Młodzieńcze kompleksy Cezarego Pazury

Niedawno Cezary Pazura delikatnie zmienił wizerunek i zapuścił brodę. Aktora w bardziej męskiej wersji możemy oglądać w nowym serialu TVN-u "Aż po sufit". Co ciekawe, przed laty brak zarostu był kompleksem artysty.

Z brakiem owłosienia i niskim wzrostem musiał zmagać się w młodości Cezary Pazura

"Zacząłem się golić dopiero na drugim roku studiów. Do tego czasu miałem jeden włos na brodzie. Nazywałem go dumne - 'wab na baby'" - przyznał Pazura w wywiadzie, jakiego przed laty udzielił "Playboyowi".

Reklama

Kompleks związany z brakiem owłosienia dawał o sobie znać również podczas meczów siatkówki. "W liceum wszystkim chłopakom wystawały włosy spod pachy. A mnie? Nic. Zero. Grałem więc tak, żeby łokcie trzymać jak najbliżej tułowia. To było kuriozum! A co ciekawe, mimo dziwnej techniki, szło mi całkiem dobrze. Byłem niezłym rozgrywającym" - opowiadał w tym samym wywiadzie.

We wczesnej młodości Pazurę dręczył jeszcze jeden problem. Był bardzo niski. "Miałem najlepsze oceny w klasie, ale dla dziewczyn i tak byłem zerem, bo byłem malutki. Najmniejszy ze wszystkich. Na przysposobieniu obronnym musiałem stać w ostatniej parze! Po prostu długo nie rosłem" - żalił się aktor. Obecnie mierzy 185 cm.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Cezary Pazura

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje