją opiekować się nią na starość.

Aby być blisko swej ukochanej, Pedro bierze za żonę starszą siostrę Tity, Rosaurę. Dziewczyna piecze nowożeńcom weselny tort, a smutek, który odczuwa podczas pracy udziela się wszystkim, którzy go próbują. Tita odkrywa, że posiada dar przekazywania uczuć poprzez potrawy, które gotuje. Film Arau łączy ze sobą charakterystyczny dla południowoamerykańskich twórców realizm z niepojętym światem magii i namiętności, w tym również tej do jedzenia.

Zobacz fragmenty filmu "Wielkie żarcie":


"Poważnie myślę o zjedzeniu pańskiej żony"

W żadnych innych filmach czarny humor nie sprawdza się tak dobrze, jak w filmach o jedzeniu. Kiedy bowiem nic innego nie można zaserwować, zawsze pozostaje smakowity kąsek z człowieka...

Akcja filmu "Delikatesy" Jean-Pierre'a Jeuneta i Marca Caro rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie, w kamienicy na obrzeżach miasta, do której wprowadza się młody mężczyzna. Bohater nie tylko nie wie, że kamienicą rządzi rzeźnik Clapet, ale nie jest również świadomy faktu, że jej nowi lokatorzy znikają w niewyjaśnionych okolicznościach.

Jak się okazuje nowoprzybyli mieszkańcy giną spod ręki rzeźnika, który w ten sposób zdobywa mięso na handel. Nie należy dziwić się jednak Clapetowi, bo czasy są ciężkie, a mieszkańcy kamienicy coraz bardziej głodni. Wisielczy humor, niezwykła oprawa plastyczna i galeria dziwacznych postaci sprawiły, że francuski film szybko zyskał miano "kultowego".

W klimacie makabreski utrzymany jest również film Petera Greenaway'a "Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek". Główny bohater filmu Albert Spieca jest gangsterem, który uwielbia dobrą kuchnię. Kiedy dowiaduje się o romansie swojej żony, publicznie oświadcza, że zabije swojego rywala, a następnie go zje...

Powinowactwo z filmem "Delikatesy" nie kończy się tu jednak tylko na czarnym humorze. Dzieło Greenawaya, który znany jest z tego, że nade wszystko dba o wizualną oprawę swoich dzieł, podobnie jak film Jueneta i Caro przyciąga niezwykłymi, klimatycznymi obrazami, choć w zupełnie innym stylu.

Zobacz zwiastun filmu "Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek":


Kulinarne kino popularne

Filmy, w których dominuje motyw jedzenia znaleźć można również w kinowym repertuarze ostatnich lat. Są to jednak bardziej obyczajowe opowieści, których akcja rozgrywa się w kuchni lub w środowisku kucharzy niż filmy, w których jedzenie ma jakąś dodatkową wartość.

"Życie od kuchni" to remake niemieckiej komedii "Tylko Martha", w której Catherine Zeta-Jones wciela się w rolę pozbawionej uczuć szefowej kuchni, Marthy James, która musi zaopiekować się córką zmarłej siostry. Na dodatek w jej kuchni pojawia się nowy, przystojny kucharz Nick (Aaron Eckhart), który na przemian działa na bohaterkę jak kawałek słodkiej czekolady albo szczypta chilli. Niestety miłosna opowieść Scotta Hicksa, reżysera "Życia od kuchni" mimo, że rozgrywa się wśród wspaniałego jedzenia, nie jest dobrym filmowym daniem.

Obsypany nagrodami film "Julia i Julia" to z kolei oparta na faktach historia Julii Powell (Amy Adams), która w ciągu roku postanowiła zrealizować wszystkie 524 przepisy z książki kucharskiej Julii Child (Meryl Streep). Złośliwi mówią, że wyreżyserowany przez Norę Ephron film udowadnia, że kobieta może spełnić się tylko w kuchni, mniej złośliwi, że film jest wspaniałą, lekka komedią o miłości do francuskiej kuchnii i poszukiwaniu własnej życiowej drogi.

Na ekranach polskich kin wciąż obejrzeć można również francuska komedię "Faceci od kuchni" w reżyserii Daniela Cohena. Alexandre Lagarde (Jean Reno), uznany w całym Paryżu mistrz kuchni, cierpi na brak kulinarnej weny, w dodatku właściciel restauracji zamierza zmienić menu na znacznie tańszą kuchnię molekularną. Na szczęście na drodze zdruzgotanego mistrza staje niesforny, ale bardzo zdolny Jacky Bonnot - człowiek, który potrafi ugotować wszystko.


A na deser...

Gdy mowa o filmowych słodkościach, pierwsze myśli wędrują w stronę takich produkcji, jak "Czekolada" Lasse Hallströma czy też "Charlie i fabryka czekolady" Tima Burtona, jednak nie mniej kuszącymi propozycjami są "Wielkie otwarcie" i "Ratatuj".

"Wielkie otwarcie" to debiut reżyserski Stanleya Tucci'ego, który nakręcił razem z innym aktorem, Scottem Campbellem. Film opowiada o dwóch braciach, włoskich imigrantach, którzy przyjeżdżają do USA, żeby otworzyć włoską restaurację. Wkrótce okazuje się jednak, że Amerykanie to "kulinarni kryminaliści", którzy nie potrafią docenić wyjątkowości serwowanych w restauracji dań.

Opowieść utrzymana jest w lekkiej formie dramatu obyczajowego, którego głównym tematem jest miłość do rodziny i jedzenia. Film obsypany został prestiżowymi amerykańskimi nagrodami, w tym za najlepszy scenariusz na festiwalu w Sundance.

Nie mniej problemów z przebiciem się do kulinarnego świata ma szczur Remy, bohater "Ratatuj", który marzy o karierze kucharza. Zbieg okoliczności sprawia, że Remy trafia do kanałów, tuż pod ekskluzywną paryską restauracją. I chociaż początkowo nie jest mile widziany w lokalu, w końcu jednak, wraz z młodym kuchcikiem, udaje mu się podbić podniebienia Paryżan.

Film wytwórni Pixar, w reżyserii Brada Birda, stanowi połączenie doskonałego poczucia humoru i animacji na najwyższym poziomie.

A jakie są Wasze ulubione filmy o jedzeniu?

Zobacz zwiastun filmu "Ratatuj":


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Dowiedz się więcej na temat: Nie | najlepszy | uczta | uczty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje