Michał Żurawski: Uwielbiam pracować z żoną

Michał Żurawski chciałby częściej pracować z Romą Gąsiorowską. Liczy, że w przyszłości będą realizować więcej wspólnych projektów. Musiał jednak zrezygnować z udziału w spektaklu "Płyń", którego producentką i reżyserką jest jego żona.

Michał Żurawski i Roma Gąsiorowska

"Płyń" to interdyscyplinarne widowisko łączące elementy spektaklu teatralnego, wideo-artu oraz koncertu na żywo. Za produkcję odpowiedzialna jest Roma Gąsiorowska, a na scenie występują m.in. Piotr Rogucki, Matylda Damięcka i Tomasz Schuchardt. Michał Żurawski twierdzi, że jego również żona od początku widziała w obsadzie swojego spektaklu.

Reklama

- Otrzymałem oczywiście od żony taką propozycję, ale miałem już tak harmonogram ułożony, że wiedziałem, że nic z tego nie będzie i musiałem jej z ciężkim sercem odmówić - mówi aktor agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Żurawski i Gąsiorowska ostatnio pracowali razem na planie filmu "PolandJa", który można obecnie oglądać na ekranach kin.

- Uwielbiamy pracować razem. Mam nadzieję, że będziemy mieć coraz większe projekty wspólne i że będzie się praca rozwijała. Tak, żeby też widzów nie zanudzić, bez przesady, nie tak, żeby rąbać jedną produkcję za drugą - mówi Michał Żurawski.

Aktor twierdzi, że nie narzeka na brak propozycji zawodowych. W najbliższych planach ma udział w kilku filmach fabularnych, serialu oraz w spektaklu teatralnym. Nie chce jednak zdradzać szczegółów tych projektów. Uważa się za osobę bardzo przesądną i obawia się, że jego plany nie dojdą do skutku, jeśli opowie o nich zbyt wcześnie.

- Zdarzało się tak, oj, zdarzało się nie raz. Moja euforia czasami przerastała po prostu ambicje projektu i kończyło się fatalnie - mówi Michał Żurawski.

Aktor zyskał niezwykłą popularność po programie "Azja Express", w którym brał udział wraz z Ludwikiem Borkowskim. Wraz z przyjacielem został zwycięzcą podróżniczego show TVN, pokonując w ostatnim odcinku dwie pozostałe pary, które dotarły do finału, czyli Agnieszkę Włodarczyk i Marię Konarowską oraz Izę Miko i Leszka Stanka. Żurawski nie ukrywa, że zdarza mu się wykorzystywać tę popularność.

- Ostatnio jak mnie policja zatrzymała, to puścili mnie bez mandatu -  mówi aktor.

Aktor twierdzi, że miał wówczas pecha, stara się bowiem jeździć spokojnie i zgodnie z przepisami ruchu drogowego.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje